Otóż:
Planuję mały wypad w góry z aparatem oczywiście. A jako, że od jutra wieczorem słońce będzie się pokazywać całą godzinę później, to uda mi się może nie zaspać. W związku z tym moje pytanie: na wschodów słońca w górach lepiej zabrać slajd, czy negatyw. Jaki?
Sprzęt, jaki będę chciał zabrać, to poczciwa Praktika super TL1000. Niezależnie od tego, co wybiorę, będzie to wywoływane ręcznie (w procesorze JOBO). Co zatem polecacie? Jakieś wskazówki co do pomiaru światła?