Awatar Pietrek

HAJDPARK... policmanom wstęp wzbroniony

Pietrek 34

Nie wiem czy było, ale jak nie to fajnie by było, a jak tak- to niech ktoś poszuka. To takie miejsce poza drzwiami salonu bingo i baru mlecznego, gdzie stoliki nie fruwają. Może być przydatne, myślę sobie.

Odpowiedzi 34

Awatar epoxy1
epoxy1

jaskiniar napisał(a):
kol. Implicite nie 'wywala' żadnych tekstów dla własnej (ani cudzej) rozrywki. Całkiem niedawno toczyła się dyskusja jak powinien reagować. No więc teraz reaguje - tak jak vox populi - ustaliło... Trochę konsekwencji we własnych zachowaniach...


Właśnie.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

kol. Implicite nie "wywala" żadnych tekstów dla własnej (ani cudzej) rozrywki. Całkiem niedawno toczyła się dyskusja jak powinien reagować. No więc teraz reaguje - tak jak vox populi - ustaliło... Trochę konsekwencji we własnych zachowaniach...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Pietrek
Pietrek

Spomasz napisał(a):
Pietrek napisał(a):
Ofiarę? Jacku- przesadzasz. Jasno mówie- jedź sobie człowieku po moim ZDJĘCIU...


Problem niestety polega na tym, że nie umiesz odróżnić, kiedy ktoś wypowiada się na temat Twojego obrazu, a kiedy modela czy autora...
Jasne, jak Jacek powywala połowę wpisów, to można takie mieć wrażenia. Każdy ma swój rodzaj rozrywki, nawet w szkółce niedzielnej, a może zwłaszcza.

Awatar Marian
Marian

wpisuję się w celu, że jak coś się dzieję to ja muszę być. no to jestem i brużdżę



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Spomasz
Spomasz

Pietrek napisał(a):
Ofiarę? Jacku- przesadzasz. Jasno mówie- jedź sobie człowieku po moim ZDJĘCIU...


Problem niestety polega na tym, że nie umiesz odróżnić, kiedy ktoś wypowiada się na temat Twojego obrazu, a kiedy modela czy autora...

Awatar Pietrek
Pietrek

byle nie naiwna wiara ;P

Awatar epoxy1
epoxy1

Pietrek napisał(a):
Bobasku- naiwność czy wiara?


Sam, cholera, nie wiem...

Awatar WIATRAK
WIATRAK

Czytam ten wątek, czytam i coraz bardziej obawiam się, że Jacek ma jednak w dziób



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
...Janku...


Jacku,
Mam nadzieję, że przy najbliższym spotkaniu wyjaśnimy sobie zaszłości i 'złożymy je wspólnie do grobu'. Nie szukam zwady, chcę spokoju i dobrej zabawy.
Pozdrawiam, Janek



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Pietrek
Pietrek

Ofiarę? Jacku- przesadzasz. Jasno mówie- jedź sobie człowieku po moim ZDJĘCIU, ale od mojej osoby wara. To chyba nie jest trudne? Jakoś wiele osób to potrafi. Czemu zabraniasz mi po imieniu nazywać tych, którzy tego nie chcą zrobić? Tylko dla świętego spokoju?

