Awatar jaskiniar

Prośba o pomoc, radę...

jaskiniar 113

Przypadkiem naświetliłem całą rolkę Ilforda FP4+ ustawiając nastawy na czułość ISO 160. Czy może ktoś z Koleżeństwa mi poradzić jak wywołać - w Rodinalu - tak naświetlony negatyw? W internecie znalazłem rozpiski wywoływania tego negatywu naświetlanego na 200 (i oczywiście na nominalne 125).
Jeśli można prosić o pilną odpowiedź - będę zobowiązany



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)

Odpowiedzi 113

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Polon napisał(a):
[ciach...]

Sam nie chodzę przecież na spotkania geologów czy ortopedów i nie ględzę tam głupot, nie dokonuję samobiczowania.

[ciach...]

Ale tu - na AT - to nie są "spotkania" wybitnych fotografów, moje wpisy - nawet te stawiające najprostsze pytania chyba trochę trudno zaklasyfikować jako "ględzenie głupot" (a nawet jeśli, to w towarzystwie nie wypada ). Również nie dokonuję żadnego samobiczowania, nie widzę ku temu żadnych powodów. Nie oczekuję również podobnych zachowań od nikogo z Szanownych Kolegów. A Ty oczekujesz?



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Polon napisał(a):
[ciach...]
Szanowny Kolega Jaskiniar zapytał o proces wywołania konkretnie naswietlonego negatywu, na który uzyskał rzeczowe odpowiedzi. Po czym pokazuje zniszczony, zaświetlony materiał i z zadowoleniem prowadzi dyskusję udając, że nic się nie stało, z werwą realizując strategię “odwracania kota ogonem” w stosunku do tych użytkowników, którym jeszcze zostało sił na prowadzenie tak jałowych dyskusji.

Sam nie chodzę przecież na spotkania geologów czy ortopedów i nie ględzę tam głupot, nie dokonuję samobiczowania.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich,
Aleksander

[ciach...]

Gwoli ścisłości - gdy pytałem o proces wywołania - to ów materiał był już "zaświetlony i zniszczony". Być może gdyby był "świecony" nie na ISO dwukrotnie wyższe niż "nominalne" (160 versus 80) na "zniszczony i zaświetlony" by nie wyglądał. Dyskusję prowadzę wyłącznie w celach dydaktycznych Porównanie dwóch zdjęć z dwóch różnych "naświetleń" wyraźnie potwierdza tezę kol. Czarka. I głównie o to chodziło w tej rozmowie. Wszystkie inne komentarze dotyczące mojego podejścia do fotografii i inne takie - to zwykłe parafenalia. Co nie zmienia faktu, iż owe parafenalia zadziwiają mnie za każdym razem



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Polon napisał(a):
Ależ Janku,
Chciałem jednak zwrócić Twoją uwagę na to, że popierasz postawę Jaskiniara, która w tym wątku jest niezbyt godna pochwały, oczywiście w mojej ocenie.

Szanowny Kolega Jaskiniar zapytał o proces wywołania konkretnie naswietlonego negatywu, na który uzyskał rzeczowe odpowiedzi. Po czym pokazuje zniszczony, zaświetlony materiał i z zadowoleniem prowadzi dyskusję udając, że nic się nie stało, z werwą realizując strategię “odwracania kota ogonem” w stosunku do tych użytkowników, którym jeszcze zostało sił na prowadzenie tak jałowych dyskusji.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich,
Aleksander


Olku,
Popieram, czy nie popieram - raczej poprostu się droczę. Jaskiniar ma swoje doświadczenie i fachową pomoc kolegów - jest zabezpieczony. "Drogę do historii" przywołałem kiedy zorientowałem się, że otworzył stare triki, zaświetlenia, krechy, etc. Pod "Drogą do ..." był dyskurs na 250+ wpisów. Powstały felietony naszego implicite "Odpieprzcie się od Jaskiniara" i "Precedens" - jaskiniar prawdziwie inspiruje również twórców.
Zresztą Grzesiek również się zmienia, nawet AT ma na to wpływ.
Pozdrawiam, Janek



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Polon napisał(a):
Ależ Janku, niesłusznie potraktowałeś moj wpis jako atak osobisty. Jeśli odbierasz go jako tak bezpośredni zwrot dotyczący Twojej kariery to przepraszam za ton mojej wypowiedzi. Był niewłaściwy w takim przypadku.
Pozdrawiam serdecznie,
Aleksander


Olku, niema sprawy, to tylko niezrozumienie.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Polon
Polon

Ależ Janku, niesłusznie potraktowałeś moj wpis jako atak osobisty. Jeśli odbierasz go jako tak bezpośredni zwrot dotyczący Twojej kariery to przepraszam za ton mojej wypowiedzi. Był niewłaściwy w takim przypadku.

Chciałem jednak zwrócić Twoją uwagę na to, że popierasz postawę Jaskiniara, która w tym wątku jest niezbyt godna pochwały, oczywiście w mojej ocenie.

