Awatar szwajcarski

Nowinka!

szwajcarski 114

Witam,

Temat i powód w zasadzie bez sensu, ale o co chodzi.

Dzisiaj rano dowiedziałem się, że aparaty cyfrowe oprócz wygryzienia fotografii tradycyjnej z codziennosci, planują dodatkowo kopać leżącego.

Zespół mądrych postanowił stworzyć aplikację "symulującą" negatywy, w ten sposób robiąc "zdjęcie" telefonem-komputerem, możemy upodobnić je do klatki z negatywu np. HP5 czy Trix!

Wspaniała możliwosć imponowania znajomym! Gdzie są granice absurdu oraz głupoty?

Zaraz idę spalić filmy z lodówki, Rolek na smietnik, od dzisiaj robię tylko cyfrą i to nie za 5000 zł a 400 firmy na N. Dalej jednak na Trixie a nawet i Neopanie! Kocham postęp i prostotę!

Ddoatkowo, sciągnąłem w/w aplikację i o dziwo klatki wychodzą lepiej niż po fizycznym wywoływaniu!

http://fotopolis.pl/n/20523/black-symulacja-kliszy-czarno-bialej-na-smartfony/

Post był edytowany 2015-03-26 16:24:49 przez szwajcarski

Odpowiedzi 114

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:19:50:
A ja odniosę się jeszcze do wypowiedzi starszej gawiedzi.


kol. m6nj,
Zastanów się choć raz nad tym co piszesz. Rozumiem, że tzw. 'starszych' niezbyt poważasz i szanujesz. Ale czy pomyślałeś, że i Ty będziesz kiedyś 'starszy'? Jak odnosić do Ciebie będą się Twoje ew. dzieci? Tak samo jak Ty teraz? Będziesz szczęśliwy z takich rezultatów Twojego życia? Myślenie ma jednak przyszłość.

m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:19:50:
Czy mnie stać na papier i chemię? Nie stać mnie na to co bym chciał, ale radzę sobie na Fomie.


Dobra rada 'starszego pana':
Czytaj co piszesz, bo to zostaje na piśmie.
Dbaj, żebyś nie zmieniał poglądów 'od zdania do zdania'.
Przecież nigdy nie wiesz, czy jutro, gdy będziesz rozmawiał o ewentualnej pracy, nie spotkasz jednego z tych 'starszych Panów'; pomyśl o wyniku takiego spotkania, 'po co strzelać sobie samemu w stopy'?

m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:19:50:
Czy Janeq zrobi taki młyn? Nie zrobi - bez kalibracji się nie da no i trzeba mieć Hasselblada O oku nie wspominam, bo jasne że Janeq je ma.


Widzę, że jesteś bardzo pewny siebie. No to potestujmy to...
A o ile byś się założył? (wiarygodnie, czyli ze złożeniem takiej sumy do depozytu u obustronnie zaufanego prawnika - mam wskazać? - jesteś chętny?)
Skąd wiesz, że nie mam Hasselblada? A Mamiya RB nie wystarczy? A Kiev 88 + Volna-B?
Jak Twoja pewność siebie ma się do Twojego wcześniejszego stwierdzenia, że jednak nie na wszystko Cię stać?
No to jak z tym zakładem - uważaj, bo mogę jednak wygrać.

Dziękuję, że zauważyłeś moje 'oko'


m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:19:50:
'Korekcja w komputerze daje większe możliwości, uczy trzymania w cuglach'- Tak daje większe możliwości ingerencji w obraz, niektórzy bez tego całe życie nie zrobili by nic ciekawego.


A więc przyznajesz, że czasem ktoś zrobi 'coś ciekawego' w drodze obróbki cyfrowej?


m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:19:50:
Reasumując- .. Kilku starszych Panów zmieniło forum o fotografii w forum bicia piany i walki na zdania wielokrotnie złożone. Fotografii w tym nie wiele, ale Panowie na emeryturze się nudzą, więc można postukać.



Zastanów się nad tym zdaniem, gdy jutro zgłosisz się na rozmowę do ew. nowej pracy.
Przez przypadek możesz spotkać jednego z tych 'starszych Panów'.
Mówisz, że 'starsi' są na emeryturach. To dobre firmy prowadzą wyłącznie młodzi?
Ach, nie potrzebujesz lepszej pracy. A stać Cię na papier i chemię?


m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:19:50:
Uraziłem kogoś?
Jestem pewnien że nie.



