Awatar zabek

pomoc dla nowego :)

zabek 54

Jestem nowy więc się przedstawiam. Mateusz ze Świebodzina, lat 25. Witam.

Z fotografowaniem mam do czynienia tylko tyle, że zrobię zdjęcie telefonem albo Fuji S6500fd, którym nie umiem się posługiwać. Wrzucam je na komputer i tam pokrywają się cyfrowym kurzem. Irytuje mnie dzisiejszy sposób na zrobienie miliona takich samych bezwartościowych zdjęć. Chce to zmienić.
Już kiedyś próbowałem, miałem nawet fajnego pdf-a na temat wywoływania zdjęć i pożyczonego Zenita ale słomiany zapał zrobił swoje i nic dalej w temacie nie zrobiłem. Być może w tym razem będzie tak samo ale jestem zdeterminowany spróbować.

Przechodzę do meritum. Potrzebuje waszej pomocy. Na początek w wyborze aparatu. Zależy mi na robieniu zdjęć czarno-białych. Chciałbym, żeby to nie był super dobry aparat, który robi idealne zdjęcia. Nie! Mają być brzydkie... z klimatem. Takie jak w albumach waszych mam. Umiejętności jak się domyślacie, nie mam żadnych. Ale od czegoś trzeba zacząć.

Odpowiedzi 54

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):

Canon Ftb miał wspaniały celownik, co w połączeniu z jego pancerną budową stanowi, moim zdaniem, najlepszy wybór dla początkującego amatora fotografowania analogowego, tym bardziej, że doskonała optyka serii FD (nie FDn!) jest stosunkowo tania.

Bateria do światłomierza (odpowiedź dla Janka!) to bynajmniej nie srebrowa SR44 (1,55V), tylko alkaliczna PX625 o nieco wyższym napięciu (1,5V) niż przewidziana przez producenta (1,35V)
Jednak mostkowy układ światłomierza NIE jest wrażliwy na taką zmianę napięcia i pomiar działa doskonale.

Na dodatek, pole pomiarowe światłomierza zaznaczone jest na matówce wydzielonym w środku polem o kształcie prostokąta (około 12% powierzchni), co umożliwia pomiar semipunktowy - na najważniejsze elementy fotografowanej sceny.

***



Drogi Fotomanku,
1. Czy jesteś pewien, że FTb miał układ mostkowy zasilania światłomierza?
2. Może zauważyłeś, że właśnie dostarczono mi T90
3. Jeśli Twoja odp na ptk. 1 będzie pozytywna, to zachęciłeś mnie do FTb i kto wie (co się stanie w dającej się już dziś przewidzieć przyszłości?), kto to wie?
Pozdrawiam, oczekując Twojej odpowiedzi na ptk. 1 (z jakimś maciupcim dowodem?)
Janeq

Post był edytowany 2014-02-03 14:43:42



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

Fotomanek napisał(a):
Jednak mostkowy układ światłomierza NIE jest wrażliwy na taką zmianę napięcia i pomiar działa doskonale.

Jutro spróbuję unowocześnić światłomierz CDS przerabiając go na "mostek". Że ja o tym całkowicie zapomniałem to wstyd! Pomiar mostkowy, podstawa pomiarów w elektryce (potrzebny zakres wiedzy - dawna szkoła zawodowa).



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Lukasz napisał(a):
Na przykład Canon AE-1, Minolta x-300, bagnetowa Praktica...? Tanio, prosto i znośnie jakościowo...

Z odpowiedzią należy wrócić do macierzy, że się tak wyrażę.
Canon FTb to sztandarowy produkt firmy z pamiętnego roku 1971-go, kiedy to wszyscy czołowi producenci japońscy wyłożyli na stół wszystko, co mieli najlepsze.
Jednym słowem, to czołg a na dodatek, czołg z serii naj naj - niegdyś baaaaardzo drogi.
Firma nie uniosła kosztów produkcji tej serii aparatów i dlatego już w drugiej połowie lat 70-tych wdrożono do produkcji oszczędnościową serię A.

Canon Ftb miał wspaniały celownik, co w połączeniu z jego pancerną budową stanowi, moim zdaniem, najlepszy wybór dla początkującego amatora fotografowania analogowego, tym bardziej, że doskonała optyka serii FD (nie FDn!) jest stosunkowo tania.

Bateria do światłomierza (odpowiedź dla Janka!) to bynajmniej nie srebrowa SR44 (1,55V), tylko alkaliczna PX625 o nieco wyższym napięciu (1,5V) niż przewidziana przez producenta (1,35V)
Jednak mostkowy układ światłomierza NIE jest wrażliwy na taką zmianę napięcia i pomiar działa doskonale.

