Witam wszystkich!

Niedawno odkurzyłem zapomniany prawie u mnie w domu aparat Zorki 4K. Po wypstrykaniu jednej rolki (tak, przeczytałem najpierw instrukcję i ustawiałem czasy zawsze po naciągnięciu) nagle odmówiła posłuszeństwa. Sytuacja wyglądała tak, że ustawiłem czas 1/60, pstryk zdjęcie i po ponownym naciągnięciu nie daje się ustawić nic poza czasami 1/4 a 1/1. Przy próbie zrobienia zdjęcia słychać dźwięk jakby nie do końca się zrobiło zdjęcie. Jak sobie poradzić z taką przypadłością w domowych warunkach?

Pozdrowienia