Awatar jac123

Być spottersem ...

jac123 30

Już niedługo RED BULL AIR RACE w Gdyni.
Czym najlepiej robić zdjęcia (samolotów oczywiście)?
Wielkiego wyboru osobiście raczej nie mam, raptem mały obrazek + jakaś 200 i konwerter, to daje nam 400-kę. No i jakiś film, a może slajd? Statyw?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...

Odpowiedzi 30

Awatar WoWa
WoWa

m6nj napisał(a):
dokładnie to miałem na myśli..szkoda filmów bo raczej wszystkie świetne miejscówki będą zajete przez cyfrowe działa pod 1000mm..analogi niestety nie mają przewagi na takich imprezach.


A na dodatek te miejscówki pod stanowiska ciężkiej artylerii przeciwlotniczej są zarezerwowane dla akredytowanych fotopstryków. Próbować można - jasne - ale nie wróżę sukcesów...

Awatar jac123
jac123

Z tego wszystkiego zdaję sobie poniekąd sprawę. Jako fotoamator nie nastawiam się na wiele. Miejsce "z widokiem" kosztuje bodajże od 1 tys. zł w górę (do 4 tys. zł).
Lornetka oczywiście będzie. Największe obawy mam właśnie co do miejsca, no chyba że stanę albo ciapnę w wodzie i rozstawię statyw.
ps. czy są jasne 500-ki? Raczej nie ma (w zasięgu zwykłych śmiertelników).



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar m6nj
m6nj

WoWa napisał(a):
Cześć! Byłem na Air Race w Budapeszcie i w Rotterdamie. Imprezy fajne, sporo emocji, ale fotograficznie - mało atrakcyjne i dla mnie nieudane. Trzeba mieć nie tylko świetny i długi obiektyw (najlepiej jasna 500-ka), ale przede wszystkim świetne stanowisko ogniowe. Najlepiej wysoko i blisko najważniejszych miejsc: bramek, punktów nawracania i ewolucji. Zwyczajnie, z ziemi i z tłumu - widoczność bardzo ograniczona, a samolociki maleńkie jak orzeszki. Proponuję... obserwację zawodów przez lornetkę. Całkiem poważnie.


dokładnie to miałem na myśli..szkoda filmów bo raczej wszystkie świetne miejscówki będą zajete przez cyfrowe działa pod 1000mm..analogi niestety nie mają przewagi na takich imprezach.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar WoWa
WoWa

Janeq-2010 napisał(a):

O siebie dodam, że fotografując na tle nieba warto użyć pomiaru punktowego na kadłub.


Janku - widziałeś kiedyś Air Race z bliska? W obiektywie masz samolot wielkości zapałki - pomiar punktowy światła, czy ostrości proponujesz na kadłubie?

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

analogowiec napisał(a):
jac123 napisał(a):
A analogowo nie da rady?

Jeśli potrafisz cyfrą, to tak samo dobrze zrobisz to aparatem tradycyjnym.
Problemem może być głównie obiektyw. Jeśli nie ma się jakiegoś 'superszkła', to minimalną będzie przysłona 8.
Ogniskowa 300mm może okazać się za mała.
Dwusetka jest dobra w przypadku gdy możesz stać w odległości mniejszej niż 10 metrów od pasa startowego, lub gdy maszyny przelatują na bardzo niskim pułapie.
Nie próbowałem nigdy kombinacji 200+telekonwerter, ale wydaje mi się, że może być ciężko.
Precyzując: miałem tu na myśli zoomy i ich największą ogniskową, aczkolwiek czasem i dolna w granicach 70mm może się przydać.


Romku - całkowicie popieram

(bo jak się to robi, to się wie, że trzeba przejść samemu piekło pomyłek, zawodów i zmarnowanych ujęć - to się nazywa doświadczenie)

O siebie dodam, że fotografując na tle nieba warto użyć pomiaru punktowego na kadłub.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar WoWa
WoWa

Cześć! Byłem na Air Race w Budapeszcie i w Rotterdamie. Imprezy fajne, sporo emocji, ale fotograficznie - mało atrakcyjne i dla mnie nieudane. Trzeba mieć nie tylko świetny i długi obiektyw (najlepiej jasna 500-ka), ale przede wszystkim świetne stanowisko ogniowe. Najlepiej wysoko i blisko najważniejszych miejsc: bramek, punktów nawracania i ewolucji. Zwyczajnie, z ziemi i z tłumu - widoczność bardzo ograniczona, a samolociki maleńkie jak orzeszki. Proponuję... obserwację zawodów przez lornetkę. Całkiem poważnie.

Awatar jac123
jac123

analogowiec napisał(a):
jac123 napisał(a):
...
Ogniskowa 300mm może okazać się za mała.
Dwusetka jest dobra w przypadku gdy możesz stać w odległości mniejszej niż 10 metrów od pasa startowego, lub gdy maszyny przelatują na bardzo niskim pułapie.
Nie próbowałem nigdy kombinacji 200+telekonwerter, ale wydaje mi się, że może być ciężko.
Precyzując: miałem tu na myśli zoomy i ich największą ogniskową, aczkolwiek czasem i dolna w granicach 70mm może się przydać.


No te awionetki to będą przelatywać na pułapie kilkudziesięciu metrów, natomiast w odległości kilkuset metrów.

Post był edytowany 2014-07-23 12:33:26 przez jac123



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar analogowiec
analogowiec

jac123 napisał(a):
A analogowo nie da rady?

Jeśli potrafisz cyfrą, to tak samo dobrze zrobisz to aparatem tradycyjnym.
Problemem może być głównie obiektyw. Jeśli nie ma się jakiegoś 'superszkła', to minimalną będzie przysłona 8.
Ogniskowa 300mm może okazać się za mała.
Dwusetka jest dobra w przypadku gdy możesz stać w odległości mniejszej niż 10 metrów od pasa startowego, lub gdy maszyny przelatują na bardzo niskim pułapie.
Nie próbowałem nigdy kombinacji 200+telekonwerter, ale wydaje mi się, że może być ciężko.
Precyzując: miałem tu na myśli zoomy i ich największą ogniskową, aczkolwiek czasem i dolna w granicach 70mm może się przydać.

Post był edytowany 2014-07-23 12:22:59 przez analogowiec

Awatar jac123
jac123

A analogowo nie da rady?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar m6nj
m6nj

szkoda filmów..
Zostaw to cyfrowcom..oni zrobią to dobrze.



http://64asa.wordpress.com/
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.