Oświadczam co następuje:

('Utaplani w brudnej rozpuście
A na gębach fałszywy uśmiech
Byle zagnać do swego bagna, ale wara wam...'
[...Ja siebie przecież lepiej znam] )

sej mnie ponownie zawiesił (ponownie aż na 8 dni!!! - na szczęście On zrobił to po raz ostatni) tym razem za akt żalu i desperacji w stosunku do ogłoszenia odejścia przez Martę, tak bardzo niezrozumiałe i rozczarywujące...dopełniło czary z innymi złymi wiadomościami, które nadeszły tego dnia...
Moje słowa były właśnie takim aktem i wbrew temu co znaczą, wcale tego nie znaczą (ale trzeba wykazać odrobinę inteligencji i wyobraźni, znajomości ludzi jako takich i gorących kartofli w łapach nie trzymać, o umiejętności konwersacji nie wspominając) było to coś na kształt hepeningu poetycznego, którego nie zdążyłem wytłumaczyć (Martę zawsze lubiłem i lubię oraz szanuję). Poprzednio zawiesił mnie za kulturalne jednorazowe 'hejtowanie' pana ita, który wielokrotnie mnie 'hejtował' niekulturalnie - chciałem się odegrać, cóż zapomniałem o tym starym chińskim przysłowiu o kopaniu dwóch grobów... Jego (seja) czyny to zwykłe kolesiostwo, niektórzy wciąż żyją w PRLu niestety taplając się w towarzystwie wzajemnej adoracji. I tak: sej napisał że nie istnieje (chyba się obraził że zabrano mu część uprawnień, tą część władczą) i oczywiście skasował swe zdjęcia, a reszta adwersarzy uległa samokasacji (czyt. autodestrukcji, pan Zygmunt pewnie by się ucieszył).
Ja jestem i zostaję, jak długo spytajcie subadmina ignoranta-przesceptyka (tu też pan Zygmunt się cieszy, co prawda kilkanaście lat wcześniej) ale na odpowiedź bym nie liczył, ogólnie lepiej tego nie robić bo można się poczuć upokorzonym.

Pan Albert o panu Zygmuncie:
"Ten starzec miał bardzo wyraźną wizję: nie pozwalał się usypiać żadnym iluzjom, z wyjątkiem nieraz przesadnej wiary we własne idee."

Howgh.

PS Oświadczenie do oświadczenia

Oświadczam że moje oświadczenie nie jest ni przyczynkiem ani zaproszeniem do dyskusji.
Znaczy się ja zamykam temat ze swojej strony. Dziękuje za uwagę, na zrozumienie wszystkich nie liczę.
Kocham Was Wszystkich. Urazy Nie Chowam.

Amen.

Jakub Chobot vel Ragnarok Trzeci