Awatar dziiikk

Czy leci z nami admin??

dziiikk 166

Zgroza co się dzieje na AT ostatnimi czasy. Wolność taka totalna jak widać nie jest dobra. Ludzie będą nadal uciekać jak tak dalej będzie. Moim zdaniem AT potrzebuje sprawnej i zdecydowanej moderacji, porządek musi być i granice jakieś też. Co sądzicie?



Cenię AT za brak cenzury, tematów tabu, uczciwą i odważną Administrację i niezwykle szanownych Kolegów Artystów.

Odpowiedzi 166

Awatar DAAD
DAAD

Ja to bym sobie życzył taki guzik, naciskasz i nie ma użytkownika.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pietrek
Pietrek

Nierealne...chyba. Ja się będę upierał przy guziku wyłączającym możliwość wstępu tych, których sobie nie życzymy. Wówczas praca moderatora nie będzie konieczną. A moderator jak mniemam bardzo poważnie swą funkcję traktuje, a później cierpi męki. Po co? Nie będzie wówczas zbędnych sporów i innych rzeczy. Będzie na temat, i tak dalej.

Post był edytowany 2015-04-23 18:43:57 przez Pietrek

Awatar epoxy1
epoxy1

Admin mroderuje jak umie. Ale umie jak moderuje. Przez co widać jak jest. W działach innych niż forum wisi latami tyle pierdół i wymysłów, że jeśli ktoś znający przeczyta - to obchodzi AT szerokim łukiem. Ale podobno tak można, choć ja się dziwię, że na prostą uwagę otrzymuje się stek wyzwisk i łajdactwa, i nikt nie robi z tym nic. Nie mówiąc o koteriach i sobiegrupach. Ale tego ostatniego staram się nie zauważać. Można by to jeszcze pięknie rozruszać i tchnąć nowe życie, ale paru osób trzeba by się po prostu pozbyć. A na to trzeba mieć odwagę.

Jest sposób dobry - nie dajesz zdjęć w galerii - fora z fora
Ubliżasz skur... kur... chu... itd - fora z fora
Piepapiepiu nie na temat w temacie - ban

Można by takie dziesięć przykazań zrobić, wyczyścić recenzje z kretynizmów, fotoporady poprostować, przykazać o podawanie źródeł. I od razu zrobiłoby się poważniej.
I to co napisałem wcale nie jest radykalne, można tak gdzie indziej - można i w AT.
Jeśli Wam nie pasuję, to pierwszy mogę dać głowę. Byle AT było na poziomie.

Awatar marek1953
marek1953

Karol Zbyszewski dość dokładnie opisał przed wojną sprawy kloaczne przez co dostał bana od wszystkich opcji politycznych i wyznaniowych. Ban trwa do dziś bo jako jedyny napisał bezceremonialnie prawdę.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Chciałbym byście w tym offtopie rynsztokowo-średniowiecznym (na marginesie ciekawym jest wrzucanie całego Tysiąclecia w jeden worek) nie zapomnieli że chodzi o Rynsztok Trzeci.

Post był edytowany 2015-04-23 17:28:14 przez RagnarokIII

Awatar jaskiniar
jaskiniar

No - generalnie tak to działało - z ulicznym rynsztokiem (rynsztokami) połączone były podwórkowe miejsca wylewania nieczystości (czasem był też "podłączony" podwórkowy szalet - ale to również w czasach, gdy część mieszczan rezygnowała z ciągłego używania nocników, rezerwując je - zgodnie z nazwą jaka pozostała do dnia dzisiejszego - na czas nocny, w którym wędrowanie na zewnątrz pomieszczenia by załatwić odpowiednią potrzebę - wiązało się z licznymi niedogodnościami...). Podłączenie najczęściej realizowano w formie rowka doprowadzającego nieczystości ze zbiornika - do rynsztoka. Rynsztok "odprowadzał" nieczystości - grawitacyjnie - do rzeki, rzeczki, strumyczka...
Zbiornikiem - dla budynku, posesji była najczęściej beczka. W niektórych miastach - gdzie trudno było o naturalny spadek - dzięki któremu wszystko "samo" spływało do rzeki - w nieco późniejszych czasach (+/- XVII wiek i później) pojawiły się "wyspecjalizowane służby" - czyli wywożący nieczystości w beczkowozach, beczkach - do rzeki.
"Słynne" z literatury pięknej sytuacje, w których przez okna wylewano nieczystości lub pomyje - wprost do rynsztoka zdarzały się - ale tylko w tych okolicach, w których stosowano ów grawitacyjny spływ, i raczej w nocy.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

