Awatar tynia

gdzie jest administracja?

tynia 125

Długi czas temu (liczony w miesiącach) to konto zostało zgłoszone do usunięcia.
Od tamtej pory widnieje informacja, iż konto posiada status "do usunięcia" oraz dodatkowa notka, że administracja usunie moje konto w przeciągu kilku(nastu) dni - co NIE NASTĄPIŁO!
Prosiłabym o zrobienie czegoś z "tym fantem".
Pozdrawiam.

Odpowiedzi 125

Awatar jac123
jac123

jaskiniar napisał(a):
... nie wyobrażam sobie nadal, w jaki sposób, ktoś (nawet całkowicie obojętny w tej sprawie) potrafiłby - korespondencyjnie, bez mojego udziału oraz bez - kilkukrotnych przynajmniej prób - osiągnąć pod powiększalnikiem efekt, o który mnie chodzi.


No a co z filmami, które oddajesz do zakładu? A których wywołanie jest o niebo ważniejsze (i niepowtarzalne!) w stosunku do całego dalszego procesu powstawania zdjęcia. Tutaj dziwnym trafem "korespondencyjne" wywoływanie jest możliwe.
Brak konsekwencji i tyle.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar nipen
nipen

Moja filozofia jest bardzo prosta: od początku do końca obrabiam sam. Taki Zosiek-samosiek ; ). Trzymaj się.
Tynia, przepraszam za "zboczenie" w temacie : ). Moja wina. Zobaczymy, co administracja zrobi. Pozdrawiam.

Post był edytowany 2014-06-01 13:18:27 przez nipen

Awatar jaskiniar
jaskiniar

nipen napisał(a):
Ja się do niczego nie 'przypieprzam'. Ja po prostu krytykuję Twoją, pożal się Boże, fotografię 'analogową' z całą jej wydumaną 'filozofią'. Nic ponad to. Dla mnie Twoja rola kończy się na naciśnięciu spustu, reszta to już nie jest Twoja praca. No, jeszcze się pod tym skwapliwie podpisujesz. Ot, cały ambaras. Dla mnie proces tworzenia kończy się zawieszeniem na ścianie, dla Ciebie na przytarganiu klamotów po plenerze do domu. Bo mam nadzieję, że te spusty i wężyki sam obsługujesz. I to wszystko. Jak dalej nie rozumiesz, popytaj innych, ja jaśniej nie potrafię : ). Światła życzę. I więcej czasu w ciemni ; ).

Wolno Ci - mamy demokrację Pozwól, że - na koniec tej jakże pasjonującej wymiany myśli na temat fotografii - zadam pytanie. Zastrzegam, że nie oczekuję odpowiedzi. Czy, gdyby "nagle" okazało się, że całkowicie zmieniłem swoje podejście - że po naciśnięciu spustu - i wyjęciu negatywu z aparatu - oddaję ów negatyw do wywołania - np. Tobie, któremuś innemu AT-eiście, później tenże wywołany negatyw - przekazuję jeszcze komuś innemu, z prośbą o wykonanie (oczywiście odpłatnie/nieodpłatnie) odbitek, a następnie umawiam się z kimś jeszcze innym na zeskanowanie owych odbitek - to przestałbyś krytykować tę, pożal się Boże - moją fotografię "analogową". Stałaby się ona (owa fotografia) 100% analogową fotografią???
Przepraszam za dosadność: pieprzysz głupoty. Krytykujesz moją "analogową" fotografię (analogową świadomie opatrzyłem cudzysłowem) - przynajmniej w tej rozmowie - wyłącznie dlatego, że na zorganizowanej wystawie "ośmieliłem się" umieścić zdjęcia nie w postaci odbitek spod powiększalnika - a wydruków. I tylko dlatego, że na innej wystawie widziałeś zdjęcia edytowane w podobnej technice i Ci się nie spodobały.
Za życzenia światła - dziękuję i odwzajemniam. Co do życzeń na temat ciemni - to cóż. W ciemni cyfrowej spędzam dosyć dużo czasu - jeśli chodzi o ciemnię "tradycyjną" - to ten etap mam już za sobą, i na razie nie przewiduję powrotu doń.
Być może owa "moja filozofia" dotycząca "fotografii analogowej" jest wydumaną. Ale - w znacznym stopniu jest moja, się jej nie wstydzę. Czy Ty masz jakąś "swoją filozofię" fotografii analogowej? Nie zauważyłem...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar nipen
nipen

Ja się do niczego nie "przypieprzam". Ja po prostu krytykuję Twoją, pożal się Boże, fotografię "analogową" z całą jej wydumaną "filozofią". Nic ponad to. Dla mnie Twoja rola kończy się na naciśnięciu spustu, reszta to już nie jest Twoja praca. No, jeszcze się pod tym skwapliwie podpisujesz. Ot, cały ambaras. Dla mnie proces tworzenia kończy się zawieszeniem na ścianie, dla Ciebie na przytarganiu klamotów po plenerze do domu. Bo mam nadzieję, że te spusty i wężyki sam obsługujesz. I to wszystko. Jak dalej nie rozumiesz, popytaj innych, ja jaśniej nie potrafię : ). Światła życzę. I więcej czasu w ciemni ; ).
Edit: proponuję niejakiego romka, fotoerudytę, który swego czasu odmówił mi dostępu do swej wiedzy praktycznej (zakładając, że ją ma ; ). Może Tobie się poszczęści : ). Powodzenia.

