Awatar milionmysli

Zenit, prośba o radę ;)

milionmysli 126

Kochani moi, odnawiam mój romans z Zenitem i w tym temacie bez wstydu uważam się za początkującą(ledwo opierzone to to), która chce zrobić coś fantastycznego ze swoim hobby. Mam nadzieję, że nie uznacie mnie za taką, co "powinna najpierw poczytać, poszukać sama popróbować, a nie iść na łatwiznę" itd. Ja odnawiam zabawę z Zenitem i nie chciałabym swoimi głupimi błędami czegoś zmarnować, to raz. Dwa - teoria jest teorią, ale myślę, że jesteście cennym źródłem wiedzy praktycznej. Tylko Was mogę zapytać o takie rzeczy ze strony praktycznej
Chciałabym Wam najpierw pokazać mojego Zenita 11 wraz z obiektywami, które do niego mam i innymi fantami. Nie to, żebym się tylko chwaliła czy coś, mój cel jest inny. Chciałabym Was poprosić o radę czy mogłabym jakoś poszerzyć zestaw obiektywów o jakiś ciekawy egzemplarz (propozycje mile widziane)czy też pozostać przy tym co mam. Byłoby już naprawdę fantastycznie, jeśli zechcielibyście mi podpowiedzieć jak najlepiej wykorzystać obiektywy, które mam.
Do tej pory próbowałam zabawę z podstawowym obiektywem (Helios 44M-4),"tele" (nie wiem czy tak jest poprawnie, tata tak mówił i mi się wgryzło) plus konwerter. No i pierścień do makro z Heliosem i tele. Cała reszta czeka na debiut, tylko pomysłów brak. Dlatego pytanie kieruję do kolegów, którzy zechcieliby się podzielić swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniem, pomysłem i radą.


Post był edytowany 2014-05-21 20:42:12

Odpowiedzi 126

Awatar WoWa
WoWa

studhent napisał(a):
WoWa napisał(a):
Bardzo zabawny (choć wtórny) wątek. Po raz kolejny sentymenty zastępują argumenty, a na dodatek dziwne teorie zastępują zdrowy rozsądek. Aż miło poczytać.

Przecież na tym forum wiele osób 'myśli inaczej'. Gdyby myśleli 'zdroworozsądkowo' to pewnie już dawno używali by tylko cyfrówek. Co w tym złego, że ludzie maja sentymenty i swoje upodobania ?
PS. Zresztą... zdrowy rozsądek jest nudny.


Jasne! A ziemia jest płaska i leży na 4 krokodylach. A może trzech wielorybach?
Uderz w stół, a kubeł wody do rosołu...

PS Własne sentymenty i upodobania są super, ekstra, mega i giga. O ile nie próbuje się nimi nikogo "zarażać".

Post był edytowany 2014-05-26 14:47:30

Awatar studhent
studhent

WoWa napisał(a):
Bardzo zabawny (choć wtórny) wątek. Po raz kolejny sentymenty zastępują argumenty, a na dodatek dziwne teorie zastępują zdrowy rozsądek. Aż miło poczytać.

Przecież na tym forum wiele osób "myśli inaczej". Gdyby myśleli "zdroworozsądkowo" to pewnie już dawno używali by tylko cyfrówek. Co w tym złego, że ludzie maja sentymenty i swoje upodobania ?
PS. Zresztą... zdrowy rozsądek jest nudny.

Post był edytowany 2014-05-26 12:33:50

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Lukasz napisał(a):
Więc za radą kolegów - w żadnym wypadku nie pozbywaj się Zenita ale spraw sobie coś, czym będziesz mogła robić zdjęcia w każdych warunkach, co da Ci pełną kontrolę nad zdjęciem. Polecam Nikona F6

Dowcip dowcipem, ale z tej półki to chyba EOS 1V będzie lepszy. Przynajmniej obiektywy będą pasować bez problemu.

***


Canon EF 600mm f/4L IS II USM - z całą pewnością dobry na ptaszki



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Lukasz napisał(a):
Więc za radą kolegów - w żadnym wypadku nie pozbywaj się Zenita ale spraw sobie coś, czym będziesz mogła robić zdjęcia w każdych warunkach, co da Ci pełną kontrolę nad zdjęciem. Polecam Nikona F6

Dowcip dowcipem, ale z tej półki to chyba EOS 1V będzie lepszy. Przynajmniej obiektywy będą pasować bez problemu.

***

Awatar Lukasz
Lukasz

Owszem, można. Wystarczy tylko użyć czasu B w pochmurny dzień, by nie używać dużej przysłony i liczyć, liczyć, liczyć... Trzeba sobie wyobrazić co jeszcze znajdzie się w kadrze, gdy założymy szerokokątny obiektyw....

Post był edytowany 2014-05-24 11:21:29

Awatar cracusiac
cracusiac

Zenitem tez mozna fotografowac w kazdych warunkach.