jaskiniar napisał(a):
marek1953 napisał(a):
[ciach...}
Na pierwszym planie współczesna kratka ściekowa
[ciach...]
dawniej płynęły tędy ścieki
[ciach]

czyli - dawniej (XIII wiek) w miejscu współczesnej kratki był dołek do którego dopływały nieczystości z tej 'knajpy' albo i z sąsiednich domostw?

Na lewo od obecnej kratki ściekowej płynie rzeczka i pewnie w tamtym kierunku wszystko spływało. Prawdopodobnie w tym roku będę musiał tam pojechać to wypytam o szczegóły. Miejscowi znają dość dokładnie historię swego miasta przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
jaskiniar napisał(a):
Wiem również - że bywały karczmy - nawet i w miastach, choć dotychczas pozostawałem (zapewne w błędnym) przekonaniu, że karczma - to było publiczne miejsce spożywania pokarmów bardziej charakterystyczne dla terenów - używając określeń współczesnych - pozamiejskich. Często funkcje żywieniowe łączone były z możliwościami noclegowymi...

Przed Lublinem od strony Rusi stoi ostatnia oberża, gdzie po długiej drodze stawano na nocleg, oporządzano konie. W ten sposób przygotowywano się do wizyty w Lublinie. U nas sądzili się różni pieniacze, przez to musieli ładnie wyglądać na rozprawie. Oberża ta też zlokalizowana jest nad rzeką.

Post był edytowany 2015-04-23 17:15:13 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jaskiniar
jaskiniar

marek1953 napisał(a):
[ciach...}
Na pierwszym planie współczesna kratka ściekowa
[ciach...]
dawniej płynęły tędy ścieki
[ciach]

czyli - dawniej (XIII wiek) w miejscu współczesnej kratki był dołek do którego dopływały nieczystości z tej "knajpy" albo i z sąsiednich domostw?



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Serdecznie dziękuję za takie "na ramię broń". Wiem co oznacza określenie "rynsztok", wiem również, co i kto oraz w jaki sposób do rzeczonych rynsztoków wylewał. Rynsztoki były w miastach średniowiecznych - może nie tyle w każdym, ile w tych, w których usiłowano na ówczesny sposób nieco zadbać o czystość. Wiem również - że bywały karczmy - nawet i w miastach, choć dotychczas pozostawałem (zapewne w błędnym) przekonaniu, że karczma - to było publiczne miejsce spożywania pokarmów bardziej charakterystyczne dla terenów - używając określeń współczesnych - pozamiejskich. Często funkcje żywieniowe łączone były z możliwościami noclegowymi... Nachlani - średniowieczni nachlani (a o ile się orientuję nachlewanie się w karczmie w wiekach średnich nie było tak popularne jak kilka stuleci później - jeśli jeszcze byli w stanie opuścić karczmę - to mieli zdecydowanie więcej szans na zalegnięcie w pijackim śnie w rowie przydrożnym - niż w rynsztoku. I dlatego prosiłem o podanie źródeł.
Na koniec jedna uwaga - utożsamianie ścieku z rynsztokiem nie wydaje mi się właściwe. Inne przeznaczenie, inne nazewnictwo.
Możliwe, że nieco inaczej określamy ramy czasowe owych wieków średnich. Ale to i tak nieważne. Szkoda, że nie chcesz być pomocnym



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

Nie znam się na rzeczywistych rynsztokach średniowiecznych ale czasem chadzam koło takich.
Oto najstarsza knajpa w Europie. Czynna do dzisiaj. Ceny przystępne.
Na pierwszym planie współczesna kratka ściekowa

dawniej płynęły tędy ścieki

W XXIw znacznie ucywilizowano procedury powrotu z knajpy do domu przez taki oto sprzęt



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

jaskiniar napisał(a):
Czy możesz wskazać nieco bardziej szczegółowy okres w 'czasach wieków średnich', w których w ramach 'szalenia' ludność upijała się do nieprzytomności by później zalegać w rynsztokach.

