Dzięki hojności Komendanta możemy swoje fotograficzne dzieła zdobić dźwiękiem. Nie pamiętam, czy domyślnie dźwięk jest wyłączony, czy włączony, ale każdy, kto przegląda strony informacyjne i publicystyczne wie, o czym mówię. Palec pod budkę, kto lubi, gdy nieoczekiwanie włącza mu się wtedy obcy dźwięk. Możemy umówić się, że w dobrym tonie będzie ustawianie muzyki zdobiącej nasze prace na wyłączoną? Kto zechce, włączy sobie. W odpowiednim dla siebie momencie.
Wstęp do wątpienia