Witam!

Kupiłem "poważniejszy" aparat. Kiev 6C z obiektywem Vega 12B. Teoretycznie fabrycznie nowy. W kartoniku. Co prawda mający 40 lat- ale nowy. Oczywiście, żeby nie było zbyt kolorowo- aparat wymaga paru ingerencji, m.in. kominek aby się trzymać wymagał ingerencji pilnikiem. Gąbki są do wymiany... ale to nie jest problem.

Cyrki się dzieją z przysłoną. Gdy nastawiona jest na większą wartość- to nie otwiera się do końca po napięciu migawki, wróci gdzieś do 5.6. Naciśnięcie i gwałtowne puszczenie dźwigi podglądu GO pozwala jej wrócić na miejsce, tak samo przestawienie na 2.8 i powrót do poprzedniej wartości.

Po wyzwoleniu spustu nie chce się ona domykać. Dochodzi do wartości 11- i dalej nic. Po wyjęciu obiektywu domyka się całkowicie.

Zdążyłem już rozebrać i odtłuścić przysłonę. Nic to nie dało.

Problemu szukać w obiektywie czy w aparacie? Nie mam niestety nic kompatybilnego, żebym mógł wpiąć obiektyw do innego korpusu ew. podpiąć inny obiektyw do aparatu.

Przy okazji. Brakuje też soczewki w kominku- wie ktoś, jakie powinna mieć parametry?


pozdrawiam



Forum fotograficzne