Awatar Fotomanek

Jaka cyfra dla zatwardziałego analogowca?

Fotomanek 189

No właśnie. Gdybym nie był zatwardziałym analogowcem, to pewnie nie miałbym prawa zakładać takiego tematu.
Ale jestem, na szczęście, na dodatek jednym z najbardziej zatwardziałych

Choć uważam, że klasyczna fotografia przetrwa, choćby w formie ekskluzywnego i drogiego hobby, to nie mogąc żyć bez fotografowania muszę się przecież jakoś zabezpieczyć przed przykrymi niespodziewankami w rodzaju wstrzymania produkcji błon i filmów światłoczułych.

Zatem pewnie jednak warto rozejrzeć się za jakąś cyfrą, która, po pierwsze, będzie jakoś logicznie pasować do zgromadzonego wcześniej arsenału obiektywów, a po drugie, spełni nasze analogowe wymagania dotyczące jakości obrazu

Co do tych wymagań jakościowych, to najtrudniej będzie z obrazami monochromatycznymi, gdyż akurat w tej kategorii cyfra nie sprawdza się najlepiej
Pewnym pocieszeniem może być przypuszczenie, że jeżeli już zaprzestaną produkcji filmów, to tych B&W zaprzestaną produkować na samiuteńkim końcu.
Cyfrowa oferta dla fanów B&W w postaci Leiki Monochrom nie jest bowiem tym, co tygrysy lubią najbardziej

Kolejnym problemem cyfry, który spędza sen z powiek zatwardziałych analogowców jest dynamika, czyli zdolność rejestrowania mocno zróżnicowanych tonalnie obrazów.

Zatem, jak wybrnęliście lub jak zamierzacie wybrnąć z opisanego wyżej problemu??

***

Post był edytowany 2013-08-09 10:01:34

Odpowiedzi 189

Awatar Fotomanek
Fotomanek

noritsu-koki napisał(a):
Szefie, a jaki budżet? Bo bez tej jednej informacji trudno cokolwiek powiedzieć
Jak najmniejszy, przy założeniu, że kochamy stylowe analogi w kwitnącym stanie i nimi głównie fotografujemy!

Nie jesteśmy przy tym zawodowcami, nie obsługujemy ślubów itp, jednym słowem nie wykonujemy tysięcy klatek na tydzień a aparatu fotograficznego używamy jak precyzyjnej snajperki a nie rozpylacza

Mnie wyszło 1600 zł. za korpus z przebiegiem 4200, w stanie niewskazującym na użytkowanie.

***

Post był edytowany 2013-08-08 16:53:18

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
Szanowny Fotomanku,
Świetnie dobrane ujęcia do testowanego tematu.
Myślę, że masz całkowitą rację. ........................................
A co do 'różnicy pokoleń' podyskutowałbym przy zimnym piwe
Pozdrawiam, Janek
Drogi Janku! A nie dworujesz sobie czasami?

A zaproszenie przyjmuję z wielkim zadowoleniem

Pozdrawiam najserdeczniej, Tomek

***

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Szefie, a jaki budżet? Bo bez tej jednej informacji trudno cokolwiek powiedzieć.

Chyba, że gdzieś była i mi umknęła.

Szklarnię masz do Nikona, więc głupio by było proponować coś w innym systemie. Pytanie, ile chcesz wydać na korpus.

Generalnie strzelam w ciemno, że ze wszystkim od półki amatorskiej-wyższej (D7000, D90 i lepsze) byłbyś zadowolony. W cyfrze zauważalne różnice są tylko między pełną klatką a cropem, a i to nie zawsze, bo trzeba umieć to wyciąnąć i trzeba dobrych szkieł. Chyba, że ktoś się bawi w fotografię tablic testowych, to bardzo popularne ostatnio hobby. To wtedy zobaczy różnicę między poszczególnymi modelami np. z tej samej półki. I chyba tylko wtedy.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Grisza napisał(a):
W X100 jest inna matryca niż w S5, w X100S X1PRO i XE-1 jest jeszcze inna taka gdzie filtr kolorowy Bayera zastąpili mozaiką bardziej losowo rozrzucona i naśladującą film kolorowy.
Niestety film nie był tak wymagający odnośnie optyki jak matryca. Matryca jest bardzo cienką warstwą światłoczułą, która aby najlepiej pracować musi dostawać promień światła prawie prostopadle, film jest grubszy i ze względu na budowę krystaliczną tj losowe ułożenie kryształów światłoczułych nie jest tak wrażliwy na padanie promieni pod kątem. Ponadto zdolność rozdzielcza matrycy pełnoklatkowej przewyższa zdolność rozdzielczą filmu małoobrazkowego. Te cechy powodują, że wszelkie drobne niedoskonałości optyki amatorskiej, które w przypadku kliszy były zaniedbywalne, w przypadku matrycy zaczynają być istotne i widoczne.
No i nie zawiodłem się na technofanach zainteresowanych także i cyfrowym sposobem obrazowania

