O ile mi wiadomo, to na wielu forach przyjęto zasadę, że tworzenie własnych klonów jest zakazane. Z wielu powodów zresztą, także z tych , które łączą się z odpowiedzialnością prawną.
A tutaj widzę , --że nie !
Dodatkowym problemem jest, gdy nie przestrzega się wymogu, aby user był zdrowy psychicznie. Mądrej głowie dość po słowie, więc moderator jakoś tam względnie szybko zorientuje się czy mamy do czynienia z idiotą, dewiantem, czy nawiedzonym sklerotykiem. Po to jest moderator w końcu.
A jeszcze gorzej jest , gdy działalność klona uderza w wartości informacyjne zawarte w treściach postów, gdy podważa wartości merytoryczne wpisów. Bo strona taka jak ta jest po to, aby inni z niej korzystali , i , być może, wchodzili w to hobby.
Jeśli jest się klonem, to pisząc pod awatarem (na przykład ) żółtego bobaska -- a ten pojawił się kilka dni temu-- należałoby zmienić styl, układ , typ wywodu oraz główne przesłanie wynikające z treści.
No nie lubię gdy mnie ktoś wzywa abym stał się równy między równymi, bo nie ma ludzi równych sobie(jak mówi prof. Wolniewicz, każdy jest zbudowany z innej gliny, lepszej lub gorszej).
I w dodatku takie kawałki pieprzy mi cham z czworaków, któremu dopiero PRL dał prawo niezdejmowania czapki przed panem.
Przedtym musiał zdejmować z powodów zasadniczych.
Poinformowałem moderatora na priv o pojawieniu się dewianta, który poświęca sporo czasu codziennie aby odczytywać moje posty i to sprzed kilku lat nawet (!) i teraz , po latach, korygować je, wnosić absurdalne poprawki itp. { np.przed wojną aparaty foto kosztowały nawet złotówkę a więc były tanie ).
Autorem tych absurdów jest --jak można sądzić--wasz dość znany kolega i każdy może to sprawdzić po stylu oraz po przesłaniu, które wypowiada.
Musiało mu się pogorszyć a może zaprzestano produkcji leku , nie wiem, jednakże już wcześniej pod dawnym nickiem, zwracał mi uwagę ale leciutko i pobocznie jakby.
Teraz wali na całego, i to tak, że co kilka minut dopisuje nowy post do poprzedniego.
Nie może po prostu wytrzymać.:--)))))))))))))
Czasy sprzyjają dewiantom. Tego kraju już nie ma (cyt.), baba jest premierem (straszne) , Putin stoi pod granicami (i dobrze chyba , rzekłbym-nareszcie).
Wielu tego nie wytrzymuje.
Ale na takie okazje mamy moderatorów.
Chyba mamy.