Na dodatek, pole pomiarowe światłomierza zaznaczone jest na matówce wydzielonym w środku polem o kształcie prostokąta (około 12% powierzchni), co umożliwia pomiar semipunktowy - na najważniejsze elementy fotografowanej sceny.

Przy odrobinie cierpliwości można upolować FTb w śmiesznej cenie i pięknym stanie.
W zamian otrzymamy prestiżowy aparat warty troskliwej opieki, z największymi szansami na to, że stanie się naszym nieodłącznym towarzyszem

Sam przeżywałem coś takiego z moim Pentaxem ESII (na zdjęciu w profilu), jednak akurat ESII nie nadaje się do polecenia początkującym

***

Post był edytowany 2014-02-03 11:13:17

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Moim zdaniem, powinieneś upolować Canona FTb.


A co ze światłomierzem na baterie 1,34V
Użycie do FTb baterii SR44 1,5V to porażka.

Post był edytowany 2014-02-03 09:29:53



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Lukasz
Lukasz

Na przykład Canon AE-1, Minolta x-300, bagnetowa Praktica...? Tanio, prosto i znośnie jakościowo...

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Lukasz napisał(a):
Nie polecam też FTb na przykład - są lepsze aparaty i tyle...

Bardzo jestem ciekaw co wymyślisz. Pewnie nic, jak mi się wydaje

***

Awatar Lukasz
Lukasz

Fotomanek napisał(a):
No i tutaj dochodzimy do delikatnej w swej istocie materii
Bowiem, moim zdaniem, aby chwycić bakcyla powinieneś polubić swój aparat


Owszem. Trzeba jednak wziąć pod uwagę jedno - Taki przykładowy FTb to z pewnością dobry sprzęt, jednak ciężko go dostać. Zenona można pochwycić za kilka zł i jak się nie spodoba, to wyrzucić a najlepiej komuś oddać za koszt wysyłki i nie będzie wyrzutów sumienia, że się wydało sporo więcej na inny sprzęt.

Ja tam koledze Zenita nie polecam w żadnym wypadku jako piewszego i tylko takiego na początek aparatu! Nie polecam też FTb na przykład - są lepsze aparaty i tyle... Mamy giełdę na stronie, tam pewnie jest więcej dobrego i z radami kolegów i koleżanek z forum tak bym zaczynał...

Post był edytowany 2014-02-02 22:52:08

Awatar UIMP
UIMP

Kurcze, gdybym wiedział... dziś na targach staroci w Cieszynie widziałem sprawną Praktikę MTL 5 (albo 5B) za 120 zł z obiektywem Carla Zeissa. Bajka. Do tego oryginalny pasek (taki ze szpanerskim napisem PRAKTICA).

Gdybym wiedział, że chcesz, to bym Ci załatwił. Następne targi w pierwszą niedzielę marca (nie wiem, jak to przypada). Jak chcesz, to mogę załatwić. Sprzedawca był z Jastrzębia Zdroju. ale mówił, że na 99% będzie w marcu.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

zabek napisał(a):
Najbardziej spodobała mi się odpowiedź Fotomanka.

Dziękuję Aczkolwiek to chyba zasługa tego, że wiele lat prowadziłem koło fotograficzne w jednym z łódzkich liceów
I stąd, po prostu, ćwiczyłem te problemy w praktyce, że się tak wyrażę.

zabek napisał(a):
Podam jako przykład motocykl Junak, sam takiego mam. Jest kopią motocykli angielskich i jest przepiękny. Ale do tego kapryśny, nie do końca przemyślany

Miałem dwa Zresztą, motocykli miałem sporo. Jawę 175; BMW R5; Harleya WLA a także BMW Saharę.
Junaki sprawiały kłopoty z prądnicami oraz iskrownikiem, ale nie można powiedzieć, że były nie do końca przemyślane Były! Miały tylko swoje bolączki i tyle.

zabek napisał(a):
Aha i jeszcze budżet. 100-150 maksymalnie

No i tutaj dochodzimy do delikatnej w swej istocie materii
Bowiem, moim zdaniem, aby chwycić bakcyla powinieneś polubić swój aparat

Powinieneś traktować go z troską przynależną precyzyjnemu narzędziu, by mógł Ci służyć długo i niezawodnie.
Moim zdaniem, powinieneś upolować Pentaxa K 1000, lub ewentualnie Canona FTb.
Każdy z tych korpusów da się kupić za max. 150 zł. nawet w pięknym stanie

Najważniejszy jest czysty układ celowniczy i oczywiście nie budząca wątpliwości sprawność sprzętu.
Gorzej z optyką.
O ile bowiem sam korpus dostaniesz za 150 zł. to optyki już niestety nie.

