Awatar jarek

Galeria jarek

jarek 114

Robię tu wątek dla swoich prac niefotograficznych, żeby nie mieszać w offtop miliona postów ze sobą. Więc możecie tu dać upust swoim frustracjom, a także fachowej wiedzy.
Najlepsze komentarze wezmę pod uwagę przy tworzeniu kolejnych prac celem połaskotania Waszej próżności.


Praca nr 1



Praca nr 2

Post był edytowany 2014-07-13 00:12:38 przez implicite



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)

Odpowiedzi 114

Awatar jarek
jarek

Mdły, czyli szybko nużący.
Wyrazistym i ostrym w wymowie malarzem był Freud. Mowa o kimś bliskim współczesności.
Natomiast dla mnie wzorem jest Kathe Kollwitz

Post był edytowany 2014-07-13 23:25:29 przez jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jarek
jarek

Jestem przekonany, że Tomek Beksiński byłby znacznie lepszym malarzem niż ojciec. Doskonale wyczuwał tragizm epoki i niezwykle trafnie opisywał ludzką kondycję w czasach w których żył.
Zdzisław był świetnym fotografem, eksperymentatorem, grafikiem, rysownikiem. Pewnie niezłym rzeźbiarzem. Jako malarz był mdły.

Post był edytowany 2014-07-13 21:39:08 przez jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

numer siedem - bardzo ładna fotografia z lat '20 - jak najbardziej na tak.

numer osiem - widziałem już, dość przerażające malowidło, przerażające i wciągające - do muzeum świetne a do domu co najwyżej Tomka Beksińskiego - no ale na to to już zapóźno. Dobre.

Awatar jarek
jarek

I oto pierwszy zakompleksiony

To żeby jeszcze podsmażyć bolącą dupcie, specjalnie dla Ciebie:


Praca nr 7


Praca nr 8



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar nipen
nipen

jarek napisał(a):
Pieprzysz jak potłuczony.

Ach, ci pseudoartyści... . Kody, dekody, hasła, aureole, podteksty, szóste dno, międzywiersza, Tom Hanks. Albo Pan Samochodzik ; ). Albo się podoba, albo nie. Albo chwyta i rzuca na kolana, albo idziemy dalej. Każdy widzi inaczej. Na szczęście. Tytuł to instrukcja obsługi.
Dodam, że mnie nieraz ten tytuł jest potrzebny. Za mało się znam : ). Ale też podziwiam każdego, kto robi coś własnymi rękami i głową. Na ścianie powieszę wszystko, co namaluje żywy człowiek. Sam, bez pomocy. No i jeśli trochę mi się spodoba/ sponiewiera mnie/ da do myślenia (do wyboru ; ). Popieram rękodzieło, więc gratuluję odwagi.

Post był edytowany 2014-07-13 18:45:18 przez nipen

Awatar jarek
jarek

Dziękuje Panie Jacku.

Jako że zdjęcie Pana Janka nosi tytuł Krzyż Południa, to sobie pozwoliłem na luźną interpretację.
Źle mi się rysuje na A4, po niedzieli jak dostanę jakiś porządny papier to coś wymyślę.
Mnie się to za ciemne zdaje.

Crux
Praca nr 6



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jarek
jarek

xrog napisał:

Tymczasem Niemcy w pierwszej połowie wklepali Brazylii pięć do jaja.


Tyle słów napisałem powyżej, starając się o jak najwięcej treści.
Tobie się udało w jednym zdaniu.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar xrog
xrog

jarek napisał(a):
Jeśli chodzi o twórczość, to odniesienie do czasu jest nieuprawnione.
Co takiego było kiedyś czego nie można znaleźć dziś?


Ależ jest jak najbardziej uprawnione. Wszystko już było - wymogiem CZASU jest odkrywanie nowego. To dlatego sztuką jest nazywane dziś publiczne obieranie ziemniaków i tym podobne happeningi.

jarek napisał(a):

Ślepa wiara we własne ego jest zgubna i zazwyczaj prowadzi do prób naprawiania świata, co kończy się tragedią.


No, nie rób ze mnie takiego idealisty fundamentalisty.

Tymczasem Niemcy w pierwszej połowie wklepali Brazylii pięć do jaja.

Awatar jarek
jarek

Jeśli chodzi o twórczość, to odniesienie do czasu jest nieuprawnione.
Co takiego było kiedyś czego nie można znaleźć dziś?
O ile takie radosne que sera, sera ma wartość terapeutyczną, to już świadome użycie środków wyrazu wyklucza paćkanie dla samego paćkania. Sama barwa ma oddziaływanie, a tu jest nieco więcej jednak. W pierwszym komentarzu kolegi olowek74 była zawarta większość tego co robię, ale mimo prośby nie przywrócił go.
Nie wiem czy w moich obrazach jest przesłanie, wiem że są one próbą odnalezienia ostateczności, absolutu, Boga wg uznania. Są w jakiejś mierze religijne ale raczej tworzą pytania niż udzielają odpowiedzi. Odpowiedź musisz znaleźć sam.


Samo odczytywanie obrazów jest czasem bardzo trudne. Np trwający od 300 lat spór, co tak na prawdę przedstawia TO dzieło. Głowy sobie nad tym łamią wybitni eksperci. Powód? Autor nie nadał tytułu.
Nie rozstrzygnięto sporu. Prof Leo van Puyvelde zadał sobie bardzo wiele trudu żeby znaleźć odpowiedź i pewnie jest jej najbliżej. Ostatecznie można stwierdzić że Jacob Jordaens namalował czterech chłopów gapiących się w książkę. Doceniamy jednak chęć odnalezienia źródeł kultury, naszej duchowości, estetyki, wrażliwości, ogólnie człowieczeństwa. Po to aby nie zostawić pustki przyszłym pokoleniom.

