Józef Tischner uważał, że książka filozoficzna, której nie da się przetłumaczyć na góralski, jest nic nie warta. Możliwe, że analogicznie (nomen omen) jest z książką fotograficzną: jest nic nie warta, jeżeli nie da jej się tak napisać, żeby ją zrozumiało nawet dziecko. A WoWa dokonał tej sztuki.

Wojtku, gratuluję!

Szanowni AT-iści, zastanawialiście się, jaki prezent dać dziecku na gwiazdkę?



Wstęp do wątpienia