O tych wymaganiach matrycy dotyczących prostopadłego padania promieni światła, dowiedziałem się już dość dawno, aczkolwiek kojarzyłem to zjawisko wyłącznie w kontekście stosowania obiektywów "analogowych" do cyfrowych korpusów.

Wywodziłem stąd, na przykład, genezę powstania linii obiektywów DX, które Nikon zaprojektował wyłącznie do "formatu cyfrowego", jakim do niedawna nazywano format APS-C.

W praktyce bywa różnie a np. wszystkie zamieszczone wyżej zdjęcia wykonałem Nikkorem AF-D 18-35 IF, czyli analogowym.
Także staruszek Nikkor 35-105, kupiony na Allegro za 300 zł. radzi sobie z cyfrowym obrazowaniem nadzwyczaj dobrze
Wystarczy popatrzeć tu:



lub tu:



Co do rozdzielczości nowoczesnych matryc cyfrowych, to w najnowszej, nikonowskiej wersji sięga ona 36 Mpixów.
Ale warto zauważyć, że najnowszy sprzęt dla zawodowców tegoż producenta oferuje zaledwie 16 Mpixów!!

Kiedyś liczyłem rozdzielczość klatki małoobrazkowej i przy założeniu zastosowania wiodącego pod tym względem filmu, wyszło mi 19,2 Mpixów.

Podejrzewam sobie skrycie, że ilość owych pixów to jednak nie wszystko

***

Post był edytowany 2013-08-08 16:35:31

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Te zdjęcia [powyżej - JK] powstały niemal wyłącznie dla tego, że różnica jasności najwyższych świateł i najgłębszych cieni była po prostu kolosalna !!
Tylko zdjęcie z kotem w bramie robiłem powodowany ambicjami
Aparat - pomimo, że staruszek, poradził sobie z problemem doskonale i to jest oczywiście wyłącznie moje zdanie na ten temat a także mojej córki (35!) fotografującej od lat D700, który to aparat (znowu, wyłącznie wg jej opinii!) tak dobrze by sobie nie poradził


Szanowny Fotomanku,
Świetnie dobrane ujęcia do testowanego tematu.
Myślę, że masz całkowitą rację. MZ dobrą cyfrą zdjęcia robi się albo lepsze, albo bardzo zbliżone (żeby rozróżnić, trzeba dobrego monitora i sprawnego oka) do analoga. I dotyczy to mz również b&w. Twój aparat jest dobrym wyborem (przede wszystkim dla Ciebie), bo masz szkła Nikona i D700 na podorędziu

Co do uzyskiwanych i publikowanych zdjęć, to zauważyłem ostatnio 'zdjęcie dnia' (cyfrowe) na jednym z portali foto. Było zbyt czerwone (bardzo!), przesycone i dopiero po intensywnej korekcie mogłem na nie spojrzeć. Jeśli jesteś zadowolony z otrzymywanej rozdzielczości, ostrości, kolorystyki i tonalności - to znaczy że jest OK. W końcu "zdjęcie, to ujęcie" (cytat chyba mój), reszta, to sprawna rejestracja.
A co do 'różnicy pokoleń' podyskutowałbym przy zimnym piwe
Pozdrawiam, Janek



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Grisza
Grisza

Fotomanek napisał(a):

Sam się zastanawiałem nad jakimś retro-kompaktem Fuji ale nie mogłem dojść do wiedzy, czy wbudowane tam matryce to konstrukcje oparte na tej samej technologii co w S5.

Jednak bateria Nikkorów przeważyła i ta wspomniana koncepcja budowy matrycy, gdzie połowa pixeli pracuje na światłach a połowa na cieniach.

