Awatar Bruno

Bezmyślność

Bruno 66

Wiecie co? Jest mi Was trochę szkoda. Wiecie czemu? Bo jesteście bezmyślni. Nie piszę tutaj o wszystkich użytkownikach oczywiście, nie jestem komunistą, ani nawet socjalistą. Sympatyczni ludzie, ale jednak... Ale wracam już do Was moi niemili.
Było tu od groma ludzi z wielkim zapleczem wiedzy, doświadczenia i chęci komunikacji z ludźmi, którzy mieli ochotę się czegoś dowiedzieć. Były opasłe dyskusje pt. mój wywoływacz jest lepszy od Twojego, moja zupa jest smaczniejsza itd. Do pewnego momentu na poziomie, myślę, że kiedy forum osiągnęło 1000 użytkowników coś zaczęło się tu walić. Nie było natomiast pytań "gdzie jest mama, sory, admin?" Czemu? Bo każdą sytuację dało się naprostować w czasie rzeczywistym zwykłą prośbą o gentlemańskie zachowanie. I koniec, starczyło. Nie wierzycie? Pobuszujcie w archiwum, popatrzcie na starsze zdjęcia, sami zobaczycie, że można spędzać czas bez zbędnego [naprawdę - jest zbędny!] bólu dupy. Moje wnioski są smutne - niektórzy z Was są ignorantami wyzbytymi kultury osobistej, nie znającymi granic dobrego smaku. O "analogowości" tego portalu nie wspomnę, bo od dawna są tutaj zapuszczane takie babole, że tradycyjnymi ich w żaden sposób nazwać nie można...
I teraz pytanie: dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie, którzy robią ciekawe rzeczy, wiedzą i są skłonni się podzielić i nareszcie - stworzyli to miejsce - woleli po prostu splunąć i obrócić się na pięcie? I teraz odpowiedź może niektórych troszkę poruszyć - po prostu nie chcieli dłużej dyskutować z przedszkolakami, które wmówiły sobie a potem innym, że pies jest kotem.
A teraz pozdrawiam, i uprzejmie donoszę, że Wasz były forumowy kolega [Taaak, jeden z tych o których pisałem wyżej ] zaczyna robić konkurencję tradycyjnemu wszechświatowi w wielkim stylu: O proszę!
Pozdrawiam!

Post był edytowany 2014-06-10 22:34:52 przez Bruno

Odpowiedzi 66

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

WoWa napisał(a):
Od ość dawna już dysputy na forum nie dotyczą fotografii, obrazu, czy nawet technikaliów. Chodzi o wojnę kto jest bardziej analogowy.


Inni napisali:
W podobnym tonie, monotonnie i wstecznie...


Koledzy chyba przenieśli się w czasie i piszą o sytuacji sprzed roku, o Łysym, Hobbicie i całej reszcie...
Jestem tu prawie codziennie i opisywane sytuacje dawno tu nie istnieją, no może komuś tam jeszcze się nie znudziło i wciąż 'przypieprza'* się do Grzegorza, ale to margines i folklor.
Wątek założył kolejny kolega który chce rozwalać strukturę od środka, a kolejni niedowidzący łapią się na tą prowokację z czego ten kolega dał się już poznać tak więc tytuł wątku jest jakby trafny...

*patrz felieton moderatora

Post był edytowany 2014-06-11 17:34:21 przez RagnarokIII

Awatar jaskiniar
jaskiniar

WoWa napisał(a):
Od ość dawna już dysputy na forum nie dotyczą fotografii, obrazu, czy nawet technikaliów. Chodzi o wojnę kto jest bardziej analogowy.

W dodatku owa "analogowość" jest definiowana ad hoc - i często pozostaje bez związku z definicją - nie bezpośrednią - zamieszczoną na tym Portalu



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar WoWa
WoWa

Od ość dawna już dysputy na forum nie dotyczą fotografii, obrazu, czy nawet technikaliów. Chodzi o wojnę kto jest bardziej analogowy.