Nikogo ze 'starszych Panów' nie uraziłeś - na to jednak trzeba być kimś.
Ale napisałeś wiele o sobie. Powodzenia w nowej pracy.
I pomyśl, czy napewno nigdy nie będziesz 'starszy'



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar epoxy1
epoxy1

m6nj - Kolego, to nawet dziecinada nie jest. Sam siebie wpakowałeś do konserwy, a tu się poszerza horyzonty, otwiera mózgownice. W Galerii jest mnóstwo świetnych fotografii. Nieważne, czy będą istniały jako powiększenia, czy odbitki, czy tylko będą świecić na monitorach. Proces pod żarówką? To straciło na znaczeniu, czego Kolega nie zauważa. Ja powtórzę - wyjazd do Irlandii to były pieniądze wyrzucone w błoto. Dobrze poszukać, to żyją jeszcze fachowcy od formatów z DSP, Arpolu, Mody Polskiej, z wytwórni filmowych fotosiści. Są w Rzemiośle. Podejrzewam, że jest prawdopodobne iż na Ludnej w Warszawie stoi wielkoformatowy aparat do dziś. Chyba, że zlikwidowano światłodruk w drukarni. Tam są fachowcy i od portretu, i od reklamy, i od widoków. Ale oni się nie reklamują. No i na koniec: filozoficzno-polityczno-gówniany tytuł jest o niebo lepszy niż pisanina Kolegi.

Uraziłem kogoś? Jestem pewien, że nie.

Pozdrawiam i sukcesów życzę.

Post był edytowany 2015-03-29 09:36:54 przez epoxy1

Awatar epoxy1
epoxy1

Polon napisał(a):
epoxy1 napisał(a):
Współczesne proofy cyfrowe wykonuja odbitki na poziomie NIEOSIĄGALNYM pod żarówką.......

Współczesne drukarki PRO Epsona...



Gdy zachodzi potrzeba wykonania powiękzenia z pliku cyfrowego w bezkompromisowej jakości, papier fotograficzny naświetla się na naświetlarce cyfrowej i poddaje nastepnie tradycyjnej obróbce. Nie ma obecnie możliwości osiągnięcia zbliżonej jakości w druku. Obraz na powiększeniu optycznym jest inheretnie wbudowany w emulsję papieru fotograficznego, dlatego jego powierzchnia ma nieporównanie szlachetniejszy wygląd niż nadruk na odbitce z inkjet'a.
Inkjet “pluje” kropelkami atramentu podstawowych składowych barw. Tradycyjny papier fotograficzny charakteryzuje się ciągłością tonalną, przejścia są lepiej oddane, gradienty barw bardziej harmonijne.


epoxy1 napisał(a):
Nawet stary proces Ciba z lat 80-tych kosi wszelkie cuda niewidy pod powiększalnikiem na srebrowych papierach...



Emulsja Cibachrome/Ilfochrome zawiera kilkanaście warstw srebra.



Nie zamierzam wdawać się w polemikę w tym wątku, także to mój ostatni wpis w nim.


I bardzo dobrze, bo rozmawia Kolega z poligrafem. I ja wiem o czym piszę. Stary system firmy Ciba (przed przejęciem przez Geigy, a więc dawno temu) ze Szwajcarii przebija to co jest dziś (i nie jest to system srebrowy, tylko polimerowy). I przejścia tonalne i co tam jeszcze są oddane w 100%. Inaczej system nie nazwany by został profesjonalnym. A dziś z kolei duże formaty drukuje się. I też w jakości PRO. To następuje w tej chwili, więc nie jest szerzej znane. Obie techniki (analogowa i cyfrowa) zostaną i będą się uzupełniać. Analog tradycyjny JUŻ przechodzi do technik graficznych, artystycznych. Czyli zaczęło się od malarzy i na malarzach skończy. Nie ma się co obrażać, czy zacietrzewiać. Postęp, Panowie, Postęp.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

m6nj napisał(a)dzisiaj o 01:21:58:
No i to drogie jest, a tutaj przecież na nic nikogo nie stać.


kol. m6nj:
To dziecinada. Z pieniędzmi jest tak:
Im więcej uczciwie zarobiłeś, tym mniej o tym mówisz.
Dorośnij, bo pytlować w necie jest łatwo.
Na teraz - dziecinada i tyle.