Przy okazji!
Nie sądzę aby 'amatorskie stałki' nie potrafiły 'zaspokoić' matryc pełnoklatkowych Dawniej nie było aż takich różnic pomiędzy optyką pro a taką amatorską

***

W X100 jest inna matryca niż w S5, w X100S X1PRO i XE-1 jest jeszcze inna taka gdzie filtr kolorowy Bayera zastąpili mozaiką bardziej losowo rozrzucona i naśladującą film kolorowy.
Niestety film nie był tak wymagający odnośnie optyki jak matryca. Matryca jest bardzo cienką warstwą światłoczułą, która aby najlepiej pracować musi dostawać promień światła prawie prostopadle, film jest grubszy i ze względu na budowę krystaliczną tj losowe ułożenie kryształów światłoczułych nie jest tak wrażliwy na padanie promieni pod kątem. Ponadto zdolność rozdzielcza matrycy pełnoklatkowej przewyższa zdolność rozdzielczą filmu małoobrazkowego. Te cechy powodują, że wszelkie drobne niedoskonałości optyki amatorskiej, które w przypadku kliszy były zaniedbywalne, w przypadku matrycy zaczynają być istotne i widoczne.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Grisza napisał(a):
Ja wybrnąłem tak, że sobie kupiłem fuji x100. Mam szkło z bagnetem M i w przyszłości może się skusze na fuji XE-1 albo jego następce wraz z przejściówką na bagnet M. Poza tym mam 2 szkła canona w systemie EOS i jakbym miał pod tym kątem kupować to pewno bym szedł w 7D, albo coś w ten deseń. Pełna klatka jest za droga i zbyt wymagająca dla amatorskich stałek które posiadam.
Zasadniczo wyznaję zasadę że lepszy porządny kompakt cyfrowy niż jakakolwiek puszka typu lustrzanka z gównianymi szkłem. Jakość optyki, wizjer optyczny i małe rozmiary są u mnie bardzie w cenie niż wielkie lustro z jeszcze większym obiektywem.
Z wyglądu podoba mi się Olek OM-D. Ma bardzo udany wizjer elektroniczny i świetny obrazek wypluwa, według tego co widziałem w testach różnych.
Wielkie dzięki za konstruktywne podejście do tematu
Sam się zastanawiałem nad jakimś retro-kompaktem Fuji ale nie mogłem dojść do wiedzy, czy wbudowane tam matryce to konstrukcje oparte na tej samej technologii co w S5.

Jednak bateria Nikkorów przeważyła i ta wspomniana koncepcja budowy matrycy, gdzie połowa pixeli pracuje na światłach a połowa na cieniach.

Przy okazji!
Nie sądzę aby "amatorskie stałki" nie potrafiły "zaspokoić" matryc pełnoklatkowych Dawniej nie było aż takich różnic pomiędzy optyką pro a taką amatorską

***

Post był edytowany 2013-08-08 15:31:50

Awatar Grisza
Grisza

Fotomanek napisał(a):

Co do tych wymagań jakościowych, to najtrudniej będzie z obrazami monochromatycznymi, gdyż akurat w tej kategorii cyfra nie sprawdza się najlepiej
Pewnym pocieszeniem może być przypuszczenie, że jeżeli już zaprzestaną produkcji filmów, to tych B&W zaprzestaną produkować na samiuteńkim końcu.
Cyfrowa oferta dla fanów B&W w postaci Leiki Monochrom nie jest bowiem tym, co tygrysy lubią najbardziej

Kolejnym problemem cyfry, który spędza sen z powiek zatwardziałych analogowców jest dynamika, czyli zdolność rejestrowania mocno zróżnicowanych tonalnie obrazów.

Zatem, jak wybrnęliście lub jak zamierzacie wybrnąć z opisanego wyżej problemu??

***

Co do BW obejrzyj sobie zdjęcia Salgado z ostatniej jego książki pt. Genesis, wszystkie są z cyfry, wszystkie są BW.I nie są robione Monochromem, który bardzo specyficznie rejestruje obraz, bo po prostu nie ma filtra Bayera i jeszcze jakiegoś dolnoprzepustowego pewno i pracuje zupełnie na innej zasadzie niż błona BW, która ma swoją spektralną charakterystykę.
Co do dynamiki tonalnej to owszem film BW ma większą niż cyfrowa matryca z filtrem Bayera, ale w przypadku koloru i slajdów to proponuję sprawdzić w fachowej literaturze. A generalnie to ja w swoim fotografowaniu nie widzę aż takiej różnicy w tonalności między matrycą a kliszą szczególnie po skanowaniu.