Awatar Fernandesgravity
Fernandesgravity

Hmm, mimo długiego "liczbowo" stażu na AT, wciąż jestem świeży, ze względu na długi rozbrat z fotografią. Po powrocie strona ta stała się dla mnie miejscem, z którego mogę czerpać wiedzę. Może ze względu na małą ilość wrzuconych przeze mnie zdjęć nigdy nie spotkałem się tak naprawdę z szumnie w temacie poruszanej kwestią chamstwa, wycieczek osobistych i czepialstwa. Raz kiedy powiedziano mi, że moje zdjęcie jest w skrócie "du**e" to zapytawszy co zrobić, aby w przyszłości nie popełniać błędu, dano mi rozwiązanie, o którym wcześniej nie wiedziałem i tyle. Jak zacząłem samodzielnie skanować klisze i dostałem burę od Pana DAAD'a, to od tamtej po prostu trzy razy sprawdzam czy na skanie nie ma paprochów i nie płaczę, nie uciekam i nie mówię o kółku wzajemnej adoracji.
Gdzie indziej moim zdaniem jest pies pogrzebany. Śpieszę z wyjaśnieniem.

http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,71133.html

Powyższe zdjęcie na ten przykład bardzo mi się spodobało. Problem zaczął się kiedy użytkownicy, których uważam za o wiele lepszych i bardziej doświadczonych ode mnie zaczęli wymieniać jego wady i kręcić nosem. Od razu zadałem sobie pytanie, czy to źle, że mi się podoba, skoro ci co się znają na temacie, mówią, że jest be? Szybko odparłem sobie; nie.
Problem z oceną fotografii jest taki, że nie jest ona oceną bezwzględną. Łatwiej ma się sprawa np. w wyścigach samochodowych, gdzie o rezultacie i jakości decyduje czas przejazdu.
Tutaj - nie.
Istnieje np. szansa, że gdyby autor powyższego zdjęcia zastosował się do uwag w komentarzach to zdjęcie już by mi się mogło nie podobać. Dlatego nie zwykłem oceniać zdjęć - primo: nie uważam bym miał odpowiednią wiedzę, secundo: mój gust nie musi być zbieżny z gustem autora, a po co mam robić człowiekowi niemiło, skoro mój gust po prostu różni się od niego.



http://isowielcerozne.blogspot.com/
Awatar nipen
nipen

zimt89 napisał(a):
A ja chyba rozumiem, o co Brunowi chodzi. Zarejestrowalam sie tutaj chyba 4 lata temu i traktowalam to miejsce jako swoja encyklopedie wiedzy na temat fotografii analogowej. Z czasem nie tyle, co zrobilo sie z tego portalu przedszkole, co kolko wzajemnej adoracji z 'moja i mojsza' racja, a 'ten kto nie robi odbitek i skanuje filmy to przeciez nieprawdziwy analogowiec'. A przeciez o radosc z tworzenia chodzi, a nie o klotnie o jakies pierdoly i probowanie udowodniania komus, ze nie ma racji tylko dlatego, ze jego zdanie jest inne.

Co do twa, upatrywalbym go raczej w grupie "nie odbijajacej" ; ). w ktorej co niektorzy zaciekle udowadniaja, ze samo "manie" klasyka czyni ich klasykami ; ).

Awatar Fotomanek
Fotomanek

zimt89 napisał(a):
A ja chyba rozumiem, o co Brunowi chodzi. Zarejestrowalam sie tutaj chyba 4 lata temu i traktowalam to miejsce jako swoja encyklopedie wiedzy na temat fotografii analogowej. Z czasem nie tyle, co zrobilo sie z tego portalu przedszkole, co kolko wzajemnej adoracji z 'moja i mojsza' racja, a 'ten kto nie robi odbitek i skanuje filmy to przeciez nieprawdziwy analogowiec'. A przeciez o radosc z tworzenia chodzi, a nie o klotnie o jakies pierdoly i probowanie udowodniania komus, ze nie ma racji tylko dlatego, ze jego zdanie jest inne.

A moim zdaniem, to forum jest miejscem, gdzie mogą się spotkać i powymieniać uwagi, tudzież pochwalić się swoimi pracami, stosunkowo młodzi ludzie o przeciętnej wieku około 30 lat, jeżeli chcą poczuć bluesa klasycznej fotografii analogowej a szczególnie monochromatycznej, do której cyfra jeszcze nie całkiem dorosła.

Zatem "artyści", zwłaszcza tacy, co uważają się za artystów, bo sami robią bromy, lub nawet gumy, brom-oleje czy przetłoki, nie mają tytułu do czynienia uwag przeciętnym użytkownikom z tytułu ich amatorskości, że się tak wyrażę.
A jeżeli je czynią, wystawiają samym sobie nienajlepsze referencje.

