Taaaa... prawie już zapomniałem, że są filmy i aparaty robiące na nich zdjęciach. Nawet rozważałem sprzedaż mojego analogo-sprzętu do ostatniej śrubki, aż tu pewnego dnia pojawiła się idea robienia zdjęć B&W. Będą to zdjęcia postaci, kobiety, ładnej kobiety. Będą robione w pomieszczeniu przy sztucznym świetle najpewniej halogenowym, choć rozważam również chłodne, lub lekko ciepłe LEDy. Ze wstępnych pomiarów wynika, że potrzebny będzie film minimum 400 iso. I tu jestem rozdarty między Kodakiem TRI-x 400 i T-max 400. Pierwszy "klasyczny" ponoć najczęściej kupowany na świecie. Drugi z technologią ziaren T, ponoć bardzo drobnych. Warunki robinia zdjęć zakładają, że będziemy używać tego co łatwo dostępne. Mam zapas wywoływacza Foma Hydrofen W17 i w tym chcę moczyć. Odbitki powstaną na Fomabromie Variancie zmiennogradacyjnym moczonym w Tetenalu Eukobromie (też z zapasów) z założeniem użycia filtrów, jeśli będzie to potrzebne. Powiększalnik... cóż, lepiej nie mówić, ale taki jest pod ręką. Jeśli jakaś dusza zechce polecić któryś z wymienionych negatywów lub ewentualnie jakiś inny, nie rujnujący kieszeni, to będzie mi miło. A jeśli istnieje coś przyzwoitego i nie bardzo drogiego (poniżej 20 zł) w iso 800 o też fajnie. Dziękuję i będę wdzięczny za niekomentowanie, że temat był już wałkowany, bo w takiej formie nie był - wiem, bo sprawdzałem. Pozdrawiam i miło mi, że jednak tu wróciłem.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!