Ja wybrnąłem tak, że sobie kupiłem fuji x100. Mam szkło z bagnetem M i w przyszłości może się skusze na fuji XE-1 albo jego następce wraz z przejściówką na bagnet M. Poza tym mam 2 szkła canona w systemie EOS i jakbym miał pod tym kątem kupować to pewno bym szedł w 7D, albo coś w ten deseń. Pełna klatka jest za droga i zbyt wymagająca dla amatorskich stałek które posiadam.
Zasadniczo wyznaję zasadę że lepszy porządny kompakt cyfrowy niż jakakolwiek puszka typu lustrzanka z gównianymi szkłem. Jakość optyki, wizjer optyczny i małe rozmiary są u mnie bardzie w cenie niż wielkie lustro z jeszcze większym obiektywem.
Z wyglądu podoba mi się Olek OM-D. Ma bardzo udany wizjer elektroniczny i świetny obrazek wypluwa, według tego co widziałem w testach różnych.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
Fujifilm Finepix S5 Pro - a co z fotografowaniaem 'u cioci na imieninach' w świetle zastanym?
A te pięć kadrów wyżej, to w świetle sztucznym robiłem?

Na imieninach u cioci z zasady nie fotografuję, podobnie jak na pogrzebach, obiadach rodzinnych itp.
Takie tam "Bushido" - młodsi ATiści nie zrozumieją

Te zdjęcia powstały niemal wyłącznie dlatego, że różnica jasności najwyższych świateł i najgłębszych cieni była po prostu kolosalna !!

Tylko zdjęcie z kotem w bramie robiłem powodowany ambicjami

Aparat - pomimo, że staruszek, poradził sobie z problemem doskonale i to jest oczywiście wyłącznie moje zdanie na ten temat a także mojej córki (35!) fotografującej od lat D700, który to aparat (znowu, wyłącznie wg jej opinii!) tak dobrze by sobie nie poradził

Zakładając temat nie chciałem udowadniać, że oto niczym Salomon wybrałem najbardziej optymalne rozwiązanie uzyskując tym samym stosowny patent i zasługując co najmniej na kilka pomników

Myślałem sobie naiwnie, że skoro ja - cyfrowa dupa z uszami - ale za to zagorzały analogowiec, proviowiec i superista x-tra kombinuję miesiącami, co by tu wybrać z cyfry aby być zadowolony - to co dopiero Wy, młodsi średnio o pokolenie i wychowani na cyfrze spece potraficie wymyślić!

I co się pokazało?

***

PS: miałem poprosić o opinię dotyczącą optymalnego negatywu B&W do SLR, gdyż jakże miło by było powrócić do dawnych czasów

Ale, dam sobie spokój!

Post był edytowany 2013-08-08 15:33:16

Awatar cracusiac
cracusiac

Fuji uzywalo wlasnych matryc, ktore lepiej oddawaly np odcienie w roznych kolorach.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Pet napisał(a):
Fotomanku, przestałbyś sobie robić żarty z biednych kolegów i koleżanek. Zdjęcia nie były obrabiane? Czyli mam rozumieć, że ten zegarek na słupku na ostatnim zdjęciu sam z siebie był otoczony taką poświatą widoczną zwłaszcza na tle chodnika? Może jakiś napromieniowny był, albo co? I na Velvii też by to było?
Daję słowo honoru, że żadne z powyższych zdjęć nie było obrabiane
Co do halo o którym piszesz, to zauważyłem je też na koszu do śmieci

Niemniej jednak, nie nauczyłem się jeszcze posługiwania programem graficznym, zatem zwyczajnie nie mogłem go użyć
To fakt, że sporo się nawachlowałem tymi suwaczkami, zanim otrzymałem zadowalający mnie obraz ale wyłącznie na tym zdjęciu z zegarem!
Reszta niemal nie wymagała interwencji

Żartów z nikogo bynajmniej sobie nie robię a stawiając pierwsze kroki w cyfrowym fotografowaniu jestem zadowolony, że dotychczasowe doświadczenia fotograficzne pomogły dokonać optymalnego (jak mi się wydaje!) wyboru w temacie cyfry dla analogowca

Nie muszę chyba dodawać, że to poważny problem i temat, który przemyśliwałem od miesięcy!

