Odpowiedzi 89

Awatar jaskiniar
jaskiniar

sweetek napisał(a):
dla mnie na tym forum analogowo to zeskanowana odbitka, lub negatyw bez jakiejkolwiek ingerencji w jego zawartość, poza konwersją do BW.

1. jakie ustawienia skanera są "analogowe" dla odbitki? Fabryczne? O wartościach zerowych?
2. pozwolę się zapytać - co oznacza ów zeskanowany negatyw bez jakiejkolwiek ingerencji w jego zawartość? Skądinąd wywoływanie strefowe, jakieś dodawania rozmaitych składników, ustalanie własnych proporcji rozcieńczenia gotowych wywoływaczy, czasu wołania - są podobną ingerencją w negatyw (w proces wywołania negatywu) jak ewentualna "obróbka" pliku zawierającego zeskanowany (czy tez przefotografowany) negatyw - na poziomie krzywych na przykład. Ale chyba niezbyt uważnie czytałeś moje wyjaśnienia. Wszelką "ingerencję" wykonywałem na pliku zawierającym obraz pozytywowy.
3. co rozumiesz pod pojęciem "konwersja do BW". Czy skanowanie tak by wyjściowym plikiem był już plik pozytywowy, czy tez przejście negatyw-pozytyw odbywać się "powinno" już poza skanerem? To są czasem istotne różnice.
sweetek napisał(a):
Jak na razie jedynym uczciwym w tej kwestii na forum pozostaje kolega jaskiniar, który opisał jak cyfrowo robi swoje analogowe zdjęcia. Ma taką metodę. Uważa, że to dalej analogowe, pomimo, że z analogiem to już nie ma nic wspólnego.

dziękuję. Nie robi - a obrabia. Różnica być może niewielka, ale istotna. Przynajmniej według mnie. Zwróć - dodatkowo - uwagę, że bardzo często podkreślałem, jak również przyznawali to nawet moi "oponenci", że w sytuacji w której - z różnych przyczyn - pomijam wykonanie odbitki - wszystkie działania w programie graficznym ograniczały się do takich, których efekty niejako odpowiadały działaniom pod powiększalnikiem na drodze negatyw - pozytyw...
sweetek napisał(a):
Zawsze uczono mnie, że pojęcie Analogowe jest przeciwstawne pojęciu Cyfrowe. Albo fotografia jest analogowa albo cyfrowa.

Nie wiem kto Cię uczył - ale według mnie - był w błędzie. Źle Cię uczył.

Organizatorzy tego Portalu wykazali się bardzo dużą inwencją. Zdawali sobie sprawę, że najistotniejsze jest - w ostatecznym rozrachunku - fotografowanie. I jednocześnie zdawali sobie sprawę, że nie ma - fizycznej możliwości - tak ograniczyć tej "paskudnej" techniki by móc w cyfrowym, wirtualnym świecie cieszyć się obrazami zarejestrowanymi na kliszy. Dlatego (oczywiście to wyłącznie moja interpretacja intencji Twórców i Ojców Założycieli) jako jedyny ogranicznik (zresztą pozostawiony wyłącznie dobrej woli Użytkowników) przyjęli utrwalenie obrazu na TRADYCYJNYM nośniku - czyli negatywie, kliszy, płytce szklanej, papierze światłoczułym. W odróżnieniu do najnowszego nośnika - czyli matrycy.
Pojęcie "analoga" używane w stosunku do aparatów fotograficznych czy szerzej - fotografii to (chyba?)jakiś dziwny humbug. Nawet w definicjach Wikipedii zwracana jest uwaga, że wymienne używanie pojęć "fotografia analogowa"/"fotografia tradycyjna" nie jest do końca prawidłowe.
Zresztą ten Portal nosi nazwę: Aparaty Tradycyjne...

Post był edytowany 2013-07-12 15:43:36



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar neurotop
neurotop

WoWa napisał(a):
neurotop napisał(a):
...Zaznaczę, że dla mnie metamorfoza z analoga na cyfrę nie oznacza utraty jakichkolwiek wartości, a wręcz przeciwnie.


W pełni popieram tę opinię.
Onanizm sprzętowy (i analogowy, i cyfrowy), ortodoksja, tworzenie sztucznych podziałów, chora rywalizacja, a co gorsza nieustające wywoływanie wojen ideologicznych 'analog vs cyfra' zabija fotografię jako taką. Coraz mniej osób zwraca uwagę na obraz, jego kompozycję, wymowę, estetykę, nastrój itp., bo najważniejsze stało się to, jakim urządzeniem jest zrobione, w co się wtyka paluchy i czy światło jest przy tym zapalone, czy nie. Doszliśmy do absurdalnej sytuacji, w której byle pierdnięcie uznawane jest za dzieło tylko dlatego, że powstało w procesie fotochemicznym, a świetne prace deprecjonowane za cyfrowe pochodzenie. Apeluję o więcej obrazów w obrazach, za to mniej obraz i obrazoburstwa.


