Awatar Fotomanek

Poplamione i porysowane negatywy.

Fotomanek 32

Oddawanie kolorowych negatywów do wywoływania zdaje się przechodzić do historii.
W jednym z łódzkich labów, gdzie jak dotychczas wywiązywano się z tych prostych zleceń nieźle, fatalnie poplamiono mi cały film.
W innym, który podobno ściąga takie zamówienia z całego miasta, zarysowano wszystkie klatki równą, cieniutką rysą.

Prawdę powiedziawszy, nie bardzo wiem co robić dalej

Doszedłem do wniosku, że wszędzie mają zużyte maszyny, że nie ma do nich części ani nawet profesjonalnych serwisantów, nie wspominając już o chemii, która bardzo nielubi pracy na ćwierć gwizdka

Slajdy już dawno wysyłam do Bielska Białej, bo nie stać mnie na marnowanie cennego materiału, nie wspominając już o zdjęciach, z których większość jest przecież niepowtarzalna.

Nie mam warunków na to aby próbować takiego wywoływania samemu Zresztą nawet nie chcę
Wystarczająco się namorduję przy zaciemnianiu łazienki, tylko po to aby założyć do koreksu film B&W. Mieszkanie to nie lab ostatecznie

Macie może jakąś radę dla takich jak ja?

***

Odpowiedzi 32

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Dziękuję serdecznie, aczkolwiek to nie jest pocieszająca wiadomość, że tak powiem

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Fotomanku, tak świadczą usługi wysyłkowo, przesyłka kurierska kosztuje:
-14pln przy wpłacie na konto,
-16pln za pobraniem.

Kontakt masz na stronie, którą podałem wcześniej.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

implicite napisał(a):
Na przeciwko ratusza można to zrobić za 10 złotych, jeżeli dobrze pamiętam.

Za tyle to wołają w Rossmannie o którym też nasłuchałem się ochów i achów, po czym już pierwszy film mi porysowali.

***

Post był edytowany 2013-11-01 17:24:52

Awatar jac123
jac123

czarnobialykwadrat napisał(a):
tak na prawdę to jest Durst Filmetta, ale tetenal go rodawał swoim dystrybutorom pod nazwą Colortec.

Fajne to urządzenie, ale (pomijając cenę) ciężko to chyba gdzieś nabyć.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar implicite
implicite

czarnobialykwadrat napisał:
W Lublinie za rolkę slajdy w labie wołają 25zł.

Na przeciwko ratusza można to zrobić za 10 złotych, jeżeli dobrze pamiętam.



Wstęp do wątpienia
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Być może i szpule absorbują jakieś ilości chemikaliów, ale wątpię, by to miało jakikolwiek wpływ na proces. W starych koreksach nie wprowadza się przecież poprawki na długość czasu wywoływania ;P



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Fotomanek
Fotomanek

noritsu-koki napisał(a):
Ależ absolutnie nie, skąd ten pomysł?

Dość dawno temu, przeczytałem w wiarygodnym źródle takie właśnie zalecenie.
Rozumiałem, że tworzywo z którego wykonane są szpule może absorbować jakieś śladowe ilości chemikaliów.
Fakt, że w jednym z koreksów krokus mocno zbrązowiały mi te szpule, zdawało się potwierdzać teorię

***

Post był edytowany 2013-11-01 15:44:49

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Fotomanek napisał(a):
Przy okazji! Czy ktoś z Was używał do wołania kolorowych negatywów polskich, przewracalnych krokusów?


Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby używać dowolnego sprawnego koreksu, ale największą wydajność przy stosowaniu chemii Tetenala do C41 uzyskuję, stosując koreksy które biorą mniej niż pół litra chemii. Wtedy opakowanie na litr dzielę na dwie porcje, co starczy na 3-4 miesiące i da się w tym wywołać około 12-16 błon.

Koledzy polecają Jobo, bo te koreksy są po prostu bardzo dobre, szczelne i oszczędne w zakresie chemii.

Fotomanek napisał(a):
Czy koniecznie do takiego wołania należy przeznaczyć oddzielny koreks w którym nigdy nie wołało się filmów B&W??


Ależ absolutnie nie, skąd ten pomysł? Przecież koreks w czasie procesu zimnego płucze się dość dokładnie. Można używać jednego koreksu do czarno-białych jak i kolorowych filmów.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

tak na prawdę to jest Durst Filmetta, ale tetenal go rodawał swoim dystrybutorom pod nazwą Colortec.

