Awatar zladygin

A może AT-wystawa??

zladygin 66

Panie i Panowie,
Dyskusja nad zdjęciem Logana M podsunęła mi pewien pomysł. Mógłbym spróbować zorganizować u siebie, to znaczy w Tatrzańskim Parku Narodowym - nic nie obiecuję, to pomysł, ale jak sądzę dość realny - wystawę ATeistycznych zdjęć. Tytuł roboczy "Północ - Południe". Pokazujemy polskie krajobrazy, coś proekologicznego, proprzyrodniczego, przyroda w wielkim mieście albo tuż obok - myślę głośno.
Kwalifikacja społeczna. Można wykorzystać mechanizm pojedynku. Zasady przygotowania prac do wystawienia - do ustalenia, ale wydaje mi się, że technika dowolna, a więc zarówno wydruk, jak i własnoręczna odbitka; dopuszczalne technologie archaiczne.

Co Państwo na to?

Odpowiedzi 66

Awatar UIMP
UIMP

Że ta wystawa dopiero w 2016? Ech, rezerwacja sali wystawowej prawie, jak sali na wesele

Edyta, bo mi się pytajnik z kropką pomylił, a nie lubię takich błędów

Post był edytowany 2014-02-08 21:57:24

Awatar zladygin
zladygin

Dzięki

Jedno już mam obgadane, ale dopiero 2016

Post był edytowany 2014-02-08 22:14:38

Awatar UIMP
UIMP

Powodzenia!

Awatar zladygin
zladygin

W poniedziałek idę załatwiać miejsce. Trzymajcie kciuki!

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

brudi666 napisał(a):
klofte 40x40


Kawał obiektywu musi do tego być.

Awatar brudi666
brudi666

Jestem za! Wczesną wiosną chce wystawić na światło dzienne klofte 40x40, co z tego wyjdzie zobaczymy.

Awatar zladygin
zladygin

brudi666 napisał(a):
Ok, ja na przykład robię głównie ambrotypy, czy ta forma fotografii zalicza się do wystawy?


Dlaczego nie?
W październiku zrobiliśmy seminarium "Od dagerotypu do pocztówki". W programie był m.in. pokaz kolodionu i pojawił się pomysł zrobienia wielkoformatowych panoram w ambrotypii właśnie. Zapewne będzie realizowany w tym roku.

Awatar brudi666
brudi666

Ok, ja na przykład robię głównie ambrotypy, czy ta forma fotografii zalicza się do wystawy?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ja będę chciał dać kolor, bo w tym roku chcę w niego bardziej wejść.
Na ręczny RA4 mnie nie stać (zresztą mam sprzęt tylko do BW), więc będą piękne odbitki z labu, ale na papierze światłoczyłym

Awatar szable
szable

też chętnie podrzucę odbitkę czy dwie - moje będą spod powiększalnika - analogowo to analogowo



Pentax 67
moje prace
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):

Cyfra do ręki i gotowe, wszak mamy XXI wiek.


Często pojawiający się argument.
Ale jakby pisany przez osoby nie czujące 'plastyki żywego negatywu'...
Cyfrowe zdjęcie, nie wiem jak wspaniałe zawsze czuć jakąś sztucznością, plastikiem.
Nawet zdigitalizowany negatyw (jeśli nie zostanie zmasakrowany głupim PSem lub innym zero-jedynkowym kundlem) tchnie pewną formą życia, oddycha oraz urzeka plastyką, szczególnie od 645 w górę.
Lubię drogę środka, lubię hybrydę. Lubię wygodę i cięcie kosztów. Przy dużej ilości produkowanych obrazków jest to nie do przecenienia. Odbitki robię nieczęsto i teraz tylko ze średniego, po pierwsze że głównym medium prezentacji jest dla mnie teraz internet, po drugie małe posiadane walory płatnicze. Każda zdigitalizowana do prezentacji przeze mnie klatka jest również przygotowana do wydruku* od A4 do A2 w zależności od wartości nadanej osobiście danemu obrazkowi, daje do gwarant między prezentacją internetową a ewentualną ekspozycją materialną.
Najlepsze klatki (a rzadko nadaję taką etykietę memu zdjęciu) są powiększane na barycie, przy okazji powiększane są inne obrazki na mniejszych karteczkach, jak np to dziś prezentowane.

*pisząc wydruk mam na myśli powiększenie z labu, konkretnie Noritsu-Koki, na prawdziwym światłoczułym papierze, najczęściej jedwabistym. (I tu następuje powrót do analogowego świata: zdigitalizowany negatyw jest naświetlany na papier światłoczuły.)

Post był edytowany 2014-01-25 16:40:51

Awatar jac123
jac123

studhent napisał(a):
...
Czy głosując za opcja prac wykonanych całkowicie analogowo, at-eowicz jac123 bierze również pod uwagę odbitki kolorowe, bo nawet na tym forum wiele osób kolor preferuje.
O ile odbitki czarno białe to dla mnie i dla wielu (jak sądzę) nie stanowią wielkiego problemu, o tyle z kolorem nie jest już tak 'kolorowo' .