Post był edytowany 2014-06-01 13:01:45 przez nipen

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Zaraz, zaraz - to ja się mam nie kompromitować łapaniem za słówka, natomiast Tobie wolno "przypieprzać się" - do czegoś, co ktoś inny zorganizował, wedle własnego pomysłu, wedle własnych możliwości? Na pierwsze Twoje pytanie - zadane normalnie, w dobrej wierze odpowiedziałem jak potrafiłem najlepiej. A Ty - nie wiedzieć czemu, - i w dodatku nie widząc wcześniej tych zdjęć - zacząłeś totalną krytykę. Począwszy od tego, w jaki sposób fotografie zostały wydrukowane, po czym przeszedłeś do krytyki czyjegoś (mojego akurat) podejścia do fotografii, a skończyłeś na próbie umniejszania moich zainteresowań i pasji - absolutnie nie mając o nich pojęcia. Kto tu się kompromituje?



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar nipen
nipen

jaskiniar napisał(a):
nipen napisał(a):
[ciach...] Ciekaw jestem tylko, czy przy okazji np. wernisażu wspominasz o ludziach, którzy odwalają za Ciebie kawał dobrej, kto wie czy nie najważniejszej w tej całej Twojej 'fotografii analogowej' roboty : ). Ale kogo to obchodzi. Pozdrawiam również i życzę tłumów ; ).

Albo Cię to nie obchodzi:
nipen napisał(a):Ale kogo to obchodzi.
- albo ciekawi...
nipen napisał(a): Ciekaw jestem tylko,

- może warto się zdecydować na jedną opcję? Żeby zaspokoić ciekawość wystarczyło być na wernisażu - tym w Warszawie, albo tym w Bielsku w zeszłym roku
Co rozumiesz pod określeniem: 'odwalają za Ciebie kawał dobrej, kto wie czy nie najważniejszej w tej całej Twojej 'fotografii analogowej' roboty : )' ??? Zechciałbyś wyjaśnić? No poza tym, że określenie 'odwalają' jest raczej pejoratywnym

ps.
jak znam życie oraz tego typu wypowiedzi - nie zechcesz Klasyka gatunku

Jaskiniar, nie kompromituj się : ). Głupawe łapanie za słówka? Do Ciebie nie dociera to wszystko? Nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze? Potrzebujesz tłumacza? Ech, docenty... .

Post był edytowany 2014-06-01 11:35:47 przez nipen

Awatar jaskiniar
jaskiniar

bavarsky napisał(a):
[ciach...}

Wino było! A mnie nie było

Gratuluję Jaskiniar wystawy!

Dzięki - zapewne na zamknięciu wystawy (podczas Geologicznego Pikniku [Festiwal Nauki] - prawdopodobnie w ostatnią sobotę września) - też jakieś się znajdzie. Zapraszam



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

nipen napisał(a):
[ciach...] Ciekaw jestem tylko, czy przy okazji np. wernisażu wspominasz o ludziach, którzy odwalają za Ciebie kawał dobrej, kto wie czy nie najważniejszej w tej całej Twojej 'fotografii analogowej' roboty : ). Ale kogo to obchodzi. Pozdrawiam również i życzę tłumów ; ).

Albo Cię to nie obchodzi:
nipen napisał(a):Ale kogo to obchodzi.
- albo ciekawi...
nipen napisał(a): Ciekaw jestem tylko,

- może warto się zdecydować na jedną opcję? Żeby zaspokoić ciekawość wystarczyło być na wernisażu - tym w Warszawie, albo tym w Bielsku w zeszłym roku
Co rozumiesz pod określeniem: "odwalają za Ciebie kawał dobrej, kto wie czy nie najważniejszej w tej całej Twojej 'fotografii analogowej' roboty : )" ??? Zechciałbyś wyjaśnić? No poza tym, że określenie "odwalają" jest raczej pejoratywnym

ps.
jak znam życie oraz tego typu wypowiedzi - nie zechcesz Klasyka gatunku

Post był edytowany 2014-06-01 11:29:38 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar nipen
nipen

A o czym tu dyskutować, koń jaki jest, każdy widzi. Dla mnie to megalomania i dążenie do skutku za wszelką cenę. Mnie się to nie podoba i nie musi. Ciekaw jestem tylko, czy przy okazji np. wernisażu wspominasz o ludziach, którzy odwalają za Ciebie kawał dobrej, kto wie czy nie najważniejszej w tej całej Twojej "fotografii analogowej" roboty : ). Ale kogo to obchodzi. Pozdrawiam również i życzę tłumów ; ).