Post był edytowany 2015-03-30 12:26:49 przez Pietrek

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Zawsze możemy proponować innym, by usiedli gdzieś indziej. Problemy zaczynają się wtedy, gdy owe propozycje są odrzucane, ignorowane. Czy jedynym wyjściem jest posadzenie tych innych, przy tym innym stoliku na siłę?. A co gdy ci inni zaproponują nam byśmy to my się przesiedli?
Każdego interesuje - głównie - jego własny święty spokój. Zawsze, gdy pojawiamy się w nowym - dla nas - środowisku musimy dokonać kilku wyborów. Czy akceptujemy zasady, które wcześniej - zanim się pojawiliśmy - zostały w tym środowisku "wypracowane". __- ps __- czy wykażemy choć minimum wysiłku, by te zasady poznać, zwłaszcza gdy są "niepisane"? __- Czy - na rozmaity sposób - będziemy dążyli do zmiany tych zasad, czy wreszcie jesteśmy w stanie "być" mimo, iż nasze wysiłki mające na celu owe - dla nas ważne - zmiany, się nie udadzą, lub gdy udadzą się częściowo.
W wirtualnym świecie - bez względu czego ów wirtualny świat dotyczy - w sumie sprawdza się najlepiej (to wyłącznie moja opinia oparta o lata doświadczeń "życia" w tymże świecie) kilka zasad: "żyj i pozwól żyć innym", "nie rób drugiemu co tobie samemu", "mój wpis świadczy o mnie, nawet jeśli dotyczy kogoś innego".

Post był edytowany 2015-03-30 12:01:38 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar implicite
implicite

Działam jako moderator wyłącznie w sytuacji, kiedy AT-istom kurzy się z głów, Janku, nie traktuj mnie jak biskupa albo ministra. A kłopot z moderatorem mają wyłącznie ci, którzy nie potrafią zachować się kulturalnie, co dowodzi, że moderacja jest potrzebna. Przecież Piotr otwarcie przyznaje się do swoich chamskich zachowań i deklaruje, że nie zamierza z nich rezygnować. W ogóle, Piotrze, trudno z Tobą rozmawiać. Wywołujesz awantury, potem przekręcasz fakty, a przyłapany za rękę, bagatelizujesz to i wciąż uważasz się za ofiarę.



Wstęp do wątpienia
Awatar Pietrek
Pietrek

Tak, po to ten wątek. Nie nauczymy, ale możemy nauczyć siadania przy innym stoliku. Ignorowanie dla świętego spokoju? Czyjego? Ustanawiamy? Ja nikogo nie ustanawiałem. Tak- Jacek usunął? Po co? Chyba po to, by zagmatwać wyrwaniem z kontekstu. Dla świętego spokoju pomilczeć nad tym? Kwestia definicji świętego spokoju. Szczerze mówiąc, interesuje mnie mój własny. Podobnie jak jego burzenie zachwyca burzących. Między czarnym i białym jest cała gama odcieni.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Jest takie bardzo stare powiedzenie: jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie . Nie śmiałbym udzielać Ci żadnych rad, ale jeśli zasad nie ma, bądź nie są do końca zwerbalizowane - w formie spisanego regulaminu - po prostu, dla własnego, psychicznego dobra - należy unikać konfliktowych. Sytuacji. Na moment wrócę do tego konkretnego przykładu: z tego co się zorientowałem Jacek usunął jakiś wpis. I koniec. Jako moderator miał do tego prawo, co więcej - nie oczekujemy (przynajmniej nie powinniśmy) by się ze swych decyzji tłumaczył, skoro wcześniej takimi prerogatywami go obdarzyliśmy. Jeśli uważasz, że "nie nauczymy" nikogo, kto "jedzie po Autorze, a nie po dziele" - że to nie jest właściwe działanie - to po co zakładać na ten temat osobny wątek? By - w ramach retorsji/odwetu "pojechać" po tym kto przedtem "jechał" po nas. I w dodatku sugerując, że ten wątek ma być czymś w rodzaju "ahparku"? Przecież to alogiczne jest. Ustanawiamy kogoś, kto powinien "reagować", akceptujemy te "reakcje", po czym - czym prędzej - tworzymy miejsce, w którym chcielibyśmy by ten ktoś nie miał nic do powiedzenia?. Trochę to przypomina dawne wydzielanie miejsc, stolika dla niepalących - w kącie sali, na której wszędzie indziej można było palić do woli...

ps
poza tym - jeśli już mamy tę świadomość, że kogoś tam czegoś nie nauczymy - to żadne działania tego nie zmienią. Po co się angażować w coś na co nie mamy wpływu? W dodatku - kimże my jesteśmy dla tego kogoś, byśmy mieli prawo - w stosunku do obcej nam, dorosłej osoby - czegokolwiek ją (tę osobę) uczyć, czegoś wymagać.

