Dzisiaj pierwszy raz miałem styczność z filtrami powiększalnikowymi.
Niby wiem o co chodzi, ale jakoś nie mogę tego ogarnąć.
Jak tego używać?
Ja robiłem tak, że naświetlałem jeden arkusz papieru (ewentualnie pasek) fragmentami z różnymi czasami, później wywoływanie, utrwalanie i ocena przy normalnym świetle jaki czas jest optymalny.
Później naświetlałem całą odbitkę przez wybrany wcześniej czas.
Gdy odbitka wydawała mi się zbyt "cienka" naświetlałem kolejny arkusz z filtrem podnoszącym kontrast, czas dobierałem taki: czas wybrany do pierwszej odbitki razy współczynnik filtra.
Czy tak tego się używa? Czy jestem w błędzie?
Efekty moich poczynań były różne i mam wrażenie, że coś robię źle.
Proszę o radę.