Post był edytowany 2015-03-29 09:05:52 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar m6nj
m6nj

Janeq-2010 napisał(a):
epoxy1 napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Ta fotografia podoba mi się bardzo.

...chciałbym taką kiedyś zrobić - jest u mnie w ulubionych


Janeq - obiecywam, że zrobisz takie zdjęcie!
Młyn nad Utratą w Pęcicach pod Warszawą (nie wiem czy jeszcze jest), etc...


Gotów jestem załatwić cholernego LFa, Graflexa, Shen Hao, czy co tam...


Janeq dużym formatem nie da się zrobić dobrego zdjęcia bo nigdy nie wiesz czy emulsja na szitkach jest ta sama i idealnie wylana. No i to drogie jest a tutaj przecież na nic nikogo nie stać.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar m6nj
m6nj

A ja odniosę się jeszcze do wypowiedzi starszej gawiedzi.

Czy ja odbielam? tak zdarza mi się w portrecie oczy.

"Odbielanie nie jest powtarzalne"- ciekawy wniosek nurtujące czym poparty..odbielanie jest procesem bardzo wolnym przy odpowiedniej recepturze więc i odpowiednim świetle jest całkowicie pod kontrolą.

"Nie da się naświetlić analogiem tej samej sceny 2 razy tak samo"- WOW Janequ znowu zaskakujesz- to że niby cyfrą się da? Powtarzalność w analogu wg mojej oceny następuje na etapie powiększenia bo chodzi o powtarzalność odbicia tego samego negatywu..Nie widzę sensu naświetlania tak samo tej samej sceny. Uważam że cyfrą czy analogiem jest to zupełnie jedno i to samo pod warunkiem że umiemy mierzyć światło i znamy swój film.

Czy jestem w stanie tak samo wywołać? Tak jestem w stanie, ale nie muszę bo koryguje to później pod powiększalnikiem.

Czy mogę złożyć taką samą chemię? A w czym tutaj jest problem?????? A tak w ogóle to na co to komu? minimalne odchylenia w stężeniach nie wpływają znacząco na negatyw, a jeśli wpłyną to po raz wtóry koryguję pod powiększalnikiem.

Czy mnie stać na papier i chemię? Nie stać mnie na to co bym chciał, ale radze sobie na fomie.

Czy Janqu zrobi taki młyn? Nie zrobi- Bez kalibracji się nie da no i trzeba mieć Hasselblada O oku nie wspominam bo jasne że Janequ je ma.

"Korekcja w komputerze daje większe możliwości, uczy trzymania w cuglach"- Tak daje większe możliwości ingerencji w obraz, niektórzy bez tego całe życie nie zrobili by nic ciekawego.



Reasumując- ciekawe, że na analogowym forum słychać co chwilę przyklask dla cyfry..ośmiele się stwierdzić że wiem dla czego. Kilku starszych Panów zmieniło forum o fotografii w forum bicia piany i walki na zdania wielokrotnie złożone. Fotografii w tym nie wiele, ale Panowie na emeryturze się nudzą więc można postukać.
Z forum uciekło już wielu wartościowych fotograficznie ludzi bo ile można słuchać tych samych bredni..
Na cyfrowe forum Panowie nie pójdą bo cyfrą zdjęcia też nie wychodzą..zresztą tam w przeciwieństwie do naszego kochanego forum trzeba coś ciekawego pokazać, żeby istnieć.. a co ciekawego po za qwazi filozoficznym bełkotem mogą dać Panowie?? Galerie odpowiadają.
Więc albo kolejni będą odchodzić albo w końcu Panowie założą sobie czat pod jakimś filozoficzno-polityczno-gównianym tytule i tam będą snuć swoje chore teorie o tym jak zenitem i opemusem robią przy piwku niepowtarzalne i szare zdjęcia swojej rodziny na łące..