Sam kiedyś byłem dość ortodoksyjny, wszystko się zmienia kiedy nabieramy pewnej świadomości. Kto, idąc do galerii zastanawia się nad tym czy to analog, czy cyfra? Coraz więcej ludzi nawołuje do picia utrwalacza. Ja osobiście już wymiotuję analogową manią - nie tyle samym zainteresowaniem (bo to jest zjawisko pozytywne) lecz mówieniem co lepsze co gorsze (cyfra-analog).

Dodam jeszcze jedno. To, że fotografia jest analogowa nie czyni z niej "sztuki". Nie chcę tutaj jechać po użytkownikach i gustach, ale fotografia jaką pokazywał np Yoonson, tak uznany i lubiany tutaj to jak kiedyś określił pewien człowiek "górka i chmurka" - czyli w zasadzie nic. I choć jego foty były jedynie ŁADNE i dopracowane to zdobył wśród użytkowników wielką sympatię. Nie wiem czy z tego powodu się uśmiechać czy płakać.

Ja proponuję - jeśli już robicie analogowo, to się nie zatrzymujcie, nie narzucajcie sobie ortodoksyjnych reguł które tylko was ograniczają. Mówię tutaj o technologii oczywiście.

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

mrzyq napisał(a):
Absolutnie się z tym zgadzam, tylko że rodzi się pytanie, co z ingerencją oprogramowania skanującego w negatyw, w sensie nasycenia kolorów i jasności skanu.

Nic. Jasność, kontrast i kolory można regulować też pod powiększalnikiem. Podobnie można z filmu tworzyć w ciemni fotomontaże. Dyskusja na temat cyfra vs analog jest absolutnie bezsensowna i nierozstrzygalna. Robię zdjęcia bo lubię a nie ze względu na sprzęt.

Post był edytowany 2013-07-12 15:05:26

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Zrób wszystko sam z tego co znajdziesz w naturze i na swoim terenie.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar WoWa
WoWa

neurotop napisał(a):
...Zaznaczę, że dla mnie metamorfoza z analoga na cyfrę nie oznacza utraty jakichkolwiek wartości, a wręcz przeciwnie.


W pełni popieram tę opinię.
Onanizm sprzętowy (i analogowy, i cyfrowy), ortodoksja, tworzenie sztucznych podziałów, chora rywalizacja, a co gorsza nieustające wywoływanie wojen ideologicznych "analog vs cyfra" zabija fotografię jako taką. Coraz mniej osób zwraca uwagę na obraz, jego kompozycję, wymowę, estetykę, nastrój itp., bo najważniejsze stało się to, jakim urządzeniem jest zrobione, w co się wtyka paluchy i czy światło jest przy tym zapalone, czy nie. Doszliśmy do absurdalnej sytuacji, w której byle pierdnięcie uznawane jest za dzieło tylko dlatego, że powstało w procesie fotochemicznym, a świetne prace deprecjonowane za cyfrowe pochodzenie. Apeluję o więcej obrazów w obrazach, za to mniej obraz i obrazoburstwa.
Ad rem: też zostaję.

Awatar mrzyq
mrzyq

Absolutnie się z tym zgadzam, tylko że rodzi się pytanie, co z ingerencją oprogramowania skanującego w negatyw, w sensie nasycenia kolorów i jasności skanu.

Awatar sweetek
sweetek

dla mnie na tym forum analogowo to zeskanowana odbitka, lub negatyw bez jakiejkolwiek ingerencji w jego zawartość, poza konwersją do BW.
Ale może, jeśli dopuszczamy lightroomowy postprocesing czy postprocesing w stylu jaskiniara, to wypada też dopuścić by w galerii mogły pojawiać się zdjęcia z przystawek typu PhaseOne.
Uczciwym rozwiązaniem byłoby jeszcze zobowiązanie "galeriowiczów" do dokładnego opisu jaka była ingerencja w negatyw. Jak na razie jedynym uczciwym w tej kwestii na forum pozostaje kolega jaskiniar, który opisał jak cyfrowo robi swoje analogowe zdjęcia. Ma taką metodę. Uważa, że to dalej analogowe, pomimo, że z analogiem to już nie ma nic wspólnego.
Zawsze uczono mnie, że pojęcie Analogowe jest przeciwstawne pojęciu Cyfrowe. Albo fotografia jest analogowa albo cyfrowa.
Brak rozgraniczenia jednego i drugiego zjawiska prowadzi do parodii jak wystawa "aktu polskiego", gdzie 90% zdjęć to są wydruki z wielkoformatowych urządzen i podpisane jako oryginały srebrowe (np prace Hartwiga). Brak konsekwencji w tym temacie prowadzi na skraj marginesu bezpieczenstwa.
Fotografia analogowa to analog a nie analogia, można ja zeskanować do prezentacji, a nie tworzyć w komputerze na bazie negatywu.
Chyba, że zmieniamy konwencje i dopuszczamy też zdjęcia z przystawek?