Chyba pomyliles skale. Nikt nie pisal o ludnosci a z twoich slow wynika,ze to mialyby byc masaowe ochlejstwa. Rynsztok byl w zasadzie w kazdym sredniowiecznym miescie, sluzyl jako forma do odprowadzania wszelkich nieczystoeci wylewanych czesto z kamienic wprost na glowy przechodniow. Karczmy tez byly wiec i nachlani tez sie znalezli ktorzy zalegli w pijackim snie, co nierzadko powodowalo osuniecie sie delikweta do scieku. Zrodla sa dostepne w zasadzie wszedzie. Poszukaj.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

czarnobialykwadrat napisał(a):
[ciach...]

Czlek lezacy w rynsztoku w czasach wiekow srednich zazwyczaj napity w trzy pupcie. Nie mieli internetow to nie poszaleli na forumach dlatego tez lubili w rynsztoku polezec, ;-)

Mam świadomość, że coś zwane "prawdą historyczną" raczej nie istnieje, ale ponieważ od jakiegoś czasu w kręgu moich prywatnych zainteresowań znalazły się również informacje dotyczące "zwykłego życia" w czasach wieków średnich - z przyjemnością poznałbym źródło tej informacji. Czy możesz wskazać nieco bardziej szczegółowy okres w "czasach wieków średnich", w których w ramach "szalenia" ludność upijała się do nieprzytomności by później zalegać w rynsztokach. Za wskazanie rejonów - choćby ówczesnej Europy, w których takie przypadki miały miejsce byłbym równie wdzięczny. Jako źródło tych informacji mogę przyjąć nawet tytuły fikcji literackiej na temat tamtych czasów, choć - szczerze pisząc - bardziej wolałbym jakieś - choćby częściowo naukowe - opracowania



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Dziękuję i też lubię buddyzm - niektóre jego zasady są godne naśladownictwa i współczucie należy do tych cech. Ale szczerze Ci tu nie wierzę byś szczerze pisał bo nie wyczuwam w Tobie empatii co raczej ściśle wiąże się z współczuciem.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ja się tylko koledze odwzajemniłem (dotyczy 'osobistych wycieczek').
Czy ja koledze coś ustawicznie wypominam?
Wybiórcza pamięć jest zaś warunkiem jako takiego zdrowia psychicznego i naturalną formą obrony ludzkiego mózgu.

Smacznego.

Post był edytowany 2015-04-23 13:17:29 przez RagnarokIII

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

RagnarokIII napisał(a):
Myślisz że chciałem ssać jakieś członki? Jakiś głupi jesteś, albo ten, no jak mu tam? - no ten... - o mam - kryptogej Coś tam dawno temu w zeszłym roku odpierdoliłem po pijaku, a ty od miesięcy tylko o tym - widać głodnemu chleb na myśli.


I znow osobista wycieczka. Brakuje argumentow? Poczytaj watek o zarowce i kondensorach. Przypomniesz sobie. Typowa cecha hipokryzji-to wybiorcza pamiec ;-)
Glodny, o wlasnie czas na obiad

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Myślisz że chciałem ssać jakieś członki? Jakiś głupi jesteś, albo ten, no jak mu tam? - no ten... - o mam - kryptogej Coś tam dawno temu w zeszłym roku odpierdoliłem po pijaku, a ty od miesięcy tylko o tym - widać głodnemu chleb na myśli.

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Na pewno mogl byc sfrustrowany, niemogacy pogodzic sie ze swoimi kompleksami. Ja lecze kompleksy? A kto chcial ssac czlonki? Terapia to miala byc zamiast parafiny jak mozna bylo wywnioskowac. ;-)

Post był edytowany 2015-04-23 12:56:28 przez czarnobialykwadrat

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

A to jak w rynsztoku to znaczy się że gorszy, hę?

I kto tu kompleksy leczy mocium panie...

Tak było to w piosence...

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

DAAD napisał(a):
Proszę o przybliżenie znaczenia nieznanego mi terminu.


Czlek lezacy w rynsztoku w czasach wiekow srednich zazwyczaj napity w trzy pupcie. Nie mieli internetow to nie poszaleli na forumach dlatego tez lubili w rynsztoku polezec, ;-)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.