Prawda! Należy namawiać do samodzielnego sporządzania odbitek - bo to kwintesencja amatorskiej fotografii analogowej i jedna z jej niedocenianych obecnie zalet.
Ale nie jest przestępstwem oddawać filmy do labu celem wywołania i skanowania, choćby po to aby móc pokazywać zdjęcia w Internecie, zwłaszcza gdy trudno znaleźć w mieszkaniu choć jedno dobrze zaciemnione pomieszczenie do zakładania filmów do koreksu. Ja takiego miejsca nie mam i nie czuję się "gorszy" od innych.

Inna sprawa to wymiana doświadczeń - moim zdaniem na kiepskim poziomie! Jednak nie każdy - a chyba nawet znakomita większość ludzi - nie nadaje się na nauczycieli i po prostu nie umieją niczego dobrze wytłumaczyć - bo brakuje im zdolności w tym kierunku a szczególnie podstawowej wiedzy, że to co niby oczywiste, oczywistym najczęściej jest tylko dla nielicznych.
Zatem, funkcję forum - krynicy wiedzy - potraktowałbym raczej z przymrużeniem oka.

Pozdrawiam,

Fotomanek

***

Post był edytowany 2014-06-11 15:35:04 przez Fotomanek

Awatar oscylator
oscylator

Forum jest odbiciem tego co reprezentują sobą forumowicze. Sam nie jestem bez grzechu, zakpiłem kiedyś z kogoś kto użalał się, że musi dźwigać sprzęt ważący nie pamiętam już dziś 3, może 5 kg. I dostałem po uszach. Nigdy więcej nie pozwoliłem sobie na uszczypliwość w stosunku do kolegów. Ponieważ o wiele więcej osiągam korzyści studiując forum niż sam wnoszę, staram się dawać głos gdy rzeczywiście mam coś do powiedzenia. I tu dochodzę do meritum. Szkoda, że ludzie tacy jak Bruno, którzy zapewne posiadają o wiele szerszą wiedzę, mają znaczące osiągnięcia, nie są liderami tego forum. Narzekactwo to forma, która jest o wiele łatwiejsza od kreatywności. Tu można zabłysnąć, choć przez chwilę zaistnieć. O wiele trudniej osiągniąć to prezentując swoje zdjęcia, recenzje czy choćby dzieląc się doświadczeniem. Jako, że żyję na peryferiach "wielkiego świata" staram się czerpać z doświadczeń tych, którzy przerastają mnie o 3 a może 7 głów. Choć bawię się fotografią kilkadziesiąt lat to nigdy stwierdziłem, że to coś co uwieczniłem na swoim zdjęciu godne jest wystawienia na widok publiczny, choćby poprzez prezentację w galerii. I dobrze mi z tym bo tak naprawdę niewiele jest osób, które podpowiedzą by zrobić to inaczej, subtelnie wytkną niedoskonałości rzemiosła bo przecież nie artyzmu. Ponieważ i tak już przynudzam jak nie przyrównując pan Komorowski podczas obchodów "25 lat wolności", mam prośbę. Okażmy sobie więcej życzliwości, polubmy się mimo swoich wad i niedoskonałości.

Awatar zimt89
zimt89

A ja chyba rozumiem, o co Brunowi chodzi. Zarejestrowalam sie tutaj chyba 4 lata temu i traktowalam to miejsce jako swoja encyklopedie wiedzy na temat fotografii analogowej. Z czasem nie tyle, co zrobilo sie z tego portalu przedszkole, co kolko wzajemnej adoracji z "moja i mojsza" racja, a "ten kto nie robi odbitek i skanuje filmy to przeciez nieprawdziwy analogowiec". A przeciez o radosc z tworzenia chodzi, a nie o klotnie o jakies pierdoly i probowanie udowodniania komus, ze nie ma racji tylko dlatego, ze jego zdanie jest inne.

Awatar DAAD
DAAD

Bruno napisał(a):

Acha, DAAD - ja pisałem, że nie mam na myśli wszystkich. Nieładnie tak kastrować dla własnej wygody.