To rzeczywiście rozsądny i rzeczowy argument (jak dotąd jedyny), aby w przypadku zdjęć kolorowych pójść jednak na łatwiznę i zdjęcia zdigitalizować, bo rzeczywiście mało jest osób tworzących takie zdjęcia "powiększalnikowo".
Co się zaś tyczy kopania tuneli rękami i łopatami, to po co się Panowie męczyć w jakieś negatywy, dygitalizacje i zawracać Wisłę kijem?
Cyfra do ręki i gotowe, wszak mamy XXI wiek.
Aha, może jeszcze co do preferencji koloru. To rzeczywiście jest sporo takich zdjęć w galerii. Ale mam wrażenie, że za ilością rzadko kiedy idzie jakość. Chyba wynika to z tego, że negatyw kolorowy często można kupić za 2-3 zł, ludzie kupują ile wlezie i dawaj pstrykać. Niestety negatywów cz-b nie kupimy już tak tanio. Słowem, wiele jest zdjęć kolorowych ale mało które nadają się na wystawę.

Post był edytowany 2014-01-25 16:16:02



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar keraltok
keraltok

Janeq-2010 napisał(a):
słyszałem, że Fuji Provia wymaga 6ciu precyzyjnych kąpieli? zatem powodzenia

Żałosny jesteś ze swoją wiedzą fotograficzną. Lepiej się wstrzymać niż pisać bzdury.

Awatar analogowiec
analogowiec

Może jednak nie robić tu off-topu i nie mącić sensownego pomysłu...

Awatar marek1953
marek1953

Janeq-2010 napisał(a):
słyszałem, że Fuji Provia wymaga 6ciu precyzyjnych kąpieli? zatem powodzenia
(tunel metra można kopać łopatą ale czy warto, bo można drążyć TBMem)

W tym przypadku chodzi o koszty. Tunel kopany ręcznie jest tańszy, TBM robi koszty i o to w Tym Stanisław chodzi. Pozostałą część wykładu można znaleźć w "Misiu".



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

studhent napisał(a):
Wszystko to nawet fajnie i nawet byłbym za odbitkami z pod powiększalnika.
Byłbym ale ...z kolorem nie jest już tak 'kolorowo' .


słyszałem, że Fuji Provia wymaga 6ciu precyzyjnych kąpieli? zatem powodzenia

(tunel metra można kopać łopatą ale czy warto, bo można drążyć TBMem)

Post był edytowany 2014-01-25 00:19:24



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

jac123 napisał(a):
Proszę Państwa, ja jestem zdecydowanie za fotografią analogową, czyli powiększeniami spod powiększalnika.

Często masz, delikatnie określając kontrowersyjne spojrzenie na fotografię ale tutaj zgadzam się z Tobą całkowicie. Od ponad 20tu lat korzystam z ACAD, wygoda wielka ale tęsknota za atmosferą koleżeństwa jeszcze większa.
Nikt kto nie zna tajemnic ciemni fotograficznej nie doceni wysiłku gościa spędzającego czas przy produkcji odbitki tej jednej niepowtarzalnej. Następna jest już inna.
Czy przypadkowi turyści odwiedzający TPN będą świadomi tego co oglądają? Pytam bo w dzisiejszych czasach łatwo jest rozpoznać np tego co wraca z nad morza. Wymachuje na dworcu ciupagą, żona ma na sobie kubraczek z owczej wełny a fikające obok dzieciaki obgryzają resztki oscypków. Jak tradycja to tradycja.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Wycofuję się z dyskusji. Nie ma większego sensu. Podtrzymuję ofertę pomocy w przygotowaniu wystawy, w opracowaniu zasad kwalifikacji fotografii do tejże - również.

Post był edytowany 2014-01-24 21:04:44



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar studhent
studhent

Wszystko to nawet fajnie i nawet byłbym za odbitkami z pod powiększalnika.
Byłbym ale ...
Czy głosując za opcja prac wykonanych całkowicie analogowo, at-eowicz jac123 bierze również pod uwagę odbitki kolorowe, bo nawet na tym forum wiele osób kolor preferuje.
O ile odbitki czarno białe to dla mnie i dla wielu (jak sądzę) nie stanowią wielkiego problemu, o tyle z kolorem nie jest już tak "kolorowo" .

Awatar UIMP
UIMP

Owszem. Ale jak ktoś na prawdę nie ma możliwości.
Masz ciemnię? Ja mam. Ale byłbyś w stanie zrobić komuś odbitkę? Jeśli tak, to super i bardzo taką postawę popieram. Gdybym ogarnął do perfekcji moje odbitki, to pewnie też bym komuś pomógł. Ale jeśli nie robisz odbitek, to możesz tylko teoretyzować. U mnie zrobienie porządnej odbitki, najczęściej w formacie 24x30cm, to około godziny, półtorej czasem, jak się opierniczam. Na dopierdziel się nie robię, bo i po co. Chyba, że jakieś odbitki 10x15cm, żeby tylko zobaczyć, co mi z negatywu wyszło (nawet skanera nie mam). Jak możesz zrobić dla kogoś odbitkę na wystawę, to super. Tak jak już pisałem - jestem za odbitkami w większości analogowymi. Ale jak ktoś nie może, to cała wystawa nie legnie w gruzach z powodu jednego, czy dwóch wydruków. Byle nie były zePSute. Drobna korekcja na komputerze, to nie dramat, byle nie (jak już pisałeś) wklejanie gołej baby do sielskiego, polskiego krajobrazu (myślę, że takie zdjęcie zrobiłoby furorę wśród odwiedzających).

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.