Post był edytowany 2015-03-30 10:29:04 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Na prowokację - najlepszą odpowiedzią jest nie dać się sprowokować


Przyznaję Ci rację, to najlepsze rozwiązanie.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Pietrek
Pietrek

Jaskiniarze- mówisz o zasadach w miejscu, gdzie ja nie widzę ustalonych zasad. Tylko słyszę, że one są, i że zostały ustalone. Korespondencja z Jackiem na "privach". Polega tylko na jednym. Jacek ma rację i koniec. Nie ma tu nic do rzeczy lubienie czy nielubienie. Co do pszepani on zaczepia. Zaczepia zawsze zaczepiany. Ani Jacek, ani ja, ani Ty nie nauczymy kogoś, kto ma w zwyczaju jechać po autorze, a nie jego dziele, że jest w błędzie. Z tego powodu założyłem ten wątek.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pozwolę się z Kolegami częściowo nie zgodzić. Nie ma problemu Jacka, Jacek - jak przypuszczam również nie ma problemu. Zarówno fizycznie, jak i co ważniejsze - mentalnie - nie ma możliwości rozdzielenia tych "dwóch Jacków". Zwłaszcza w tak niewielkim i hermetycznym środowisku. Zresztą - nie ma - według mnie - takiej potrzeby. Ci którzy "lubią" - w jakikolwiek sposób kol. Implicite mogą - lub nie - akceptować Jego działania jako moderatora. W przypadku gdy ich nie chcą, nie umieją, nie mogą zaakceptować - nie powinni się w dyskusje wdawać. Ci, którzy lubią Jacka (w jakikolwiek sposób) "powinni" postarać się go lubić bez względu czy odczytują Jego wpisy/działania jako "prywatne" czy "służbowe". Takie "rozdzielanie" lubienia - to (proszę o wybaczenie) tylko i wyłącznie przejaw/chęć niepodporządkowania się ogólnym zasadom...
A nawet jeśli - to w ramach lubienia Jacka można Mu wprost (ale nie publicznie) napisać/powiedzieć co się nie podoba. Publiczne kontestowanie/krytykowanie Jacka jako Implicite - prowadzi do dalszej destabilizacji...
Z drugiej strony - sporo osób pisze/pamięta, że "dawniej tego nie było". Przypuszczam, że Jacek jako moderator dyskusji chce właśnie przypomnieć nam, dyskutantom, że można inaczej. Że można uruchomić własnego, wewnętrznego moderatora wypowiedzi. Takiego, który tę samą treść przekaże w innej formie. Większość "protestów", przy których interweniuje kol. Implicite - dotyczy formy. Nie treści. Poza tym - wezwania "na pomoc" pojawiają się głównie w tych sytuacjach, gdy ktoś - po mniej lub bardziej subtelnej zaczepce otrzyma odpowiedź, z którą sobie nie może poradzić.
__- ps. __- to, że często taka sytuacja to efekt mniej lub bardziej subtelnej "prowokacji" niczego nie zmienia. Na prowokację - najlepszą odpowiedzią jest nie dać się sprowokować
W większości przypadków przypomina to zabawy w piaskownicy, podczas których jeden berbeć szturcha drugiego i - od razu biegnie do opiekunki z okrzykiem: "pszepani, a on się zaczepia".
Jesteśmy dorośli, reprezentujemy rozmaite poglądy - nie tylko na sztukę czy politykę. Zanim wezwiemy "królewską konną" - próbujmy nie doprowadzać do konieczności takiego wezwania. No i wreszcie - wezwawszy nie narzekajmy, że jej działania nie są takie jakich oczekiwaliśmy.

Post był edytowany 2015-03-30 10:01:28 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Nie demonizowałbym aż tak bardzo.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.