Uraziłem kogoś? Jestem pewnien że nie.

Pozdrawiam i sukcesów życzę.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Ta fotografia podoba mi się bardzo.

...chciałbym taką kiedyś zrobić - jest u mnie w ulubionych


Janeq - obiecywam, że zrobisz takie zdjęcie!
Młyn nad Utratą w Pęcicach pod Warszawą (nie wiem czy jeszcze jest), etc...


Gotów jestem załatwić cholernego LFa, Graflexa, Shen Hao, czy co tam...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Polon
Polon

epoxy1 napisał(a):
Współczesne proofy cyfrowe wykonuja odbitki na poziomie NIEOSIĄGALNYM pod żarówką.......

Współczesne drukarki PRO Epsona...



Gdy zachodzi potrzeba wykonania powiękzenia z pliku cyfrowego w bezkompromisowej jakości, papier fotograficzny naświetla się na naświetlarce cyfrowej i poddaje nastepnie tradycyjnej obróbce. Nie ma obecnie możliwości osiągnięcia zbliżonej jakości w druku. Obraz na powiększeniu optycznym jest inheretnie wbudowany w emulsję papieru fotograficznego, dlatego jego powierzchnia ma nieporównanie szlachetniejszy wygląd niż nadruk na odbitce z inkjet'a.
Inkjet “pluje” kropelkami atramentu podstawowych składowych barw. Tradycyjny papier fotograficzny charakteryzuje się ciągłością tonalną, przejścia są lepiej oddane, gradienty barw bardziej harmonijne.


epoxy1 napisał(a):
Nawet stary proces Ciba z lat 80-tych kosi wszelkie cuda niewidy pod powiększalnikiem na srebrowych papierach...



Emulsja Cibachrome/Ilfochrome zawiera kilkanaście warstw srebra.



Nie zamierzam wdawać się w polemikę w tym wątku, także to mój ostatni wpis w nim.



Olympus OM System

Awatar Marian
Marian

doświetlone



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar epoxy1
epoxy1

Janeq-2010 napisał(a):
Ta fotografia podoba mi się bardzo.

...chciałbym taką kiedyś zrobić - jest u mnie w ulubionych


Ale chmurki sztuczne. A prawda miała wyzierać... Chmurka w deski się wryła jakoś.

Janeq - obiecywam, że zrobisz takie zdjęcie!
Młyn nad Utratą w Pęcicach pod Warszawą (nie wiem czy jeszcze jest), w Rawce pod Skierniewicami (w rozsypce, ale za to blisko stacji kolejowej-wycieczka w sobotę i jest fotka). Idzie się zamłynić na upartego. Jest też parę rodzinnych młynów starych pod Łowiczem. Dobrym tematem mogłyby być stare piekarnie, na Pradze są. Nie wiem tylko czy tak fotogeniczne.

Post był edytowany 2015-03-28 21:02:53 przez epoxy1

Awatar epoxy1
epoxy1

Jaskiniar. Zgadzam się z Tobą.
A teraz napisze coś niebywałego.
Praca z powiększalnikiem, to fanaberia i marnowanie czasu, pieniędzy i swojej osobowości. OSOBOWOŚCI. Bo kreacja w komputerze daje większe możliwości, uczy "trzymania w cuglach" wyobraźni, albo daje jej perspektywy o jakich jedynie można pomarzyć w ciemni. I jedynie w takiej formie analog ma sens ekonomiczny w 95% przypadków. Współczesne proofy cyfrowe wykonuja odbitki na poziomie NIEOSIĄGALNYM pod żarówką. Nawet stary proces Ciba z lat 80-tych kosi wszelkie cuda niewidy pod powiększalnikiem na srebrowych papierach (a proces MOŻNA przeprowadzić również pod powiększalnikiem!), a używa się specjalnych folii i pigmentów w proszku. Kolory, klękajcie narody, jakość - doskonała. Współczesne drukarki PRO Epsona, nawet nie ma o czym dyskutować. Takie nobilitowanie się kolodionami, powiększeniami, capaniem pędzlami po papierku i retusze a la XIX wiek, śmieszne jest. Dziś na to nie ma czasu i pieniędzy. Może to i ładne, ale nie warte aż takiego zachodu.

