Witam, odebrałem wywołany i zeskanowany film z labu. Film to Ilford DELTA 400, ale skany z tego cuda wyszły jakby tragicznie. Okropny kontrast, plamy, ziarno, do którego akurat nie mam problemu. Chciałbym wiedzieć, czy przyczyna takiej jakości zdjęć leży po stronie filmu, wywołania filmu czy skanowania filmu? Czy zawiniłem ja czy lab? Czy wybrałem film. Proszę Was, byście zerknęli na te zdjęcia. Zrobione ze światłem, pod światło, i tą różnicę widzę, ale co z resztą?

1. Obrazek

2. Obrazek

3. Obrazek

4. Obrazek

Zdjęcia zrobione Zenitem który cierpiał na nierówne domykanie migawki, może tu gdzieś leży przyczyna?