Szanowny Kolega Jaskiniar zapytał o proces wywołania konkretnie naswietlonego negatywu, na który uzyskał rzeczowe odpowiedzi. Po czym pokazuje zniszczony, zaświetlony materiał i z zadowoleniem prowadzi dyskusję udając, że nic się nie stało, z werwą realizując strategię “odwracania kota ogonem” w stosunku do tych użytkowników, którym jeszcze zostało sił na prowadzenie tak jałowych dyskusji.

Sam nie chodzę przecież na spotkania geologów czy ortopedów i nie ględzę tam głupot, nie dokonuję samobiczowania.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich,
Aleksander


PS Nikt mnie tu pod pistoletem nie trzyma, wręcz przeciwnie, siedzę tu z prawdziwą przyjemnością.



Olympus OM System

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Polon napisał(a):
Drogi Janku, a Ty przemyśl, czy szerzenie “mody” na brak jakiegokolwiek zrozumienia podstaw fotografii analogowej przez kilka lat akademickich z rzędu, ma pozytywny wpływ na odbieranie kadry naukowej w Polsce przez osoby postronne? Śmiem wątpić.


Olku, ogromnie mnie zaskoczyłeś
Co ma hobby - wykonywane prywatnie, tj. sprawa prywatna - do pozytywnego lub nie wpływu na postrzeganie kadry naukowej. Moim zdaniem niewiele. Albo nic.
Zaskoczenie wywołało to, że to właśnie Ty tak napisałeś.




implicite napisał(a):
Janku, ...
Akademikowi nie przystoi zadawać pytań "od czapy". Nieakademikowi zresztą też nie.


Jackowi poprostu nie odpowiem.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Mój wpis porównujący całe fotografowanie do produkcji piwa, - wybór wody i chmielu do kadru, nastaw, aparatu i obiektywu, a kwestii chemii - do procesu fermentacyjnego był zaniknął. Być może teraz się ostanie...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Marian
Marian

dobre pytanie. ale twoje pytania przypominają mi zachowanie użytkownika komputera, który uważa za zbędne posiadanie wiedzy o systemie plików i operowaniu nimi na dysku. ludzie uczą się "windowsa" czy tam eksela a potem nie wiedzą gdzie na dysku frukta ich pracy. zawartości kadrów się nie czepiam a chemia fotograficzna przypomina raczej robienie piwa. podstawą sukcesu pilznera jest podobno woda. receptura jest prosta a smaki tak różne...

wiem że nieco nie na temat, ale tak mam



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar jaskiniar
jaskiniar

implicite napisał(a):
Grzegorz, wiem, że umiesz stawiać pytania. Dlatego nie do Ciebie kierowałem swoje uwagi. Raczyłeś jednak byłeś się, by tak rzec, wtrynić między wódkę a zakąskę.

Tylko kto tu jest wódką, a kto zakąską?

To zależy jaka wódka i jaka zakąska



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar implicite
implicite

Grzegorz, wiem, że umiesz stawiać pytania. Dlatego nie do Ciebie kierowałem swoje uwagi. Raczyłeś jednak byłeś się, by tak rzec, wtrynić między wódkę a zakąskę.

Tylko kto tu jest wódką, a kto zakąską?



Wstęp do wątpienia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Norman napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
Polon napisał(a):
Drogi Janku, a Ty przemyśl, czy szerzenie “mody” na brak jakiegokolwiek zrozumienia podstaw fotografii analogowej przez kilka lat akademickich z rzędu, ma pozytywny wpływ na odbieranie kadry naukowej w Polsce przez osoby postronne? Śmiem wątpić.

Nie do końca rozumiem postawiony mi zarzut.

Proszę wybaczyć mi wtręt, ale czy przypadkiem tamta uwaga nie była skierowana do Janka?

Być może inaczej odczytuję 'ukryte' pytania, ale odebrałem to pytanie - jako dotyczące mojej - nieskromnej oczywiście - osoby.


Takie zaczepki Grzesiek, są na poziomie oceniania urody modelki, zamiast odbioru zdjęcia. Bo co ma np. 'hobby polityczne' do zawodu entomologa?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

implicite napisał(a):
Grzegorz, nie chodzi o to, żeby nie pytać, wręcz przeciwnie. Umiejętność postawienia problemowi właściwego pytania jest nawet trudniejsza, niż poszukiwanie na nie odpowiedzi.

Paul Feyerabend, zwolennik anarchizmu metodologicznego, postulował mnożenie bez opamiętania hipotez i potem brutalnego ich testowania w boju. To świetny sposób również i na pytania: zadawajmy nawet najgłupsze, ale jak słusznie napisałeś, zadawajmy je najpierw sobie. Postawione na forum nie wystawiają nam najlepszego świadectwa, ponieważ świadczą, że nie umiemy przeprowadzić wewnętrznego mechanizmu selekcji.