Do Pentaxa jest więcej taniej optyki niezależnych producentów a oryginalne obiektywy do Canona powinny być w sumie nieco tańsze ze względu na bagnet FD z którego producent już dawno zrezygnował.
Za to zarówno do Canona jak i Pentaxa będziesz mógł stosować tanią optykę na gwint M42 po dokupieniu odpowiedniego pierścienia redukcyjnego.

Pewnie najtaniej wyszedłby Pentax Spotmatic, gdyby nie problemy z bateriami i ceną oryginalnych takumarów.

Teraz uważaj!

Dokładnie ROZUMIEM Twoją chęć ograniczenia kosztów do minimum
Jednak najłatwiejsza droga do chwycenia bakcyla prowadzi przez pozyskanie sprzętu, jak wyżej, lub podobnej klasy, z czym nierozerwanie związana jest cena.

Natomiast jak już chwycisz tego drania (znaczy, bakcyla/wirusa) to, na przykład, zainwestowanie pięciuset złotych w sprzęt będzie Ci się wydawać śmiesznie małą sumą

Ja to wiem!

A Ty powinieneś uwierzyć, że nie mam w tym żadnego interesu aby Cię zwodzić.

***

Post był edytowany 2014-02-02 14:42:56

Awatar zabek
zabek

Przepraszam, że nie cytuję was konkretnie ale konstrukcja tego forum sprawia mi problem. Jakaś taka mało przyjazna. Wiem, że temat na pewno był wałkowany milion razy ale mi nic w ręce nie trafiło :/

Najbardziej spodobała mi się odpowiedź Fotomanka. Z tymi idealnymi zdjęciami miałem na myśli to, że im bardziej technika idzie do przodu tym aparaty bardziej starają się odzwierciedlać rzeczywistość. Dlatego skłaniam się ku starszym korpusom. W przyszłości chciałbym sam wywoływać zdjęcia.
Oczywiście chcę robić idealne zdjęcia i czerpać z nich satysfakcje, ale mają mieć klimat "retro" . Mam nadzieje, że teraz mnie rozumiesz

Proszę was nie kłóćcie się czy Zenit jest odpowiedni czy nie. To nie ma znaczenia i jest bez sensu. Podam jako przykład motocykl Junak, sam takiego mam. Jest kopią motocykli angielskich i jest przepiękny. Ale do tego kapryśny, nie do końca przemyślany Już wiem, że Zenita nie chcę. Więc zostawcie temat Zenitów :P
Aha i jeszcze budżet. 100-150 maksymalnie.

Post był edytowany 2014-02-02 11:42:58

Awatar fotospecnaz
fotospecnaz

1 każdy ma prawo używać aparatu takiego jaki zechce
2 każdy nowy który zapyta jaki aparat na początek odp: "aby nie zenit"
Skoro to taki szmelc to dlaczego go nie wyrzucicie ? Zniechęcanie do zenaka to tak jakby ktoś chciał zacząć się ścigać w F-1 i chciał zacząć od gokarta; nie kupuj gokarta bo to nie to samo, poco jak masz kupę kasy i możesz kupić sobie Maclarena F-1 ? Tak jak gokart uczy pokory młodych kierowców tak JA uważam ze zenit uczy pokory przy fotografowaniu na początek

( już widzę słowa krytyki )

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

WoWa napisał(a):
Sentymenty zastępują argumenty.


... a to prawda!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar WoWa
WoWa

Rozmowa toczy się na zasadzie - "porównajmy drewniane z zielonym". To, że wielu z nas korzystało z Zenitów, to fakt. Sprawa jest prosta: nie było nic innego. Dziś, kiedy za 150 zł można mieć przyzwoity aparat analogowy z przyzwoitym obiektywem namawianie do Zenita jest tak samo trafione jak stwierdzenie, że Fiat 126p to świetne auto. Sentymenty zastępują argumenty.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

fotospecnaz napisał(a):
[ciach]
kto nie korzystał z Zenita niech pierwszy żuci kamień !!!
[ciach]

mam dobrego cela - jeszcze z artylerii, więc się chowajcie.
owszem - korzystałem z Zenita (kilka stoi na półce) - ale nie był to ani mój "pierwszy" - ani ulubiony
Aparat - zwłaszcza dla "nowego" - dobry jak każdy inny. Każdym - KAŻDYM - aparatem, jeśli tylko się chce - można fotografować. Nawet na kliszy



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Lukasz napisał(a):
Trzeba jednak zaznaczyć wyraźnie jedno - Zenit w rękach początkującego amatora to prawie na pewno zniechęcenie, no chyba, że nie szkoda tych kilkudziesięciu złociszy na początek.



