Awatar eleroo

c41 w domu

eleroo 146

Dobry wieczór

Trafiam tu co jakiś czas z różnych zakątków internetów, więc postanowiłam się zarejestrować. Ze zgromadznej tu wiedzy korzystałam nie raz i bardzo mi się podoba, że jeśli cos jest nie do końca jasne, są tu ludzie potrafiący i chcący wyłożyć rozwiązanie problemu prawdziwą matematyką

Trafiłam tutaj między innymi na taki oto cytat:

"Według mnie sporym zagrożeniem dla kolorowej fotografii jest powoli odbywający się zanik powszechności i taniości usług wywoływania C41 i E6 wśród fotolabów. E6 to praktycznie trup - w labie można w ogóle zapomnieć, a ceny filmów i chemii powoli stają się niewarte wyprawki. C41 ratuje wołanie ręczne, które jest prostsze w sumie od czarno-białego, ale nadal ludzie chyba myślą, że wywołanie ręcznie koloru jest tylko trochę łatwiejsze od stworzenia kamienia filozoficznego - na forach na zachodzie ludzie wysyłają swoje filmy do jakichś labów w sąsiednich stanach, zamiast sobie zamówić zestawik i samemu wytaplać w kilkanaście minut."

Nie ukrywam, że od jakiegoś już czasu noszę się z zamiarem 'stworzenia kamienia filozoficznego'. Internety na ogół straszą, ale powyższy fragment zasiał ziarenko nadziei. Teorię powiedzmy, że znam. Mam pytanie... jak utrzymujecie stałą temperaturę chemii? Czytałam o kapielach wodnych etc, ale czytałam też, że nawet minimalne wahnięcie temperatury może zaszkodzić procesowi i wyobrażam sobie, że da się to dobrze zrobić tylko dysponując jakimś skomplikowanym układem grzałek i termostatów... czy panikuję?

Mam też drugie pytanie, być może idiotyczne, ale internety nie dały mi jednoznacznej odpowiedzi... Jak to jest z ISO przy wołaniu kolorowym? Pan w labie mi dziś powiedział, że to jeden pies jakie ISO ma film, że woła się tak samo, ale wyczytałam też, że nie, że wysokoczułe filmy potrzebują silniejszej chemii (dysponuję tylko internetami w kwestii c41, czasem ciężko rozróżnić rzetelną informację od szumu).

Bardzo proszę o pomoc

Post był edytowany 2014-09-12 05:42:39 przez eleroo



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.

Odpowiedzi 146

Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
... nie było jeszcze procesu C-41 a każdy producent miał swój acz podobny ...

RagnarokIII napisał(a):
....ten człowiek ...
... to o Panu Andrzeju Voellnaglu
RagnarokIII napisał(a):
Fotomanek coraz bardziej przypomina mi moja babcię, ona czasem też nie wie z kim i o czym rozmawia, ale wie wszystko najlepiej.

Mam grzeczną prośbę, abyś spróbował powstrzymać się od osobistych wycieczek.

***

Awatar jabil
jabil

Twoja niewiedza jest równie wielka, jak własne wielkie mniemanie o sobie. Ale to nie czas ani miejsce na medyczne rozważania.

Proces C=41 na szeroką skalę zaczął być stosowany 1972 najpierw do filmu w formacie 110 i zaraz potem zdominował rynek w zakresie fotografii kolorowej w innych formatach. Przynajmniej w cywilizowanych krajach.

Awatar Polon
Polon

wosk napisał(a):
Pytanie do ekspertów - czy do koloru używacie tego samego koreksu co do B/W? Czy może chociaż trzeba zmieniać szpule? Może i ja się przymierzę...


Żaden ekspert ze mnie ale z tego co wiem, ze względu na użyte materiały wszystkie współczesne tanki i koreksy takich firm jak Gepe, Jobo, Kaiser, Paterson etc... nadają się zamiennie do wołania koloru jak i b&w. Przy zachowaniu odpowiedniej staranności płukania nie ma potrzeby posiadania oddzielnych.

