Awatar Lukasz

Jak zaczynaliście...?

Lukasz 90

...No właśnie. Jest tu wielu takich, którzy fotografują już kilkadziesiąt lat. Mają wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia, od sprzętu, jakim zaczęli robić zdjęcia, po miejsca, które uwiecznili, a których być może już nie ma.
Są też osoby dopiero od niedawna zajmujące się fotografią. I też mogą coś opowiedzieć.
A mnie interesuje jak się to u Was zaczęło
Co było inspiracją? Od czego zaczynaliście? Jakim Sprzętem?

Opowiecie...?

Post był edytowany 2013-08-24 22:31:39

Odpowiedzi 90

Awatar taeda
taeda

Miałem już nie pisywać na temat PRLu, ale panowie sami prowokują.
Co wy do cholery wspominacie !!!!!!!
Wspominacie NIE PRL, ale upadek państwa polskiego (tzw. ludowego) w okresie lat 80-tych.
TO JUŻ NIE BYŁ PRL !!!!!!!!!!! To była komedia i straszna sprawa zarazem.
Dla scharakteryzowania PRLu nikt nie wspomina lat 50-tych , 60-tych, włącznie z rokiem 70-tym (era gomółkowska).
Nie było kartek. Towar był zawsze. Ja robiłem wtedy zakupy i ceny pamiętam.
Ten kraj w latach powojennych naprawde działał prawidłowo.
Nikt tego nie wspomina, bo to by zakłóciło obecną oceną PRLu i wskazałoby, że tamtem ustrój był LEPSZY bo prosocjalny. Lepszy od obecnej STRASZLIWEJ NIEWOLI JAKIEJ NIGDY U NAS NIE BYŁO. W roku 1969 poszedłam po garnitur bo był potrzebny ( pod filarami w Wa-wa). Ogromny sklep, setki garniturów do wyboru.Drogie, ale jakie wykonanie !! Nie to gówno z bazarów dzisiaj. Cena __1700________2200 zł. I to była pensja.
Buty (lata 1970-71) najtańsze do garnituru 250______-550 złotych. ale ze skóry i chodziło się w nich 10 lat.
Komorne za 2 pokoje__________130 złotych/mies. Rachunki za gaz i prąd były nieistotne tak to bylo tanio.
Czy mam pisać o szpitalach, sanatoriach, wczasach ? A może o poszukiwaniu pracy ?
Pytam ponownie ::::: DLACZEGO PANOWIE wspominają okres 1983______90 i na jego podstawie oceniają komunę ? Czy wiecie że wydawnictwa "Czytelnik" wydawały całą literaturę po 10__-14 złotych za sztukę. Czy wiecie, że książki do 1 klasy były za DARMO ?
Jakoś tego nie wspominacie.......Jak i dożywiania w szkołach podstawowych ZA DARMO !!
A budowę szkół na 1000 -lecie Polski ? (1966 r ).
______________________________
Co do fotografii to robiłem od dziecka zdjęcia Praktiflexem. Był on z komisu i chyba produkcji przedwojennej jeszcze lub ok. 1947.
Był tak dobry__i jest nadal__że ominęły mnie Smieny i inne.
W latach 70-tych robiłem Zorką-10 i nie mogę na nią narzekać.
Filmy w epoce czarno-białej były w kioskach Ruch. Ale kupowało się je jednak w zakładach fotograficznych (prywatnych)__przynajmniej nie przeterminowane.....
Nie było zjawiska częstego robienia zdjęć==rzadko 2 klisze na wakacjach.
Natomiast fakt, że aparaty (Praktica np. ) były niesamowicie drogie, zaś kominek-pryzmat do tego aparatu kosztował 3/4 pensji !!!!!!
NO ale były Druhy dla chcących.........a z niemieckich.....pierwsza Werra.
____________________________________
Znam ciężary zycia w PRLu. Świetnie je pamiętam.
Ale gdyby dziś mi dano wybór__TO NATYCHMIAST bym przeniósł się do PRLu, takiego z lat 60-tych i klepałbym sie po dupie z radości....A tak, to żyję w piekle .

Post był edytowany 2013-08-29 00:45:44

Awatar Lukasz
Lukasz

monamour napisał(a):
Panowie na terenie Górnego Śląska takich talonów nie było...


A kajś robił (lub rodzice)? Bo jak na grubie, to mogło nie być

Awatar monamour
monamour

Panowie na terenie Górnego Śląska takich talonów nie było i butów na karki też nie było . oglądam te talony , czytam co jest na nich napisane i nie dowierzam .

