Awatar Wielebny

Czy wszystko samemu ?

Wielebny 46

Jestem rozgoryczony jakością usług foto w Bydgoszczy więc chciałem wam zadać pytanie czy wszyscy wywołujecie swoje negatywy BW samemu + skany ?

Dzisiaj oddałem do Foton Bydgoszcz 2x Ilford + Fuji Xtra gdzie miało być ładnie pięknie i dowiedziałem się ze łaskawie wywołują ręcznie BW ale trwa to 2 tygodnie a kosztuje 8PLn za film 35mm, skanowanie max 300 DPI w jakości takiej ,że cyt "da się fotoszopować i dokować na A4 , nie ma sensu skanować w wyższym DPI."

To juz jest 3 czy 4 punkt w Bydgoszczy który mi to mówi i czas oczekiwania jest tak długi. Wcześniej w Kodak zeskanowali mi do 72 dpi gdzie zdjęcia nie nadawały się na wydruk nawet na papierze toaletowym i edycji w Paint.

Następna została mi tylko do "testów" fotopanorama ale koszty nie są małe u nich i nie wiadomo ile DPI oferują- http://www.fotopanorama.net.pl/cennik.html#7


Jak to u was wygląda ?Wszystko w domu wołane + Epson V600 ?

Odpowiedzi 46

Awatar Grisza
Grisza

Wielebny napisał(a):
Przy 17 mm różnica jest zauważalna dla FF i cropa fotografując architekturę więc nie wiem czy warto tutaj dyskutować (w szczególności na brzegach widać wyoblenia które są lub nie pożądane)?
Do tego z informacją ze bokeh jest identyczne przy FF i Crop + ,że na cropie w post procesie zrobię takie same bokeh nie zgodzę się .Ale ile ekspertów tyle opinii.

Bokeh zależy od optyki i konstrukcji obiektywu (liczby listów przysłony głównie) matryca nie ma z nim nic wspólnego, jakby miała to te same szkła produkowałyby różny bokeh na różnych filmach. Fizyka jest w tym względzie nieubłagana. Obróbka też nie ma z tym nic wspólnego.
Co do 17mm to nie wiem o czym piszesz. O 17 mm na pełnej klatce i 17 mm na cropie?
Jeśli tak to tutaj też fizyka jest nieubłagana kąt widzenia obiektywu o ogniskowej 17mm dla matrycy APS-C jest znacznie mniejszy niż przy pełnej klatce ot i cała filozofia, ale na takiej ogniskowej głębia ostrości i jej różnice są w przypadku architektury nie do zauważenia. Można sobie obliczyć jaka jest GO dla takich ogniskowych i poszczególnych przysłon. Natomiast tzw. plastyka obrazu to głównie kwestia obiektywu oraz jego zgrania z matrycą - tu jest więcej niuansów odnośnie prostopadłego padania światła na fotocelę i efektów z tym związanych. Matryce pełnoklatkowe są dużo bardziej wymagające wobec obiektywów, np winietowanie jest bardziej uciążliwe niż przy takim samym obiektywie w przypadku naświetlania na kliszę ze względu na czysto fizyczne własności światła oraz różnice w budowie filmu i matrycy. Swoją droga rozdzielczość aparatów z matrycami APS-C jest na tym samym jak nie na wyższym poziomie niż klatki małoobrazkowego filmu. Dzięki temu można swobodnie skonstruować sobie z cyfrówki z odpowiednim obiektywem i podświetlarki fajny zestaw do digitalizacji negatywów.

Awatar fiakier
fiakier

ja napisałem:
(...)prościej(...)


fikumiku napisał(a):
(...)lepiej(...)



1 ≠ 2

O tempora...

Awatar jac123
jac123

Wielebny napisał(a):
...
Jeszcze trudniej jest z Mamiya RB67 - Digital Back do tego aparatu kosztuje tyle co dobre auto a nie jesteś w stanie zastąpić pełności kadru czy bokeh generowanego przez Średniaka w każdym innym małym obrazkiem (cyfrą czy analogiem).


To zależy jaki digital back. Te starsze typy to już 1,5 - 2 k można dostać. Fakt że nie mają wyświetlacza z tyłu i dużo zdjęć nie zmieszczą, ale i tak biją na głowę "normalne" cyfry.

Post był edytowany 2013-12-31 00:29:05



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Wielebny
Wielebny

Przy 17 mm różnica jest zauważalna dla FF i cropa fotografując architekturę więc nie wiem czy warto tutaj dyskutować (w szczególności na brzegach widać wyoblenia które są lub nie pożądane)?
Do tego z informacją ze bokeh jest identyczne przy FF i Crop + ,że na cropie w post procesie zrobię takie same bokeh nie zgodzę się .Ale ile ekspertów tyle opinii.