Awatar Lukasz
Lukasz

milionmysli napisał(a):
Czyli jest to komplement, że pomimo kiepskiego Zenita jakoś potrafiłam wybrnąć?
Nie pierwszy raz widzę tutaj tyranie tego aparatu


Ależ ja nigdy nie tyrałem Zenita, uważam, że to dobry aparat, sam od niego zaczynałem i czasem nadal używam, często na przekór opiniom panującym na tym forum . Mam wszystkie modele (przynajmniej te najpopularniejsze) i jeśli tylko były w dobrym stanie - często jak nowe - to nie ma z nimi problemów natury technicznej. Natomiast ich wszechstronność to już inna kwestia. Masz bowiem 11-stkę - O światłomierzu można jedynie powiedzieć, "że jest", mała rozpiętość czasów, wizjer, w którym nie zobaczysz, co fotografujesz Mirem 1B, którego też przecież masz. To sprzęt do fotografowania scenek sytuacyjnych na wolnym powietrzu i przy dobrej pogodzie a i to pod warunkiem, że rozgryziesz, co i jak dobierać. Więc za radą kolegów - w żadnym wypadku nie pozbywaj się Zenita ale spraw sobie coś, czym będziesz mogła robić zdjęcia w każdych warunkach, co da Ci pełną kontrolę nad zdjęciem. Polecam Nikona F6

Post był edytowany 2014-05-24 09:24:52

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

cracusiac napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
popieram cracusiak'a, ale za Drucha (ktoś wie co to za aparat?) to 'po łapach'


mea culpa! mialo byc DRUH !



Spoko! Druh, to mój 'komunijny prezent', nadal sprawny.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar cracusiac
cracusiac

Janeq-2010 napisał(a):


popieram cracusiak'a, ale za Drucha (ktoś wie co to za aparat?) to 'po łapach'


mea culpa! mialo byc DRUH !

Awatar WoWa
WoWa

Bardzo zabawny (choć wtórny) wątek. Po raz kolejny sentymenty zastępują argumenty, a na dodatek dziwne teorie zastępują zdrowy rozsądek. Aż miło poczytać.

Awatar olowek74
olowek74

milionmysli napisał(a):...Nie pierwszy raz widzę tutaj tyranie tego aparatu

Bo Zenit to marka aparatów do tyrania.Nie ma co oszczędzać.Fotografować,zdzierać,zużywać bez litości.A kiedy mu już tchu nie stanie,sentymentalnie postawić aparat na półce,coby kurz zbierał i przypominał jak zdobywaliśmy fotograficzne ostrogi
Tak zrobiłem z "moją pierwszą".Vilia Auto się zwie.Dostałem ja w prezencie z okazji Pierwszej Komunii.Klepałem co popadło,do znudzenia.Teraz,chociaż działa nadal sprawnie,robi za eksponat.Mam wygodniejsze zabawki.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

cracusiac napisał(a):
Dla fotografa nie ma znaczenia jakim aparatem fotografuje. Mialem Box-tengora, Drucha, rozmaite kliszowki, aparaty mieszkowe na film 120, dlugo fotografowalem Zenitami 3M, B i E, Exakty, rozne Praktiki, pozniej przeszedlem na 6x6, Praktisixy, Pentaconsixy, Fleksaret. Pozniej przyszla era Nikonow, F, 3F, Nikkormaty. Taraz pozostal mi Nikon F3 i Fuji Finepix 9600S. Z zadnym z aparatow nie mialem problemow. Od Drucha nie mozna oczekiwac poprawnosci Pentaconsixa, a od Zenita mozliwosci jakie daje Nikon F3. Po prostu trzeba UMIEC wykorzystac to co daje dany aparat. Nie lubie jedynie wspolczesnych digitali, te 'mysla' za mnie, a ja moge jedynie nacisnac spust migawki.


popieram cracusiak'a, ale za Drucha (ktoś wie co to za aparat?) to 'po łapach'



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar milionmysli
milionmysli

Panowie, Zenitem fotografuję z sentymentu, gdyż to rodzinny nabytek. Jeżeli poczuję się na siłach bądź zapragnę rozszerzyć umiejętności(które tak właściwie zdobywam dopiero metodą samouczenia się)to pomyślę nad czymś ambitniejszym. Oczywiście po uprzednim zapoznaniu się z róźnymi możliwościami, poprzez mętlik w głowie i w ogóle coś chyba wybiorę :P

Kolego

Lukasz napisał(a): Obejrzałem Twoje zdjęcia w galerii i moim zdaniem nic im nie brakuje, wziąwszy pod uwagę sprzęt jakiego użyłaś


Czyli jest to komplement, że pomimo kiepskiego Zenita jakoś potrafiłam wybrnąć?
Nie pierwszy raz widzę tutaj tyranie tego aparatu