Awatar Lukasz
Lukasz

olowek74 napisał(a):
...Czasem lepsze,częściej gorsze i nie staram się nikomu,niczego udowadniać.Każdy orze jak może.


Otóż to
A ktoś z Was wie coś o tym, by Polacy jeździli do pracy w NRD w zakładach Pentacona....? Praktica, którą mam to podobno efekt pracy w tym kombinacie, zakupiony w fabrycznym sklepie...
Organizowano wyjazdy do pracy właśnie tam? Strasznie mnie to ciekawi a zarazem mam wrażenie, że to bajki...

Ale znalazłem coś takiego. Zwracam uwagę na obiektywy razem z gratami lecącymi przez okno

https://www.youtube.com/watch?v=7k2ORvZmpmY

Awatar olowek74
olowek74

Ja w ogóle nie zarabiałem ani w złotówkach ani w dolarach.Druga połowa lat 70-tych i 80-te to moje dzieciństwo,można powiedzieć.Pamiętam za to jak Matka kombinowała dodatkowe talony na Juniorki,wyprawy PKS-em do Stolicy żeby "kartki" wykupić,stojąc godzinami w kolejkach,bo w Grójcu tylko ocet i zapałki albo towar "spod lady" za podwójną cenę,olej i ser Cheddar i mleko w proszku,które dostawałem na plebanii miejscowego kościoła-za uczestnictwo w lekcjach religii chyba,do dziś nie wiem.Nie było "różowo" inie tęsknię do tej rzeczywistości.Za to dzisiejszy "wyścig szczurów" po kasę i przywileje nie był tak widoczny i dokuczliwy.Ludzie,przynajmniej ci "szarzy" byli jakby bardziej otwarci,zżyci-moja subiektywna ocena.Dzisiaj gruby portfel jest wyznacznikiem statusu społecznego.W głowie może być słoma i plewy - masz kasę jesteś Gość,możesz pomiatać plebsem.
Wracając do tematu.
Początek to Vilia Auto,którą dostałem z okazji Pierwszej Komunii.Nadal ją mam,nawet światłomierz selenowy reaguje na światło.Czasem-bardzo rzadko-używam.Podobnie jak wtedy.Zero wiedzy książkowej,materiały światłoczułe i obróbka trudno dostępna fizycznie i finansowo.Potem pożyczana od starszej siostry,na szkolne wycieczki głównie,jakaś "małpka" Fuji zdaje się.Dalszy ciąg to lata 90-te,technikum i nabyty za własnoręcznie zarobione pieniądze Zenit ET z Heliosem-szybko padła migawka w aparacie-tzw. literatura fachowa i próby z powiększalnikiem,u kolegi z klasy.Później nic.
Aż przyszło wykonać obowiązek ojca chrzestnego i na Pierwszą Komunię kupić prezent.Powieliłem więc własne doświadczenia i zafundoałem córce chrzestnej aparat fotograficzny-cyfrową "małpkę" HP.
Przy okazji sobie również.Po jakimś czasie była Minolta 5d.A kiedy nasyciłem się cyfrowymi możliwościami,można powiedzieć,że wróciłem do korzeni.
Obecnie znowu używam głównie kliszy i tzw.aparatów tradycyjnych.Chociaż,z braku miejsca,nie bawię się powiększalnikiem.Czarno-białe filmy wywołuję samodzielnie i potem skanuję,a kolory zostawiam odpowiednim firmom usługowym.
I to by było na tyle.Względem początku i aktualnej mojej fotograficznej zabawy.Bo dla mnie to tylko rozrywka,jeden ze sposobów spędzania nielicznych wolnych,od zawodowych i rodzinnych obowiązków,chwil.Pstrykam sobie fotki.Czasem lepsze,częściej gorsze i nie staram się nikomu,niczego udowadniać.Każdy orze jak może.

Post był edytowany 2013-08-28 22:47:31

Awatar WoWa
WoWa

monamour napisał(a):
być może miało to miejsce przed 1958 r


To, że ty o czymś nie wiesz nie oznacza, że to nieprawda. Ale wygodnie jest mieć takie przekonanie.


Awatar cracusiac
cracusiac

Janeq-2010 napisał(a):
Paffcio napisał(a):
DAAD napisał(a):
Taaaak zwłaszcza, że Hasselblad kosztował tyle co samochód.


Ot co. Olek OM-1 kosztował w Pewexie 270 dolców, to było ok. 10 miesięcy pracy przeciętnego obywatela (biorąc pod uwagę czarnorynkowy kurs dolara, ale innego źródła waluty de facto w kraju nie było).


ktoś zarabiał $27.mc? Ja wyrabiałem $15/mc


ciekawe, ze wszyscy tak doskonale pamietaja ile zarabiali na miesiac tych zielonych, ale kompletnie pomijaja milczeniem ile tez kosztowaly rozne rzeczy w tym samym przeliczeniu ze zlotowek na zielone...