A, że niepowtarzalne? Prawda. Ale nie nazywaj się fotografem, a grafikiem.
I idź dyskutować tam, gdzie graficy i ich dzieła.
Takie czasy.

Moje marzenie: fotka, wywoływacz, skan, obróbka, odbitka. To upraszcza proces, nie niszczy środowiska, pieniędzy. Jest wygodne i przyjemne. Bez napinania się.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Ta fotografia podoba mi się bardzo.

...chciałbym taką kiedyś zrobić - jest u mnie w ulubionych



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

szwajcarski napisał(a):
[ciach...]
Jeżeli to ta sama fotografia, dlaczego 99% zdjęć cyfrowych to popłuczyny bez wyrazu, o swietle nie mowiac. Liczy sie krzycząca forma, tresc powstaje przypadkiem (z reguły nigdy)

???

szwajcarski napisał(a):
Przy czym oglądając zdjęcia znajomych wydaje mi się, że chęć imitacji filmu (najczesciej przez osoby ktore film widzialy w kiosku na półce) wytwarza monstra - ani cyfrowo sterylne ani naturalne z negatywu pstryki.

To nie oglądaj zdjęć znajomych.

szwajcarski napisał(a):
Sprawa zmienia się diametralnie, gdy człowiek oblatany w fotografii tradycyjnej, zaczyna robić cyfrą, mowimy jednak o przypadkach ogólnych.

Bez przesady - przynajmniej w Polsce "umasowienie" fotografii cyfrowej to okres od - mniej więcej początku XXI wieku.
Nie wydaje mi się, by - zwłaszcza w gronie ludzi zajmujących się fotografią nieco bardziej poważnie, było było wielu, którzy są wyłącznie "oblatani" w fotografii cyfrowej...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

m6nj napisał(a):
[ciach...]
Edit: jaskiniar dla Ciebie pokazanie czogoś=skan , dla mnie papier + oprawa, wiec juz na samym wstępie brak płaszczyzny do dyskusji.

Skąd taki wniosek, że dla mnie akurat pokazanie czegoś = skan? Pomijając nawet to, że aby pokazać - czy to w internecie czy w rzeczywistości swoje fotografie wykonane na kliszy - nie skanuję (czyli nie wykorzystuję skanera). Nie chcę by to co napiszę zabrzmiało jako personalne odniesienie - ale mogę jedynie Ci zazdrościć, że stać Cię na to, by prezentować Twoje fotografie, szerszemu odbiorcy - wyłącznie w formie oryginalnych, osobiście wykonanych odbitek, powiększeń. Jaki jest status tych siedmiu fotografii, które zaprezentowałeś w galerii na AT? Wraca stary temat. Nie traktuj innych lekceważąco - bo tak odbieram Twoją wypowiedź. Ta fotografia podoba mi się bardzo. Ale gdy zaczynasz mi/odbiorcy wmawiać, że to co widzę na monitorze - jest dokładnym i idealnym odwzorowaniem wiszącej u Ciebie na ścianie odbitki - odnoszę wrażenie, że nie traktujesz mnie/odbiorcy poważnie.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar epoxy1
epoxy1

Ale pojechałem... Aż mnie wstyd. Idę do lekarza, zaraziłem się od jednego ta kiego.
Jakby co, to mnie poniesło... Z dobrego serca oczywiście.

Awatar DAAD
DAAD

Marian mnie znów zaskoczył.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

marian napisał(a):

ja tam olewam formę, ale...


Trzymaj formę ponad normę (prawda taka że liczy się komunikatywność jako nadrzędne zadanie języka - samochód ma jeździć).

Awatar Marian
Marian

Janeq-2010 napisał(a):
m6nj napisał(a):
.