Nie zgadzam się, niektórych dla ich dobra należy kastrować. Na przykład mój kot wykastrowany jest milszy i spokojniejszy.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Bruno napisał(a):
Janeq - podam jaskrawy przykład fomy i r09 jako najbardziej uniwersalnego i wydajnego zestawu. Co do Jaskiniara to jak dla mnie może sobie robić te analogowe cyfrowe zdjęcia, kto bogatemu zabroni? A mnie nikt do patrzenia nie zmusza.
Ale nagminne wypisywanie przez niektórych bzdur i bezpłodne, niekończące się dyskusje z obelgami w tle potrafią zniechęcić.
Co do raczkującego forum - jak się rejestrowałem, to wierz mi, lub nie - google ledwo to widziało.

W pierwszym liście odwołałeś się do "tych, którzy odeszli" oraz zaleciłeś poszperanie po archiwum.
Oczywiście - to co napiszę poniżej, może wyłącznie świadczyć o megalomanii (mojej oczywiście) - ale po przewertowaniu archiwum odniosłem wrażenie, że "wielki exodus" dotyczył głównie dyskusji z obelgami (choćby ten wątek: [_ http://www.aparaty.tradycyjne.net/forum_pokaz.php?temat=115545&g=6 _] oraz rozmaitego podejścia do "żartów na poziomie podłogi". Oczywiście - ostatniej w czasie odsłony tej dyskusji



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Bruno
Bruno

Janeq - podam jaskrawy przykład fomy i r09 jako najbardziej uniwersalnego i wydajnego zestawu. Co do Jaskiniara to jak dla mnie może sobie robić te analogowe cyfrowe zdjęcia, kto bogatemu zabroni? A mnie nikt do patrzenia nie zmusza.
Ale nagminne wypisywanie przez niektórych bzdur i bezpłodne, niekończące się dyskusje z obelgami w tle potrafią zniechęcić.
Co do raczkującego forum - jak się rejestrowałem, to wierz mi, lub nie - google ledwo to widziało.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Bruno napisał(a):
[ciach...] Wiesz, zdarzało się żartować i nikt się nie czuł 'prymitywnie naubliżany'.

Tu w ogóle to tak więcej żartobliwych wypowiedzi się pojawiało. Zwłaszcza 'za czasów' gdy żartowali Ci wspaniali, którzy już 'odeszli'. Się im nie dziwię - przebywać w towarzystwie innych, którzy się nie znają na żartach...


Bruno napisał(a): I mimo przedstawienia dowodu Ci 'jeden z drugim', twardo stojąc na glebie, mówią, że 'pies jest kotem przecież'. .


wiadomo, że nie wywołujesz samodzielnie negatywów, ktoś Ci je 'kopsa'



później już łatwo: firanki, kasza jak groch, rysy, krechy, zaświetlenia

(dobrze, że zmieniłeś tego Kieva 88, bo ludzie mogliby nie zdzierżyć!)



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Bruno napisał(a):
Ale ja nikogo nie wskazałem palcem. Zdajesz sobie z tego sprawę? Skoro poczułeś, że to do Ciebie to coś jest na rzeczy
A co do tych żartów o których piszesz, że nie rozumiałeś. Wyobraź sobie, że jesteś zapalonym matematykiem i trafiasz na raczkujące forum matematyczne. Budujesz coś w zasadzie od zera aż tu nagle przychodzą jeden z drugim i zaczynają twierdzić, że kolejność wykonywania działań jest bzdurą i można a nawet należy zaczynać od odejmowania. Czujesz tego bluesa? I mimo przedstawienia dowodu Ci 'jeden z drugim', twardo stojąc na glebie, mówią, że 'pies jest kotem przecież'. Takie to były właśnie żarty, na poziomie podłogi mniej więcej. Więc się co niektórzy poirytowali.

Rozpoczynasz "poważną" dyskusję i prawie na wstępie uciekasz się do hipokryzji. Fakt, nie wskazałeś - personalnie (wymieniając z nicka) nikogo. Wskazałeś "nas" - i dosyć konkretnie "nas" zdefiniowałeś
Przykład chyba odwrotny - albo też nie zrozumiałem. AT - to ma być to "raczkujące forum", a Ci, którzy przyszli po jego założeniu to owi zapaleni matematycy??? Wybacz - ale nie rozumiem.
I kto żartował, a kto się poirytował? Jeżeli jestem zapalonym (i wykształconym - to ważne) matematykiem, to naprawdę nie widzę żadnego powodu, by jakiś profan, ignorant mógł mnie na tyle zirytować jakimiś "żartami" na poziomie podłogi, bym porzucił "swoje raczkujące dziecko/dzieło" i obrażony się oddalił. Sam w takich przypadkach po prostu stosuję pobłażliwe lekceważenie. Efekty są zdecydowanie lepsze...