Jako przyrodnik stawiam sobie głównie proste pytania: w jaki sposób?, kiedy?, jakie skutki?. Jako amator fotografii tradycyjnej postawione pytanie stawiałem nie dla tego, że nie potrafiłem przeprowadzić wewnętrznego mechanizmu selekcji, tylko dlatego, że - jako praktyk - uznałem, iż na wyważanie otwartych drzwi nie mam czasu W tym konkretnym przypadku. Poza tym - zwłaszcza rozmowa z wróżką sugerowana przez Czarka pozwoliła mi na ugruntowanie i potwierdzenie praktyczne tej zasady, którą sugerował, a której moje małe doświadczenie nie pozwoliło przyjąć a priori.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Norman napisał(a):
Proszę wybaczyć mi wtręt, ale czy przypadkiem tamta uwaga nie była skierowana do Janka?


Była; i pojawiła się odpowiedź/pytanie o to kto pyta - na to Autor pytania już nie odpowiedział.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Norman napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
Polon napisał(a):
Drogi Janku, a Ty przemyśl, czy szerzenie “mody” na brak jakiegokolwiek zrozumienia podstaw fotografii analogowej przez kilka lat akademickich z rzędu, ma pozytywny wpływ na odbieranie kadry naukowej w Polsce przez osoby postronne? Śmiem wątpić.

Nie do końca rozumiem postawiony mi zarzut.

Proszę wybaczyć mi wtręt, ale czy przypadkiem tamta uwaga nie była skierowana do Janka?

Być może inaczej odczytuję "ukryte" pytania, ale odebrałem to pytanie - jako dotyczące mojej - nieskromnej oczywiście - osoby.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar implicite
implicite

Grzegorz, nie chodzi o to, żeby nie pytać, wręcz przeciwnie. Umiejętność postawienia problemowi właściwego pytania jest nawet trudniejsza, niż poszukiwanie na nie odpowiedzi.

Paul Feyerabend, zwolennik anarchizmu metodologicznego, postulował mnożenie bez opamiętania hipotez i potem brutalnego ich testowania w boju. To świetny sposób również i na pytania: zadawajmy nawet najgłupsze, ale jak słusznie napisałeś, zadawajmy je najpierw sobie. Postawione na forum nie wystawiają nam najlepszego świadectwa, ponieważ świadczą, że nie umiemy przeprowadzić wewnętrznego mechanizmu selekcji.



Wstęp do wątpienia
Awatar Norman
Norman

jaskiniar napisał(a):
Polon napisał(a):
Drogi Janku, a Ty przemyśl, czy szerzenie “mody” na brak jakiegokolwiek zrozumienia podstaw fotografii analogowej przez kilka lat akademickich z rzędu, ma pozytywny wpływ na odbieranie kadry naukowej w Polsce przez osoby postronne? Śmiem wątpić.

Nie do końca rozumiem postawiony mi zarzut.

Proszę wybaczyć mi wtręt, ale czy przypadkiem tamta uwaga nie była skierowana do Janka?

Awatar jaskiniar
jaskiniar

implicite napisał(a):
[ciach...]
Akademikowi nie przystoi zadawać pytań 'od czapy'. Nieakademikowi zresztą też nie.

Wręcz przeciwnie. To właśnie Akademik powinien zadawać wszelkie pytania. Głównie sobie. I próbować na nie odpowiedzieć...
Gdy kończą się pytania - kończy się myślenie...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Polon napisał(a):
Drogi Janku, a Ty przemyśl, czy szerzenie “mody” na brak jakiegokolwiek zrozumienia podstaw fotografii analogowej przez kilka lat akademickich z rzędu, ma pozytywny wpływ na odbieranie kadry naukowej w Polsce przez osoby postronne? Śmiem wątpić.

Nie do końca rozumiem postawiony mi zarzut. Być może faktycznie nie posiadam żadnego zrozumienia podstaw fotografii analogowej - ale nie odnoszę wrażenia, by ktokolwiek na tym Portalu miał jakiekolwiek powody by oceniać czyjekolwiek "zrozumienie" - czegokolwiek. Jako - wieloletni przedstawiciel kadry naukowej w Polsce (a częściowo i dziedziczny przedstawiciel rzeczonej kadry) nie uważam, by postrzeganie/odbieranie tejże kadry miało jakikolwiek związek z hobby, które owa kadra posiada.
A tak poza tym - jakich to podstaw fotografii nie rozumiem?
Wracając do meritum rozmowy - na zadane przeze mnie pytanie odpowiedziały - rzeczowo - cztery osoby. Pozostali - w tej grupie również Ty - zaczęli się wypowiadać dopiero gdy zaprezentowałem efekt - wybranego - działania. Trochę nie do końca "na temat"

Post był edytowany 2015-06-04 12:04:21 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Jacku, a kto pyta? akademik, czy nieakademik?
Akademik (zwrot typowo rosyjski) = Członek Akademii Nauk



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.