***

Post był edytowany 2013-08-09 10:45:23

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fujifilm Finepix S5 Pro - a co z fotografowaniaem 'u cioci na imieninach' w świetle zastanym? Wzorzec bieli? Canon ma automatyczną kompensację 'ze zdjęcia zrobionego w tych warunkach'; robisz fotkę do kompensacji, kompensujesz i dalej już szafa gra.
Ale jak miałeś szkła Nikona, to wybór nie był duży.
Ze zdjęć w galerii można ew. ocenić balans kolorów - reszta ginie w redukcji rozmiaru i kompresji .jpg - a fotki całkiem fajne.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Pet
Pet

Fotomanek napisał(a):
Pet napisał(a):
Pytanie niepoważne, to odpowiedzi niepoważne. Wejdź sobie na DXO-Mark i sprawdź porównania laboratoryjne. W gruncie rzeczy to wszystko to samo. Jak umiesz zrobić dobre zdjęcie, to i cyfrową małpą za 500 zł zrobisz, a jak nie umiesz, to i jednocyfrowe Nikony, ani Canony nie pomogą. Przecież ta sama zasada działała w analogowych czasach. Na roztrząsanie, która matryca ma zakres o 0,5 EV większy, a która mniejszy, to życia szkoda, nie?

...a i tak ostatecznie wybiera się przecież ten aparat, który najlepiej w ręku leży.
Niepoważne, powiadasz? To po jakiego grzyba rozpisywałem się o tej dynamice i fotografii B&W?
Myślałem, że podobnie jak ja, fotografujecie głównie analogowo a zakupiona cyfra ma pełnić rolę pomocniczą w różnistych losowych przypadkach i wyjątkowych sytuacjach.
Dobrze zatem by było aby owa cyfra nie była zbyt droga i nie raziła oka jakością obrazu znacznie odbiegającego od np. Velvii, którą ze względu na cenę, coraz rzadziej już kupuję

Moje rozwiązanie wygląda tak. Kupiłem za 1600 zł. Fujifilm Finepix S5 Pro - staruszka, sprzed sześciu lat
Ma się rozumieć, że pasują do niego wszystkie moje Nikkory

Poniżej macie pierwsze próby badania dynamiki przenoszonej przez ten aparat.
Wszystkie pokazane zdjęcia nie były obrabiane w programie graficznym
To co widzicie, to wynik jedynie wywołania! Pełny rozmiar klatki APS-C











Zatem, co z tą dynamiką? Prawie Velvia?

***


Fotomanku, przestałbyś sobie robić żarty z biednych kolegów i koleżanek. Zdjęcia nie były obrabiane? Czyli mam rozumieć, że ten zegarek na słupku na ostatnim zdjęciu sam z siebie był otoczony taką poświatą widoczną zwłaszcza na tle chodnika? Może jakiś napromieniowny był, albo co? I na Velvii też by to było?

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Pet napisał(a):
Pytanie niepoważne, to odpowiedzi niepoważne. Wejdź sobie na DXO-Mark i sprawdź porównania laboratoryjne. W gruncie rzeczy to wszystko to samo. Jak umiesz zrobić dobre zdjęcie, to i cyfrową małpą za 500 zł zrobisz, a jak nie umiesz, to i jednocyfrowe Nikony, ani Canony nie pomogą. Przecież ta sama zasada działała w analogowych czasach. Na roztrząsanie, która matryca ma zakres o 0,5 EV większy, a która mniejszy, to życia szkoda, nie?