1. pisz Polak z małej litery, sam taki będziesz
2. technika analogowa nie jest sama w sobie ułomna, tylko trudna i mało powtarzalna
3. nie ma potrzeby bronienia czegokolwiek, technika 'kliszowa' to co innego niż technika 'matrycowa' - są inne, ale mogą współistnieć.


ja tam olewam formę, ale... alee - pisz z wielkiej, po haha kropka. technika z wielkiej, na końcu kropka. ewentualnie średniki. to jest tez zdanie. punktowanie. ale dajesz po liczebnikach kropę to i na końcach też dla równowagi. jak mówił bosman kita - "ujowo ale jednakowo". ja sobie dwadzieścia lat temu dałem dyspensę, bo znaków odpowiednich do wymiany nie było. najmniejszy wspólny mianownik. ale jak się kogo poucza to i wedle reguł wypada. wybacz jeżeli uraziłem. nie było to moją intencja



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar epoxy1
epoxy1

Ja się zapytam stanowczo: czy Kolega szwajcarski miał w ręku jakikolwiek profesjonalny, lub semi - profesjonalny aparat cyfrowy?

O wolnej woli Kolega słyszał? Cyfrowa fotografia może być piękna i dziewicza, prawdziwa, niepokalana i uczciwa jak małżeństwo jehowych. To czym się staje zależy od fotografującego. Tylko i wyłącznie. Jeśli sumienie fotografa pozwala mu na kreację w komputerze, to idzie na jego konto.

Kolega szwajcarski, tak się zakochał w analogu, że nie widzi zalet cyfrowej fotografii. Widzi jedynie wady i zagrożenia. Proponuję używać cyfry tak jak analoga.
Pozwalają na to np. aparaty Pentax K-5, K-3 i format RAW.
Nikt nie każe nikomu manipulować danymi i używać algorytmów.

Swego czasu, fotografia analogowa RÓWNIEŻ była dotknięta plagą manipulacji
(słynne pocałunki w NY i Paryżu) i to w momencie robienia zdjęcia, jak i w retuszu, w ciemni.

Naprawdę: zmienił się jedynie nośnik. Krzywdę robią ludzie, nie aparat.

Awatar epoxy1
epoxy1

m6nj napisał(a):
Śmiać sie, płakać? Chyba raczej to drugie..
Janequ Ty wiesz? Ha to co pokazujesz raczej temu przeczy..
Powtarzalność w fotografii analogowej jest wystarczająca tylko nie jest ani chyba nie było Panu dane doświadczyć.
Panie Epoxy wiesz o mnie tyle co przeczytasz..
A to że fotografowałes pudełkiem to raczej nie jest coś co dodaje Panu gwiazdek..

Żal dupę ściska bo zatrzymaliście się Panowie dawno tam czego inni pamiętać nie chcą..
Powodzenia!

Edit: jaskiniar dla Ciebie pokazanie czogoś=skan , dla mnie papier + oprawa, wiec juz na samym wstępie brak płaszczyzny do dyskusji.


I niedobrze, że Kolega TAK podchodzi do sprawy. Ja doceniam w Koledze PURYSTĘ i fachowca. Ale co z tego? Bliżej mi do Jaskiniara, faktycznie też do Janeq'a.
Jakieś tam bilety do Irlandii... Kolego, wyrzucone pieniądze! Szkoda było fatygi, i zachodu, dla takiego efektu.

Kolega się emocjonuje powiększeniami (widać po galerii), no to kolega powinien wiedzieć, że Agfa na Photokinie w 1984 roku bodajże powiększała 1mm2 obrazu przedstawiającego oko ludzkie do formatu 6x6m2 bez wyraźnego ziarna. Wtedy wyczyn, dziś nawet śladu nie ma po tamtym wydarzeniu (inicjatywa prywatna pracowników stoiska Agfy). Ciekawe?
A fotografowanie pudełkiem przez parolatka w 1974 roku, to Kolego był wyczyn nie lada, wart tysiąca gwiazdek, czy czego tam. Taka prawda.

I jeszcze dorzucę. Aparat fotograficzny "przemysłowy" DWUPOMIESZCZENIOWY, format max 2,5 metra na 2,5 metra, tzw. małej kasety.
Praca na nim to orgia i orgazm jednocześnie, dla wytrawnego fotografa przeżycie. Seria zdjęć to koszt około 20 000 zł. Pracował Kolega na takim? Moja Irlandia była w Polsce, nie trzeba było wyjeżdżać, by się uczyć u najlepszych. Tylko oni sławni nie byli, po prostu pracowali na chleb.

Post był edytowany 2015-03-28 19:38:15 przez epoxy1

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.