Awatar jac123
jac123

czarnobialykwadrat napisał(a):
jac123 napisał(a):
A wiela kosztuje taka przyjemność?


zapłaciłem chyba 1000zł, ze 3 lata temu. Ale już się zwrócił. W Lublinie za rolkę slajdy w labie wołają 25zł. Samemu wychodzi dużo taniej

To fakt slajdy są drogie, u nas cena podobna.
A to się dokładnie nazywa Tetenal Procesor? Czy ma jakiś symbol?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

jac123 napisał(a):
A wiela kosztuje taka przyjemność?


zapłaciłem chyba 1000zł, ze 3 lata temu. Ale już się zwrócił. W Lublinie za rolkę slajdy w labie wołają 25zł. Samemu wychodzi dużo taniej

Awatar jac123
jac123

czarnobialykwadrat napisał(a):
...
ja się wycwaniłem, procesor ssie ... ja siedzę i pije kawę
[/url]


A wiela kosztuje taka przyjemność?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Fotomanek
Fotomanek

blues napisał(a):
Napisz który to lab bo właśnie zamierzam zanieść kliszę w Łodzi

Ten co zaplamił film mieści się na Piotrkowskiej przy Żwirki a ten co porysował na Narutowicza przy Piotrkowskiej.
Może nie powinienem aż tak antyreklamować ale nie ma bardziej przykrego momentu jak stwierdzenie, że dopiero co wywołany film nadaje się do kosza.

Przy okazji! Czy ktoś z Was używał do wołania kolorowych negatywów polskich, przewracalnych krokusów?
Ciągle czytam tylko jobo i jobo.
Czy koniecznie do takiego wołania należy przeznaczyć oddzielny koreks w którym nigdy nie wołało się filmów B&W??

***

Post był edytowany 2013-11-01 13:04:14

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Jak ktoś ma pieniądze, to ja nie mówię, że to jest złe rozwiązanie, ale ja lubię majtać koreksem i to ta jedna z tych rzeczy, jakie mi sprawiają w fotografii analogowej przyjemność, podobnie jak dźwięk przy wyzwalaniu migawki w średnioformatowej lustrzance czy czekanie, aż film wyschnie. Taki niuans co cieszy, ot.

Nie chodzi mi też o to, że jeden czy drugi sposób jest lepszy, tylko, że żeby wywołać C41 ręcznie, trzeba wyłożyć 70zł na chemię i to wszystko (zakładając, że się ma sprzęt do wołania cz-b) a na procesor, to jak wyżej, 500-600zł (a często więcej) + chemia.

sweetek napisał(a):
Stabilność temp, czasu i pełna bezawaryjność!!


Ale to jest troszkę z armaty do much strzelanie, mówię, że utrzymanie temperatur przy procesie C41 ręcznym jest dziecinnie proste. Nie trudniejsze niż w zimnym. Wystarczy termometr i miska z ciepłą wodą. Tolerancja jest na tyle spora, że nigdy mi się jeszcze na filmie kolorki nie rozjechały.

Post był edytowany 2013-11-01 12:39:32



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar sweetek
sweetek

ten procesor tetenala jest ograniczony do 3 roztworów.
Najprostsze jobo kosztuje 400-500 zł do tego koreks 100 i masz procesor do wołania cz-b i koloru od e-6 trzy kąpielowego do e-6 profesjonalnego fuji-hunt (6 kąpieli), do wołania papierów i innych procesów specjalnych.
Stabilność temp, czasu i pełna bezawaryjność!!

Awatar blues
blues

Napisz który to lab bo właśnie zamierzam zanieść kliszę w Łodzi

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

ja wołam dużo slajdów. Tam proces trwa znacznie więcej
Ja cię nie namawiam do robienia rzeczy w procesorze. Każdy robi jak umie i jak lubi.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

czarnobialykwadrat napisał(a):
ja dużo wołam. A czas który ty poświęcasz na kręcenie koreksem ja zuzywam np na naprawe aparatu albo na robienie innej rzeczy, równolegle do wołania. Taki multitasking, którego Ty nie masz :P A czas to też pieniądz ;]


Super, tylko, czy te 3,5 minuty gdy trzeba kręcić koreksem z wywojką w środku są warte, żeby dodatkowo wywalać kilkaset do kilku tysięcy złotych na procesor? Idąc tym tokiem myślenia warto przejść na cyfrę, to jest dopiero oszczędzacz czasu. I żadnej ciemni nie trzeba, ile czasu się oszczędza



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.