Witam szanownych Forowiczów. Jakiś czas temu "przerzuciłem się z Fomy 100 na Ilforda Pan 100. Zmieniłem również wywoływacz -"poczciwy" Hydrofen na Kodaka Tmax prof.
Wywołałem w nim 2(w różnych odstępach "czasowych")Ilfordy.
Moim zdaniem negatywy wyszły odrobinę słabiej kryte(wywołuję sporo negatywów - praktycznie od ćwierćwiecza zajmuję się fotografią - więc jako taką "wprawę" w tej materii posiadam), co skłoniło mnie do zweryfikowania, czy aby czasy podane w necie przez różne serwisy odnośnie procesu wywoływania w miarę się pokrywają.
I tu moje zdziwienie - Koreks http://www.korex.net.pl/wywolywanie/wywolywanie_ilford.pdf podaje dla Ilforda Pan 100 8 minut, podobnie serwis http://www.aparaty.tradycyjne.net/redir.php?id=118&url=http://digitaltruth.com/devchart.html. Natomiast strona Pana Jacka Pomykalskiego(na której wcześniej się "oparłem")4,5 minuty http://pomykalski.com/workshop.php?go=pl
Czy ktoś z szanownych Forowiczów-praktyków pracował z tym filmem na tym wywoływaczu i empirycznie sprawdził, jaki jest prawidłowy czas wywoływania prawidłowo naświetlonego filmu - nie "bawię" się w forsowanie - interesuje mnie "nominalny" czas wywoływania dla 21DIN. Mam jeszcze dwa Ilfordy i te chciałbym wywołać prawidłowo - a nie chcę eksperymentować z "przedłużaniem". Być może wystarczy 5 lub 5,5 minuty, bo 8 minut moim zdaniem to nieco za długo - sądzę tak po negatywie wołanym 4,5 minuty. Wdzięczny byłbym za wszelkie praktyczne sugestie.