Dużą konsternację zawsze budziła kąpiel stabilizująca w procesie E6.
Ze względu na wycofanie z niej formaldehydu z powodu jego toksyczności (w zamian do innych roztworów procesu dodano jego pochodne stabilizujace barwniki w emulsji), obecnie stabilizator E6 jest praktycznie tożsamy z tym z procesu C41.
Zarówno instrukcje procesorów Jobo oraz te dołączane do chemii Fuji E6 wyraźnie informują, że kąpiel stabilizująca nie może mieć kontaktu z żadnymi elementami procesora/koreksu, i należy ją przeprowadzać w osobnym naczyniu po odwinięciu filmu ze szpuli ze względu na ryzyko kontaminacji. Co ciekawe, zaznaczone jest, że płukanie nie niweluje zjawiska.

Trudno mi się do tego odnieść, gdyż nie udało mi się jeszcze natrafić na czyjąś relację opisującą w/w zjawisko, nawet w wypowiedziach osób które 20 lat wywołują i stabilizuja slajdy w jednym i tym samym koreksie. Sam stabilizuję slajdy w koreksie Gepe z przezroczysta szpulą i pomimo dokładnej inspekcji nie widzę na niej najniejszych śladów obecności jakiejś substancji.
Dodam, że ten sam koreks służy mi do E6, b&w oraz czarno-bialego procesu odwracalnego.
Osobiście uważam, że najważniejsze jest nie pozostawienie szpuli/koreksu po kontakcie z kąpielą stabilizującą do wyschnięcia. Należy od razu je dokładnie spłukać wodą i powinno być wszystko ok



Olympus OM System

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Fotomanek napisał(a):
Pewnie myślisz, że w 79-tym dinozaury biegały po ulicach?
A może C-41 był całkiem inny


***


W 1979 roku nie było jeszcze procesu C-41 a każdy producent miał swój acz podobny, oprócz ORWO (ten był całkiem inszy) o którym ten człowiek mógł wyłącznie pisać.

Fotomanek coraz bardziej przypomina mi moja babcię, ona czasem też nie wie z kim i o czym rozmawia, ale wie wszystko najlepiej.

Post był edytowany 2014-10-18 15:51:03 przez RagnarokIII

Awatar Pietrek
Pietrek

w 79 miałem już dość dobrze wypozażoną ciemnię, jak na tamte czasy i własne warunki,aparaty mam nawet starsze, ale to nie ma nic to tematu czystości chemicznej gratów ciemniowych.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Pewnie myślisz, że w 79-tym dinozaury biegały po ulicach?
A może C-41 był całkiem inny, lub może koreksy były drewniane?

Tak sobie myślę, że nie jeden aparat z tamtego okresu chciałbyś jeszcze mieć

***

Post był edytowany 2014-10-18 14:48:49 przez Fotomanek

Awatar Pietrek
Pietrek

to pozycja z 79 roku. Czasy się zmieniają. Są inne detergenty, inna woda. Nadal nie pojmuje konieczności posiadania osobnych naczyń. Jasne- jeśli jest pracownia robiąca dużo, i jednocześnie kolor i BW, to ma to sens. Ale w warunkach pracy dla siebie? To ja konkretnie. Wywołujac zaczynam od koloru. Lecę wg schematu C41. Ostatni etap to stabilizator. Ma on również funkcję zmiękczacza. Ma zatem bardzo niskie napięcie powierzchniowe, czyli właściwości myjące. Po zlaniu go koreks należy dobrze wypłukać, bu się później chemia wywołujaca nie pieniła- czyli płuczemy do ostatniej piany. Nie sądzę, by jakiekolwiek zanieczyszczenia zostały w ilościach ppm mających wpływ na dalszą pracę.

Post był edytowany 2014-10-18 14:46:16 przez Pietrek

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Pietrek napisał(a):
konkretną- czyli nr 4.

Silwuple: konkretna odpowiedź na konkretne pytanie.

