Jak już raczyłem w innym temacie się pochwalić ostatnio zakupiłem Canona AE-1 Program. Tak jak pisałem, jest on w stanie dosłownie mint, zarówno wizualnym jak i / chyba ?!!! / technicznym.
Posiadam także drugą lustrzankę Yashica FX-3 Super 2000 na temat której wszędzie piszą, że ma bardzo głośną pracę lustra. No to w takim razie jak ona jest bardzo głośna to co można powiedzieć o Canonie AE-1 Program? Uważam, że jest co najmniej 2 razy głośniejszy. Mało tego - przy wyzwalaniu migawki efekty akustyczne oscylują koło trzasku połączonego z dzwonieniem ( takie "dziabang" z "pierdolut" ). Organoleptycznie sprawdzałem uszczelnienie lustra. Jest OK. Czasy też Canon trzyma doskonale. Migawka pracuje tak jak powinna. Na B lustro jest podniesione i jest ok. Środek body czysty po aptekarsku. Elektronika OK. Tylko ten dźwięk. Umarłego obudzi w nocy.
I teraz moje pytanie. Zapewne wielu z was miało do czynienia z tym body. Czy u was także lustro dzwoniło tak pierońsko głośno?
Zastrzegam, że jeszcze nie zrobiłem sesji foto z tym body, gdyż nabyłem go w niedzielę a teraz nie mam czasu tego zrobić z racji pier...lca świąteczno - służbowego. A ja jak sobie coś naraję to cholester jasny spać nie mogę. Emocjonalny i uczuciowy jestem pod kątem swoich "zabawek"

Post był edytowany 2015-04-01 11:05:13 przez Kapitan