Awatar WIATRAK
WIATRAK

Nie kolego to nie było przed 1958



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar monamour
monamour

WoWa napisał(a):
monamour napisał(a):
implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki



Były. Pamiętam, gdy w Zakopanem chciałem sobie kupić 'osiołki' i to rude - miałem nawet kartkę, ale - niestety! Okazało się, że nie byłem zameldowany w stolicy Tatr i zamszaki zostały na półce w sklepie... Do dziś żałuję!


być może miało to miejsce przed 1958 r

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Trochę przesadziłeś, w latach '80 podstawowy film to było Foto 65, przynajmniej tu w Częstochowie.
Ze średniego to nie wiem bo w podstawówce fotografowałem tylko na mikrofilmie.
W latach '90 w kioskach były głównie kolorowe filmy, podstawowy film z kiosku to była Konica VX (100,200,400) czasem był też kodak i fuji.

Z ciekawostki dodam że w jednym kiosku (może w dwóch) pod Świętą Wieżą do tej pory można kupić filmy kodaka.

Post był edytowany 2013-08-28 10:04:35

Awatar Lukasz
Lukasz

A zatem przesadziłem z ta dostępnością materiałów

Awatar Paffcio
Paffcio

monamour napisał(a):
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy


Wiejski Dom Towarowy gdzieś na Pomorzu, byłem na wakacjach z rodzicami. Na stoisku obuwniczym wisiała kartka "czarne lakierki tylko na akt zgonu". No ale literalnie do tego podchodząc to nie były buty na kartki

No dobrze, ale żeby wrócić do tematu... ja zaczynałem od... zepsucia ojcu jego Pentiny Miałem wtedy ok. 7 lat. Aparat poszedł do naprawy (na Czapskich w Krakowie), ojciec potem chował go przede mną w różnych miejscach, ale mi zawsze udawało się go znaleść. Potem pozwolił mi go używać, ale tylko pod jego nadzorem. Robiło się wtedy na fotopanie FF, czasem HL. Film po zrobieniu szedł do zakładu foto na osiedlu, skąd już po dwóch tygodniach można było odebrać kliszę i komplet odbiteczek 10x15, zawsze lekko nieostrych. A potem była cała masa innego sprzętu, lepsiejszego czy gorszego... ale Pentina jest wciąż sprawna i nawet nie tak dawno była w użyciu.



Pozdrawiam,
Paweł
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

WoWa napisał(a):
zamszaki zostały na półce w sklepie... Do dziś żałuję!


Ach... WoWa!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar WoWa
WoWa

monamour napisał(a):
implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki



Były. Pamiętam, gdy w Zakopanem chciałem sobie kupić "osiołki" i to rude - miałem nawet kartkę, ale - niestety! Okazało się, że nie byłem zameldowany w stolicy Tatr i zamszaki zostały na półce w sklepie... Do dziś żałuję!

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

monamour napisał(a):
implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki


widocznie były kartki na buty



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar monamour
monamour

implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ja pamiętam lata '80 i mile wspominam, ale jeszcze milej wspominam wczesne lata '90 i otwarcie granic i 'podróż za jeden uśmiech' przez całą Europę wte i wewte i jeszcze w te dwie pozostałe strony.
Pierwszy aparat to komunijny FED 5B, ale wolałem babciną Smienę.
Kółko fotograficzne i pierwsze odbitki to 4 klasa podstawówki. Pierwszy własny powiększalnik to Krokus typu 'grucha' w klasie 6 i łazienka - wtedy już miałem jakiegoś zenita. Praktica L to już pierwsza klasa średnia za 600 000 ówczesnych złotych. Później długo, długo nic nowego i w 1999 roku kupiłem Pentaxa P30 z zoomem 28-70 za 700pln w Krakowie miałem wtedy też na stanie Starta 66.

Ale ja już gdzieś już to pisałem na tych łamach...

Post był edytowany 2013-08-27 21:18:14

Awatar implicite
implicite

monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na "adidasy", to znaczy na galanterię skórzaną.



Wstęp do wątpienia
Awatar monamour
monamour

Pet napisał(a):
Ciekawe jak długo chwaliłbyś sobie ten niedosyt, gdybyś musiał stać kilka godzin w kolejce po buty na zimę. Oczywiście też na kartki.


nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

A teraz już pamięć nie ta.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.