A to całkiem ciekawe moje doświadczenia są inne.

Osobiście mam 5 Zenitów od B do 18; z nich tylko 2 kupione nowe, reszta używane.
Wszystkie są całkowicie sprawne i nie sprawiły mi przez blisko 50 lat (Zenit B) żadnych kłopotów. Zenit B z jego kitowym Heliosem nie był nigdy w serwisie.
Nigdy nie doświadczyłem zrywania filmu, światłomierz 11tki w normalnym oświetleniu nie sprawia kłopotu, nie miałem dziur w migawce, ani błędów czasu migawki. Po wielu latach w Jupiterze 4,0/200mm pokazał się smar na listkach przysłony i wymaga oczyszczenia, ale to normalna czynność serwisowa. Wizjer z 67% pola widzenia można wykorzystać wiedząc, że wszystko co w wizjerze będzie na zdjęciu, że napewno nie utnie się głowy czy stóp. Zenit 18 ma 98% klatki w polu widzenia. Największym utrudnieniem jest montowana w kilku wersjach Zenita ciemna matówka. Obiektywy będące w większości kopiami niemieckich, są w ich klasie bez zarzutu co do jakości i trwałości.
Jeden z moich znajomych ma Zenitów ponad 150 (słownie: sto pięćdziesiąt) i mimo, że nie używa wszystkich na bieżąco również nie narzeka na ich sprawność, czy też jakość.
Może niektóre z przedstawianych opinii warto byłoby przewartościować, albo chociaż stonować. Mogłyby poprostu nie sprostać zwykłym faktom wynikającym ze statystyk.
Pozdrawiam, Janeq

PS. Najchętniej fotografuję Canonem EOS-3 (albo EOS-5), ale to już inna bajka.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Lukasz
Lukasz

Janeq-2010 napisał(a):
Weź Zenita 11 z Heliosem 2,0/58mm
W pełni manualny korpus dla początkujących za PLN 30,00
Niezależny światłomierz - sprawdź czy działa i ew. skalibruj
Helios 2,0/58mm to kopia Tessara (chyba), trudno go całkowicie wykorzystać
Powinieneś zmieścić się w PLN 100,00


Aż dziw, że nie pojawił się jeszcze wpis o głupocie z wydawaniem takiego majątku na Zenka Korzystam z 11-stki, kamieniem nie "żucę" bo to mój pierwszy aparat...
Trzeba jednak zaznaczyć wyraźnie jedno - Zenit w rękach początkującego amatora to prawie na pewno zniechęcenie, no chyba, że nie szkoda tych kilkudziesięciu złociszy na początek. Ja kupiłem sobie egzemplarz w średnim stanie, potem dostałem jeszcze jeden i do kitu ale chciałem mieć ten konkretny aparat, więc po jego zajechaniu pojawił się kolejny, fabrycznie nowy... I ten, a konkretnie 11-stkę właśnie, używam do dziś.
Nie poleciłbym jednak na początek komuś bez choćby teoretycznej wiedzy nt. fotografii... 67% kadru w wizjerze, naciąg migawki, który trzeba traktować z wyczuciem (zrywanie filmu), światłomierz, który jeśli działa to trzeba do niego wprawy... Wymieniać dalej?

Poleciłbym Prakticę, dużo ich teraz na portalach. Cena i trwałość podobna jak w Zenitach a precyzja wykonania dużo wyższa.
Lub jakaś lustrzanka AF, tu również wybór duży - i mnogość funkcji...

Post był edytowany 2014-02-01 23:58:46

Awatar UIMP
UIMP

Nie "żucę". Mógłbym rzucić, ale nie rzucę, bo używałem Zenita. Było super, dopóki nie dostałem Canona, Prakticy i kilku innych.

Natomiast teraz moją miłością są lustrzanki dwuobiektywowe i kadrowanie w kwadracie. No, bajka.

Awatar fotospecnaz
fotospecnaz

A ja stanę w obronie Zenita
To naprawdę dobry aparat na początek
kto nie korzystał z Zenita niech pierwszy żuci kamień !!!
Pomimo wielu wad można zrobić dobre zdjęcia (proszę zerknąć do galerii )
Zaczynałem od niego, ciągle lubię robić nim zdjęcia i nie rozumiem dlaczego piszecie że zenit zniechęci do robienia zdjęć ?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.