Awatar Grisza
Grisza

Wielebny napisał(a):
Mam cyfrę i mam analogi i różnica jest diametralna.
50D nie ma sensora odpowiadającego 35mm a crop 1/6 więc gęstość kadru jest znacznie pomniejszona co przekłada się na 'nie pełne' zdjęcia i mniej 'plastyczne'. Zaś na 5D Mk3 mnie nie stać.

Więc nie wiem czy dyskusja na ten temat jest celowa w tym momencie. A nie poruszyliśmy tematu rozpiętości tonalnej BW filmów.

Odwieczny temat powraca
Aparatu cyfrowe z matrycą APSC dają radę dawać bardzo plastyczne zdjęcia - to kwestia szkła i ewentualnie obróbki a nie matrycy, różnica w GO też jest zauważalna głównie w testach a nie w codziennym fotografowaniu. Plastyka z Leiki M8 wcale nie była zauważalnie gorsza/inna od M9 czy najnowszej Mki z pełna klatką.

Awatar TomaszK
TomaszK

Wyłącznie samodzielnie. I proces, i skan. Właściwie to jest podstawowy powód, dla którego fotografuję na filmie: uwielbiam wywoływanie negatywów Oczywiście w grę wchodzi także większa pojemność tonalna prawidłowo naświetlonej i wywołanej klatki, jak również fakt, że wolę skany z cz.b. filmu niż konwersję obrazu cyfrowego. Przynajmniej w moim przypadku wychodzi to lepiej.

Najważniejsze jest jednak to, że takie postępowanie daje mi pełną kontrolę nad procesem na wszystkich jego etapach. Tylko, że gdy coś pójdzie 'nie tak', to już nie mam na kogo zwalić... ;-)))

Awatar Wielebny
Wielebny

kosztują 5k PLN i nie ma co ukrywać- większość już trochę przeżyła .No i tylko jeden centralny krzyżowy za 5k PLN pozostawia niesmak. Ale ogólnie fajna maszyna

Post był edytowany 2013-12-30 23:19:22

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Wielebny napisał(a): ... na 5D Mk3 mnie nie stać.


a co z 5D Mk2 (?)



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar fikumiku
fikumiku

Otóż To uważam że nie lepiej...Negatywy posiadają większą rozpiętość tonalną niż matryca cyfrowa:P i to jest piękne.

Awatar Wielebny
Wielebny

Mam cyfrę i mam analogi i różnica jest diametralna.
50D nie ma sensora odpowiadającego 35mm a crop 1/6 więc gęstość kadru jest znacznie pomniejszona co przekłada się na "nie pełne" zdjęcia i mniej "plastyczne". Zaś na 5D Mk3 mnie nie stać.

Jeszcze trudniej jest z Mamiya RB67 - Digital Back do tego aparatu kosztuje tyle co dobre auto a nie jesteś w stanie zastąpić pełności kadru czy bokeh generowanego przez Średniaka w każdym innym małym obrazkiem (cyfrą czy analogiem).

Więc nie wiem czy dyskusja na ten temat jest celowa w tym momencie. A nie poruszyliśmy tematu rozpiętości tonalnej BW filmów.

Post był edytowany 2013-12-30 23:04:42

Awatar fiakier
fiakier

Hmmm...
Czyż nie prościej zainwestować w aparat cyfrowy zamiast babrać się w chemii a potem skanować?? Albo rybki albo akwarium. Naturalnym narzędziem wytwarzania zdjęć z negatywu na papierze jest POWIĘKSZALNIK - no, chyba że ważne jest coby poszpanować "paczta - robię analogiem"...

P.S. Żeby nie było - swoje gniotki daję do skanowania w celu zaśmiecania sieci oraz wyrobienia sobie zdania czy chce mi się wrzucać na papiór czy też nie - wydruki czasem robię z cyfry. ŁO!

Awatar Wielebny
Wielebny

Jest to jakaś opcja.

nie mam Makro ale mam 70-400 f4L więc może pokombinuje z mega zbliżeniem tak aby wypełnić kadr.

Dla 135mm się by sprawdziło ale dla średniaka to nie wiem.

Awatar fikumiku
fikumiku

Wielebny a masz cyfrówke? To może prościej Ci będzie robić makro zdjęcia negatywów podświetlanych z tyłu, czy na tle jednakowo zachmurzonego nieba czy przez szybkę matową oświetlaną lampką i później w programie obrócić, skorygować kolory i gotowe:P...