...a i tak ostatecznie wybiera się przecież ten aparat, który najlepiej w ręku leży.
Niepoważne, powiadasz? To po jakiego grzyba rozpisywałem się o tej dynamice i fotografii B&W?
Myślałem, że podobnie jak ja, fotografujecie głównie analogowo a zakupiona cyfra ma pełnić rolę pomocniczą w różnistych losowych przypadkach i wyjątkowych sytuacjach.
Dobrze zatem by było aby owa cyfra nie była zbyt droga i nie raziła oka jakością obrazu znacznie odbiegającego od np. Velvii, którą ze względu na cenę, coraz rzadziej już kupuję

Moje rozwiązanie wygląda tak. Kupiłem za 1600 zł. Fujifilm Finepix S5 Pro - staruszka, sprzed sześciu lat
Ma się rozumieć, że pasują do niego wszystkie moje Nikkory

Poniżej macie pierwsze próby badania dynamiki przenoszonej przez ten aparat.
Wszystkie pokazane zdjęcia nie były obrabiane w programie graficznym
To co widzicie, to wynik jedynie wywołania! Pełny rozmiar klatki APS-C











Zatem, co z tą dynamiką? Prawie Velvia?

***

Post był edytowany 2013-08-08 13:19:59

Awatar Lukasz
Lukasz

Bo myśli.
Jakiś czas temu miałem taki sam dylemat. Ilość cyfrówek na rynku przytłacza, jednak jeśli się dysponuje nie tak wielkim budżetem, by starczyło na Olympusa OM-D, to tak po prawdzie wybór jest o tyle prosty, że wszystkie lustrzanki mają podobne parametry, pozostaje więc skupić się nad tym, jak będzie się z nim pracować.

Dla mnie marzeniem byłby aparat o konstrukcji tak trwałej, jak na przykład japońskie lustra z początku lat 80-tych, bez podglądu zdjęcia po jego wykonaniu, bez gówien typu filmy HD i tak dalej. Tyle że taki aparat nie istnieje...

Wybierając swój DSLR wahałem się między Nikonem D5100 a Canonem 1100D. Wprawdzie Nikon wygląda już na pierwszy rzut oka solidniej, jednak dużo przyjemniej obcowało mi się już po paru sekundach z Canonem, choć od razu widać jego niskobudżetowe wykonanie. Zdecydowałem się więc na 1100D ze względu na prostotę, więc Tobie też poleciłbym coś prostego ale i zarazem dającego wygodę użytkowania.

Przeszukaj google, idź do sklepu, poproś o demonstrację, niech Cię zostawią z danymi modelami na 5 minut i w ŻADNYM RAZIE nie słuchaj ich pochwał na temat danego sprzętu!

To tyle, jeśli chodzi o najtańszy sprzęt. Na inny mnie nie stać.


Post był edytowany 2013-08-08 13:03:03

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Eeeeee .... ! Nikt poważnie tematu nie traktuje
***


OK; jakie masz szkła? bo chyba zaczniesz od tego.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Pet
Pet

Fotomanek napisał(a):
Eeeeee .... ! Do dupy Nikt poważnie tematu nie traktuje
Kupse jaki uważasz, lub najlepszy jaki jest na rynku.

Myślałem, że podobnie jak ja, ktoś również myśli o tym serio

***


Pytanie niepoważne, to odpowiedzi niepoważne. Wejdź sobie na DXO-Mark i sprawdź porównania laboratoryjne. W gruncie rzeczy to wszystko to samo. Jak umiesz zrobić dobre zdjęcie, to i cyfrową małpą za 500 zł zrobisz, a jak nie umiesz, to i jednocyfrowe Nikony, ani Canony nie pomogą. Przecież ta sama zasada działała w analogowych czasach. Na roztrząsanie, która matryca ma zakres o 0,5 EV większy, a która mniejszy, to życia szkoda, nie?

...a i tak ostatecznie wybiera się przecież ten aparat, który najlepiej w ręku leży.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Eeeeee .... ! Do dupy Nikt poważnie tematu nie traktuje
Kupse jaki uważasz, lub najlepszy jaki jest na rynku.

Myślałem, że podobnie jak ja, ktoś również myśli o tym serio

***

Post był edytowany 2013-08-08 12:45:11

Awatar czmielek
czmielek

Nieprawda każde szkło manualne to każde... są adaptery do kazdego systemu które podepniesz pod bezlusterkowca nawet te egzotyczne konica AR, Contax/yashica, Praktika PB nie mówiąc o bardziej popularnych. Przeczytaj test na fotopolis:

http://www.fotopolis.pl/index.php?n=14593&p=0

Nie wiem ile obecnie stoi na pewno nie mało bo to topowy model tej marki z magnezową obudową itp itd... W ręku czuć jakosć wykonania nie to co przy innych plastikowych wydmuszkach



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.