Ślepa wiara we własne ego jest zgubna i zazwyczaj prowadzi do prób naprawiania świata, co kończy się tragedią.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar xrog
xrog

jarek napisał:
Takie podejście to trochę ślepa uliczka, bezpieczna postawa nie zadawania sobie trudu szukania odpowiedzi na podstawowe pytania, a tym samym głębszego poznania samego siebie. Stąd właśnie 'nie powieszę tego na ścianie' jako kryterium oceny, czy co gorzej wartościowania wg siebie. Taką postawę nazywamy egocentryzmem.


Tak jak artysta nie robi "pod publiczkę", tylko tworzy coś "od siebie", tak ja, jako odbiorca, wieszając obrazki u siebie na ścianie, mam prawo nie robić tego dla innych (dla publiki), tylko właśnie dla siebie. Powieszę sobie obrazy, które przemówią do mnie, przecież nie prowadzę w domu publicznej galerii. Czy to jest egocentryzm?

Natomiast, w kwestii trudu szukania odpowiedzi... Nie wierzę, że w tych obrazach Jarku, zawarłeś jakąś wiadomość (tak jak twórcy martwych natur w baroku mówili "vanitas" albo "memento mori"). Naprawdę to się dzisiaj robi? Nie próbowałem nawet podejść w ten sposób to tych obrazów.
Jeśli te obrazy wymagają od widza wymyślenia klucza, który otworzy drzwi do ich treści, to nie jest to dla mnie, bo myślę, że to zbyt "siłowe intelektualnie". Wolę "archetyp" od "rebusu", wolę, gdy obraz trafia do mnie "przez oko" (z zewnątrz) niż z wewnątrz (na skutek skojarzeń w mojej głowie).

jarek napisał:
Tak to są aureole, częsty element moich obrazów, tak samo jak klucz.

Nie mam nic przeciwko i nie deprecjonuję użycia aureoli czy klucza. Tak jak napisałem wyżej, są to słowa języka, którego nie mam ochoty odczytywać / dekodować.
Ale to tylko ja, to tylko moim zdaniem, "no offence", agresywność zero.

Awatar jarek
jarek

Jeżeli numerowanie ma uporządkować odniesienie się do konkretnego obrazu, to nie ma sprawy. Niestety edycja działa przez 48h.
Jeśli Jacek możesz je ponumerować, lub udostępnić mi taką możliwość to dzięki.

Do Xrog, "obrazki, których nie trzeba dekodować"

Takie podejście to trochę ślepa uliczka, bezpieczna postawa nie zadawania sobie trudu szukania odpowiedzi na podstawowe pytania, a tym samym głębszego poznania samego siebie. Stąd właśnie "nie powieszę tego na ścianie" jako kryterium oceny, czy co gorzej wartościowania wg siebie. Taką postawę nazywamy egocentryzmem.

Tak to są aureole, częsty element moich obrazów, tak samo jak klucz.
W przypadku aureoli maluję je tylko w określonych sytuacjach i wypracowałem sobie pewien system przepisów na własny użytek. Może nie tyle jest to sztuka sakralna co modlitwa i traktuje taki zabieg poważnie. To jest rodzaj obrazów do pokazywania, nie na sprzedaż.

Post był edytowany 2014-07-08 19:35:52 przez jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

xrog napisał(a):
Prośba do Autora o numerowanie prac (rozumiem, że tytułów nie mają?).



Zdecydowanie protestuję ta forma tytułowania należy do Emily Dickinson i mnie jako jej reikarnacji (co czasem używam ale nie nadużywam!).

Zreszta nie dziwię się autorowi że nie nadaje oficjalnych tytułów swym obrazom i tak są przesiąknięte symboliką, tak że każde dołożone słowo czynić może banał.

Jarek wie co robi.

Post był edytowany 2014-07-08 15:29:09 przez RagnarokIII

Awatar WoWa
WoWa

xrog napisał(a):
Prośba do Autora o numerowanie prac (rozumiem, że tytułów nie mają?).

Odnośnie pierwszej i drugiej pracy - widzę aureole wokół głów i odbieram to niezbyt pozytywnie.
Jestem zapewne zacofany, ale ważnym kryterium oceny dla mnie jest to, czy powiesiłbym sobie taki obraz na ścianie.
Póki co, żadnego - wolę obrazki, których nie trzeba dekodować.


Ciekawe... Zupełnie nie mam takich skojarzeń.
Pewnie dlatego, że sztuka sakralna stała się niszową. No, i nie każdy element geometryczny zbliżony do koła jest dla mnie nimbem.
Kryterium stosowane przez xroga i mnie jest bliskie. Ale ja - dla odmiany - chętnie widziałbym te obrazki na swoich ścianach. Szczególnie krzesełko...
Pozdrawiam Autora - fajnie, że wrzucasz tu swoje prace.

Awatar xrog
xrog

Prośba do Autora o numerowanie prac (rozumiem, że tytułów nie mają?).

Odnośnie pierwszej i drugiej pracy - widzę aureole wokół głów i odbieram to niezbyt pozytywnie.
Jestem zapewne zacofany, ale ważnym kryterium oceny dla mnie jest to, czy powiesiłbym sobie taki obraz na ścianie.
Póki co, żadnego - wolę obrazki, których nie trzeba dekodować.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jarek napisał(a):
Se możesz czekać


I to mnie cieszy.

Awatar DAAD
DAAD

A nawet zaszczekać.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

Se możesz czekać



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jarek napisał(a):
pies w wersji pudełko.


Jak zaczniesz malować słonie połknięte przez węże - ale byle nie kapelusze - cholera, ale to już było....czekam zatem na coś podobnego...

Krzesło jest git - takie ostre.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.