Andrzej Voellnagel ; Kaprysy koloru w fotografii / wydawnictwa artystyczne i filmowe, Warszawa 1979

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

No tak ale w dawnych czasach ludzie kąpali się tylko w sobotę.

Awatar Pietrek
Pietrek

RagnarokIII napisał(a):
Nie przejmuj się - Fotomanek ma osobną łyżkę do rosołu i osobną do pomidorowej.
Ja wiem, że wodę należy oszczędzać, ale graty myję.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Nie przejmuj się - Fotomanek ma osobną łyżkę do rosołu i osobną do pomidorowej.

Awatar Pietrek
Pietrek

Fotomanek napisał(a):
Pietrek napisał(a):
a co za tym przemawia? Brak wody bieżącej w starych czasach?

Proponuję trzy odpowiedzi!
1. Odpowiedź złośliwa, która zresztą sama się narzuca!
2. Odpowiedź rzeczowa bez rozwinięcia.
3. Odpowiedź rzeczowa bez wyjaśnienia z powołaniem na źródła.

Którą wybierasz??

***
konkretną- czyli nr 4.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Pietrek napisał(a):
a co za tym przemawia? Brak wody bieżącej w starych czasach?

Proponuję trzy odpowiedzi!
1. Odpowiedź złośliwa, która zresztą sama się narzuca!
2. Odpowiedź rzeczowa bez rozwinięcia.
3. Odpowiedź rzeczowa bez wyjaśnienia z powołaniem na źródła.

Którą wybierasz??

***

Awatar rafcio
rafcio

Ja mem ten sam koreks do wszystkiego i nie zaobserwowałem problemów.

Awatar Pietrek
Pietrek

a co za tym przemawia? Brak wody bieżącej w starych czasach?

Awatar Fotomanek
Fotomanek

wosk napisał(a):
Pytanie do ekspertów - czy do koloru używacie tego samego koreksu co do B/W? Czy może chociaż trzeba zmieniać szpule? Może i ja się przymierzę...

Według starych zasad i uznanych ekspertów, do koloru trzeba mieć całkowicie osobny zestaw WSZYSTKICH naczyń, zlewek, menzurek a nawet szczypców

O koreksie to nawet wspominać nie wypada

***

Awatar Pietrek
Pietrek

tego samego, ale ja nie ekspert, to nie wiem... ale nie ma problemu. Kolor miło sie woła- szybko.

Post był edytowany 2014-10-18 12:31:33 przez Pietrek

Awatar wosk
wosk

Pytanie do ekspertów - czy do koloru używacie tego samego koreksu co do B/W? Czy może chociaż trzeba zmieniać szpule? Może i ja się przymierzę...



flickr
Awatar eleroo
eleroo

Ponoć to jakies Agfy, ale nie wiadomo do końca, bo nie mają napisów. Dostałam je od znajomego w kasetkach rozkładalnych z komunikatem, że tam sa jakieś Agfy, najprawdopodobniej dwusetki w niewiadomym stanie. Jeden z tych filmów to w ogóle chyba slajd jakiś, bo ma fioletową taśmę i wszystko fioletowe jest, czyli będzie piękna sraczkowata zieleń w pozytywie A ten drugi, co wyglądał najpierw jakby nic na nim nie było to jest mocno niedoświetlony. Powinnam była go bardziej prześwietlić. To miały być dwusetki, świeciłam jak setki. Wyschły i znormalniały, choć ten fioletowy nadal jakby minimalnie perłowy był, no ale przynajmniej dobrze naświetlony jest.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar ozjasz
ozjasz

Mokre fuji wyglądają zwykle "normalnie" na mokro, kodaki są bardziej "dziwne".
Jeśli robiłaś zgodnie z instrukcją, to nie ma mowy o zbyt krótkim utrwalaniu/odbielaniu, ja robię znacznie krócej niż podaje instrukcja - zalewam blixem, otwieram koreks i oglądam po 2-4 minutach czy już wszystko zeszło.

Jakie filmy robiłaś, że takie dziwne wyszły?



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.