Awatar Wielebny
Wielebny

NagovService napisał(a):
Witam

W Bydgoszczy korzystam z punktu u zbiegu ulic Podwale i Magdzińskiego. B&W wywołuje tam pani Irena, co swego czasu pracowała w Fotonie (przed podziałem firmy). Drugi namiar na pani Martę, ma swoje studio i również woła B&W: https://www.facebook.com/MPawlowskaFotografie.

Pozdrawiam


To chyba właśnie tam dzisiaj byłem. Na rogu jest Foton ale 5 m dalej na ulicy podwale jest Fuji Foto (Fuji Color. Zakład fotograficzny. Klorek A - Google maps) punkt gdzie była Pani starsza ode mnie i zaproponowała mi to co opisałem powyżej .50 gr za skan podobno w mega jakości - a jak poprosiłem o skan z gęstością 2400 DPI to mnie wyśmiała.

Awatar NagovService
NagovService

Witam

W Bydgoszczy korzystam z punktu u zbiegu ulic Podwale i Magdzińskiego. B&W wywołuje tam pani Irena, co swego czasu pracowała w Fotonie (przed podziałem firmy). Drugi namiar na pani Martę, ma swoje studio i również woła B&W: https://www.facebook.com/MPawlowskaFotografie.

Pozdrawiam



facebook.com/NagovPhotoService

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Filmy wołam w domu, wygodne jest zwłaszcza wołanie błon kolorowych, bo trwa szybciej i jest łatwiejsze niż b&w. Zawsze ten sam czas i wbrew rozpowszechnionym wszedzie mitom - bardzo łatwo utrzymać temperaturę w punkt (temperaturę wywojki trzymamy przez 3,5min, inne roztwory mają już kilkustopniową (!) tolerancję.

Jak mam pod nosem tani i solidny lab, to zdarzy mi się C41 wołać w nim.

B&W bezwzględnie w domu, bo szkoda frajdy.


Ze skanami to samo - większość laboludów nie ma zielonego pojecia o skanowaniu i odwala wolną amerykankę i fuszerkę na poziomie astronomicznym, często bez czyszczenia pyłków, z rozjechanymi przez użycie ustawień aurtomatycznych kolorami, w niskiej rozdzielczości.
Skanuję swoje negatywy sam, własny skaner to jak własny powiększalnik, nikogo nie trzeba się prosić i ma się wszystko tak jak się chce (albo potrafi). No i zawsze można kolegom za piwko czy drobne pieniądze poskanować negatyw - dodatkowe profity ;P

Janeq-2010 napisał(a):
fikumiku napisał(a): Skanuje na Canonie 8800 F


Miałem; sprzedałem dawał nieostre skany


Walnięty egzemplarz jak nic, albo porównywałeś do skanerów dedykowanych Zwracać też należy uwagę na to jak film leży na szybie i w jakiej odległości - ale przy gorszym/uszkodzonym egzemplarzu to jak ułożysz też nie będzie miało znaczenia.

Post był edytowany 2013-12-30 22:16:55



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar fikumiku
fikumiku

Do sieci mi wystarczą...jak chce ostre zdjęcia to robię odbitki...Ludzie też narzekają na V700 które dają nieostre skany...od nowości. Może kwestia egzemplarza

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

fikumiku napisał(a): Skanuje na Canonie 8800 F


Miałem; sprzedałem dawał nieostre skany



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar fikumiku
fikumiku

Gdy na początku oddawałem do skanowania negatyw i do wywołania...jak sobie to policzyłem to 10zł+10zł=20 zł...za każde przerobione 20 filmów co u mnie to tak z 4-5 miesięcy więc 20 zł x 20 filmów wynosi 400 zł, licząc że dobry skaner to koszt ok 800 zł w górę..zdecydowałem się na zakup skanera. Nie dość że zarchiwizowałem wszystkie zdjęcia rodzinne i swoje stare negatywy to jeszcze od czasu do czasu komuś za "piwko coś zeskanuje". Nie mówiąc już o kontroli pełnej procesów...

Skanuje na Canonie 8800 F kupowałem go za 800 zł...już dawno zwrócił mi się 5-6 razy:P

Przykłady pracy tego skanera na moim blogu, zapraszam:P..

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
ze względu na lenistwo, niechęć do chemii jak i inne czynniki - oddaję negatywy do wywołania do najlepszego w moim mieście Zakładu Fotograficznego.


Najlepszy jest mój Zakład!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.