Post był edytowany 2014-05-23 21:01:27

Awatar marecky1969
marecky1969

Zgadzam się i popieram w całej rozciągłości kolegę Cracusiaca. Nie ważne, czym pasjonat fotografii robi zdjęcia, tylko JAKIE robi zdjęcia. Przez moje "łapy" przeszło także sporo Zenitów, Praktic, Zorek, Fedów, dwa Starty, Pentacon itp., wszystkich nie będę wyliczał. Każdy model ma swoje wady i zalety, ważne, aby cieszyć się tym, co "oferuje", a nie krytykować, który jest lepszy, a który gorszy. Aparat to tylko narzędzie, za pomocą którego osiągamy swój zamierzony(mniej lub bardziej) cel, czyli wykonanie zdjęcia.

Awatar cracusiac
cracusiac

Dla fotografa nie ma znaczenia jakim aparatem fotografuje. Mialem Box-tengora, Drucha, rozmaite kliszowki, aparaty mieszkowe na film 120, dlugo fotografowalem Zenitami 3M, B i E, Exakty, rozne Praktiki, pozniej przeszedlem na 6x6, Praktisixy, Pentaconsixy, Fleksaret. Pozniej przyszla era Nikonow, F, 3F, Nikkormaty. Taraz pozostal mi Nikon F3 i Fuji Finepix 9600S. Z zadnym z aparatow nie mialem problemow. Od Drucha nie mozna oczekiwac poprawnosci Pentaconsixa, a od Zenita mozliwosci jakie daje Nikon F3. Po prostu trzeba UMIEC wykorzystac to co daje dany aparat. Nie lubie jedynie wspolczesnych digitali, te "mysla" za mnie, a ja moge jedynie nacisnac spust migawki.

Awatar Spomasz
Spomasz

A i ja bym tak doradzał Zenit do gablotki a zestaw szkieł jest całkiem całkiem, o wiele lepszy optycznie i fotograficznie od większości autofokuśnych zumów krążących po Allegro po kilka stówek sztuka. I jeśli przyjąć, że celem w f.analogowej jest pewien rodzaj samoumartwiania ustawicznego, to będzie z nimi tego umartwiania jeszcze wystarczająco nawet przy cyfrowym body

Awatar Lukasz
Lukasz

To i ja wtrące swoje
Obejrzałem Twoje zdjęcia w galerii i moim zdaniem nic im nie brakuje, wziąwszy pod uwagę sprzęt jakiego użyłaś Jak napisali, że Janeq jest ekspertem od Zenitów (i pewnie prawda), to zapomnieli jeszcze o mnie
Jak już radzili koledzy, podstawa to światłomierz jeżeli zamierzasz dalej korzystać z 11-stki. Jak wiadomo, selenowy wbudowany w aparat nie przyda się absolutnie w pomieszczeniach, tudzież na zewnątrz w trudniejszych warunkach, a zakładamy, że prędzej czy później będziesz chcieć wykorzystywać sprzęt również w taki sposób.

Ale też i nie radzą źle ci, co piszą, by Zenita jednak zostawić, a jakże, a pomyśleć o innym body, do którego będą pasować obiektywy, jakie już posiadasz. I nie będę pisał dlaczego, wystarczy poszukać opinii, przeszukać nasze forum...
To nie jest zły aparat ale zupełnie nieprzystający do potrzeb kogoś, kto chciałby wykorzystywać go do "ambitniejszych" kadrów.

Post był edytowany 2014-05-23 17:00:19

Awatar marecky1969
marecky1969

Należy jednak pamiętać, iż mówimy tu o dwóch rodzajach konwerterów - ten 2x TK2 montuje się między korpus a obiektyw, natomiast te "moje" są dedykowane generalnie do konkretnych modeli aparatów(w tym wypadku do Olympusów IS) i montuje się je(wkręca)na obiektyw. Przy czym te "nakładane" są produkowane także w "wersjach" szerokokątnych. Natomiast te montowane między korpus a obiektyw tylko jako telekonwertery, ot taka "dygresja".

Awatar kowal331
kowal331

Skoro już doszliśmy do tematu konwerterów,to wydaje mi się,że były one niejako dedykowane do konkretnych obiektywów.Zauważyłem,że telekonwerter 2x TK2 produkcji radzieckiej dobrze współpracował z Jupiterem 37A,zaś np z Pentaconem 4/200 było już kiepsko.

Awatar olowek74
olowek74

Ja nie neguję telekonwerterów.Ktoś je wymyślił,wyprodukował,więc można ich używać.Wybór należy do konsumenta,że tak powiem.Mnie nie przypadły do gustu,więc nie polecam,ale też nie miałem okazji sprawdzić wszystkich modeli,więc opinia nie jest w pełni miarodajna.Być może są "wyjątki potwierdzające regułę".

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.