Nie poczułem, że to jest "do mnie" - skądże znowu. Przecież jestem bezmyślny.
Tak tylko włączam się w tę rozmowę przed udaniem na spoczynek. Dla zabicia czasu...
Pytasz:
Bruno napisał(a):
[ciach...]
I teraz pytanie: dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie, którzy robią ciekawe rzeczy, wiedzą i są skłonni się podzielić i nareszcie - stworzyli to miejsce - woleli po prostu splunąć i obrócić się na pięcie? I teraz odpowiedź może niektórych troszkę poruszyć - po prostu nie chcieli dłużej dyskutować z przedszkolakami, które wmówiły sobie a potem innym, że pies jest kotem.
[ciach...]

I choć jest to raczej pytanie retoryczne, na które sam sobie udzielasz odpowiedzi - to powinieneś je raczej (choćby dla potwierdzenia, czy odpowiedź jest właściwa) - skierować nie do "nas", ale do tych, którzy "woleli po prostu splunąć i obrócić się na pięcie"...

pozdrawiam



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jarek
jarek

No ale trzeba przyznać że Admin ma w nosie ten serwis.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Bruno
Bruno

Ale ja nikogo nie wskazałem palcem. Zdajesz sobie z tego sprawę? Skoro poczułeś, że to do Ciebie to coś jest na rzeczy
A co do tych żartów o których piszesz, że nie rozumiałeś. Wyobraź sobie, że jesteś zapalonym matematykiem i trafiasz na raczkujące forum matematyczne. Budujesz coś w zasadzie od zera aż tu nagle przychodzą jeden z drugim i zaczynają twierdzić, że kolejność wykonywania działań jest bzdurą i można a nawet należy zaczynać od odejmowania. Czujesz tego bluesa? I mimo przedstawienia dowodu Ci "jeden z drugim", twardo stojąc na glebie, mówią, że "pies jest kotem przecież". Takie to były właśnie żarty, na poziomie podłogi mniej więcej. Więc się co niektórzy poirytowali.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Bruno napisał(a):
[ciach...] Wiesz, zdarzało się żartować i nikt się nie czuł 'prymitywnie naubliżany'.

Tu w ogóle to tak więcej żartobliwych wypowiedzi się pojawiało. Zwłaszcza "za czasów" gdy żartowali Ci wspaniali, którzy już "odeszli". Się im nie dziwię - przebywać w towarzystwie innych, którzy się nie znają na żartach...

Bruno napisał(a):
Nie wiem co jest nie tak wg Ciebie z moim wychowaniem, [ciach...]

Publiczne pouczanie innych, obcych sobie, dorosłych osób - to zapewne szczyt dobrego wychowania jest...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Bruno
Bruno

Nie wiem co jest nie tak wg Ciebie z moim wychowaniem, ale sam przyznaj, że zwyczajnie mnie nie lubisz i lubisz się dowalić.
Oto poszlaka:
http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,71133.html



A obrazek nie przez pomyłkę, tylko, zwyczajnie, zapomniałem zdjąć, sam nie wiem po co się tłumaczę, chyba dla potomności. Wiesz, zdarzało się żartować i nikt się nie czuł "prymitywnie naubliżany".

Awatar jac123
jac123

Bruno napisał(a):
...
A teraz pozdrawiam, i uprzejmie donoszę, że Wasz były forumowy kolega [Taaak, jeden z tych o których pisałem wyżej ] zaczyna robić konkurencję tradycyjnemu wszechświatowi w wielkim stylu: O proszę!
Pozdrawiam!


A ten wątek to niby o czym był?
http://www.aparaty.tradycyjne.net/124207-ito_8x10.html



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

analogowiec napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
... nam dość prymitywnie naubliżałeś.

No coś Ty! Przecież to wyjątkowy gentleman.


A to "http://pl.memgenerator.pl/mem-image/chuj" przez pomyłkę.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Czytaj swój własny wpis na samym początku. Ze zrozumieniem, proszę

Bruno napisał(a): Po prostu musisz dosrać, bo inaczej dupa boli, prawda?


Cz to właśnie tak Cię wychowano w ciągu tych Twoich 30tu lat? Pochwal się, potrafisz.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.