Awatar bavarsky
bavarsky

jaskiniar napisał(a):


Wino było! A mnie nie było

Gratuluję Jaskiniar wystawy!

Awatar jaskiniar
jaskiniar

nipen napisał(a):
[ciach...] Tylko czasem można się trochę wysilić, a nie dreptać na skróty, aby tylko zaistnieć.

Chcesz podyskutować co rozumiemy pod określeniem "dreptanie na skróty" albo "tylko zaistnieć"? Bo odnoszę wrażenie, że trochę się pogubiłeś - zarówno w pretensjach jak i "zarzutach"...
pozdrawiam i życzę udanych fotografii. Bez względu na sposób ich edycji



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

To nie mauzoleum - trudno opowiadać o czymś co się odbyło osobom, których to nie interesowało, a w dodatku z pretensjami, że się odbyło. Na czas wernisażu w jednej z gablot zostały wyłożone wszystkie aparaty, którymi robione były zdjęcia prezentowane na wystawie. Zarówno cyfrowe jak i te z negatywu. Dodatkowo zostały pokazane: różne "nośniki" informacji - naświetlony i wywołany negatyw, karta pamięci, statyw, światłomierz. No i album ze zdjęciami z wystawy. Takie tam duperelki dla osób mniej "zorientowanych".
ps

nipen napisał(a):

I już na koniec: żeby być naprawdę konsekwentnym, powinieneś ustawić też skaner, komputer i ew. drukarkę ; ).

moje podejście do konsekwencji jest różne od Twojego. Fotografie były robione przy pomocy aparatów różnego typu. I te aparaty zostały zaprezentowane. Obróbka obrazów i ich edycja była taka sama dla wszystkich zdjęć. Nie uważałem za stosowne prezentować komputera i drukarki. Negatywy nie były skanowane, więc skaner byłby zupełnie nie na miejscu. Podobnie jak nie na miejscu byłoby zamieszczanie koreksu, odczynników chemicznych ani procesora z aparatu cyfrowego.
Najlepiej - zrobić własną wystawę

Post był edytowany 2014-06-01 23:33:30 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Adriano
Adriano

jaskiniar napisał(a):



Takie mauzoleum, nono. Trzeba być zatwardziałym analogowcem żeby wśród swoich prac (cyfrowych) takie akwarium. Czad.

Awatar nipen
nipen

RagnarokIII napisał(a):
Po zatym lepiej mieć wystawę na miarę swoich możliwości niż nie mieć jej wcale, jakoś nipen na wystawę nie zapraszał...

Noooo, to jest argument. Brawo, R3. Jeśli zrobię, będzie na pewno odbita : ).
Dodam, że jak najbardziej cieszą jakiekolwiek wystawy. Tylko czasem można się trochę wysilić, a nie dreptać na skróty, aby tylko zaistnieć.

Post był edytowany 2014-06-01 09:24:07 przez nipen

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Uważam że jesteście co niektórzy niesprawiedliwi. Papier Kodak Endura jedwabisty jest dobry, co prawda się go nie drukuje a naświetla na labie do formatu 30x90.

Po zatym lepiej mieć wystawę na miarę swoich możliwości niż nie mieć jej wcale, jakoś nipen na wystawę nie zapraszał...

Post był edytowany 2014-06-01 08:55:40 przez RagnarokIII

Awatar nipen
nipen

Zamiast pisać nikomu nie potrzebne elaboraty, weź się za ciemnię. Twoja pisanina to jakiś koszmar usprawiedliwień. Weź się do roboty, jaskiniar ; ).
A propos powyższej "fotorelacji"- zadęcie wielce tradycyjne, a zdjęcia cyfrowe. Żałosne.
I już na koniec: żeby być naprawdę konsekwentnym, powinieneś ustawić też skaner, komputer i ew. drukarkę ; ).

Post był edytowany 2014-06-01 08:12:58 przez nipen

Awatar jaskiniar
jaskiniar

jac123 napisał(a):


Robienie zdjęć na kliszy, a potem ich drukowanie (które też nie jest za darmo) to zawracanie dupy.


To też właśnie staram się nikomu dupy nie zawracać.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Polon napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
...były później obrabiane w ciemni cyfrowej...


Z wykorzystaniem tych samych algorytmów co 'obróbka własna' (czyli ~2-3 EV rozpiętości tonalnej, i niewyobrażalne więc ziarno jak na średni format)???

Nie rozumiem - ale nie muszę. Kilka razy pisałem - jakie działania programem - obejmuje moja "obróbka własna". Kolejny raz powtarzał nie będę
Efekty można oglądać na wspomnianej wystawie. Między innymi



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
szydełkowanie to masakra - i może nawet cyfrowa

zaśmiecamy zupełnie inny wątek - ale: nie ja zacząłem.
Tak wyglądała wystawa moich/naszych "wypocin":




wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

szydełkowanie to masakra - i może nawet cyfrowa

Post był edytowany 2014-06-01 00:34:43 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.