Ameryki pewnie nie odkryłem, ale ...
Zrobiłem pewne doświadczenie i na podstawie zupełnie subiektywnych wniosków doszedłem do założenia, że ktoś nas po prostu robi na szaro. A chodzi mianowicie o wciskanie kitu odnośnie skanerów fotograficznych i to za niemałe przecież pieniądze.
Ale przechodząc do konkluzji. Jaka jest jakość dobrego slajdu wszyscy wiemy.
Moje doświadczenie polegało na zeskanowaniu w max rozdzielczości klatki slajdu, a następnie sfotografowania zestawem makro tejże samej klatki, starym eos-em 20d.
I o dziwo wyniki z eos-a wykańczają jakościowo epsona v750. Nie dość, że sam proces przebiega błyskawicznie, kolorystyka po ustawieniu odpowiedniej temperatury barwowej w aparacie w zasadzie jest idealna, to ilość szczegółów i jakość kolorów jest po prostu zaskakująca.
Poniżej przykład cropa z małego obrazka. Pierwszy to z epsona, drugi z canona



Obrazek

Obrazek


Post był edytowany 2013-08-28 09:59:31