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

sweetek napisał(a):
No ale jak skanujesz epsonem - to chyba forum: foto.epson.cyfrowe?
jak HP to chyba: foto.hp.cyfrowe?
a może trzeba by poszukać: foto.lightroom.cyfrowe?


a ty nie skanujesz nie żartuj, pls...

chciałem pomacać twoje ostatnie zdjęcie, a tu tylko ekran smartphona



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar neurotop
neurotop

sweetek napisał(a):
Pikuslaw napisał(a):
bo cyfrowo A i filmy trzeba poskanować (przynajmniej te kolorowe) - więc chyba bez różnicy.


No ale jak skanujesz epsonem - to chyba forum: foto.epson.cyfrowe?
jak HP to chyba: foto.hp.cyfrowe?
a może trzeba by poszukać: foto.lightroom.cyfrowe?

Mi się wydaje, że jednak analogowe forum to postprocesing powinien być analogowy, bez jakiejkolwiek ingerencji w komputerze. Jeśli już robisz zdjęcie z cyfrową obróbką to ono się chyba nadaje na forum fotografii cyfrowej?
Ja nie bardzo rozumiem, może mnie ktoś oświeci? Robisz zdjęcia analogowe i nie masz żadnego pojęcia o odbitce na papierze?
Czyli jeśli jak mam zdjęcia z przystawki średnim formatem to one też są analogowe?
(pytania jak najbardziej na poważnie)


Nie, nie są. Lepszym określeniem było by "hybrydowe" (piszesz o przystawce, chodzi Ci o przystawkę np Phase one czy o skanowanie negatywów, bo to dwie rożne rzeczy. Nośnik analogowy w którym informacja ma (w pewnym sensie) jedną określoną formę zostaje zamieniony na cyfrowy który ma zupełnie inne właściwości - np obraz można zamienić na ciąg liczb, równania matematyczne i inne dzikie węże, nie wspominam już nawet o mozliwościach manipulacji obrazem (manipulacji nie w negatywnym sensie, rodem z World Press Photo, ale o zwyczajnym jego przekształcaniu).

Polecam Lev Manovich ''Język nowych mediów''.

Zaznaczę, że dla mnie metamorfoza z analoga na cyfrę nie oznacza utraty jakichkolwiek wartości, a wręcz przeciwnie.

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

Jeśli cały proces ma przebiegać w pełni analogowo to trzeba byłoby zamknąć Galerię

Awatar sweetek
sweetek

Pikuslaw napisał(a):
bo cyfrowo A i filmy trzeba poskanować (przynajmniej te kolorowe) - więc chyba bez różnicy.


No ale jak skanujesz epsonem - to chyba forum: foto.epson.cyfrowe?
jak HP to chyba: foto.hp.cyfrowe?
a może trzeba by poszukać: foto.lightroom.cyfrowe?

Mi się wydaje, że jednak analogowe forum to postprocesing powinien być analogowy, bez jakiejkolwiek ingerencji w komputerze. Jeśli już robisz zdjęcie z cyfrową obróbką to ono się chyba nadaje na forum fotografii cyfrowej?
Ja nie bardzo rozumiem, może mnie ktoś oświeci? Robisz zdjęcia analogowe i nie masz żadnego pojęcia o odbitce na papierze?
Czyli jeśli jak mam zdjęcia z przystawki średnim formatem to one też są analogowe?
(pytania jak najbardziej na poważnie)


EDYTA kazała poprawić literówkę...

Post był edytowany 2013-07-12 13:50:46

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

DAAD napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
a mój postprocessing to skanowanie i LightRoom


Spróbuj może zastosować LivingRoom.


W Living Room'ie też często działam!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar DAAD
DAAD

Janeq-2010 napisał(a):
a mój postprocessing to skanowanie i LightRoom


Spróbuj może zastosować LivingRoom.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

sweetek napisał(a):
Pikuslaw napisał(a):
Ja swoje drugi tydzień postprocesuję. A jestem dopiero w połowie


a co to znaczy? (pytam się poważnie)
siedzenie w ściemnicy teraz tak się określa? czy już po ściemnianiu jak się odbiela, zabarwia, gumuje, siarkuje, cyjanotypi?


Ja tam swoje dam dziś do wywołania w RelaxFoto (szybko i skutecznie),
a mój postprocessing to skanowanie i LightRoom



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

sweetek napisał(a):
Pikuslaw napisał(a):
Ja swoje drugi tydzień postprocesuję. A jestem dopiero w połowie


a co to znaczy? (pytam się poważnie)
siedzenie w ściemnicy teraz tak się określa? czy już po ściemnianiu jak się odbiela, zabarwia, gumuje, siarkuje, cyjanotypi?

Ja tam się nie znam bo cyfrowo A i filmy trzeba poskanować (przynajmniej te kolorowe) - więc chyba bez różnicy.

Awatar sweetek
sweetek

Pikuslaw napisał(a):
Ja swoje drugi tydzień postprocesuję. A jestem dopiero w połowie


a co to znaczy? (pytam się poważnie)
siedzenie w ściemnicy teraz tak się określa? czy już po ściemnianiu jak się odbiela, zabarwia, gumuje, siarkuje, cyjanotypi?

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

Janeq-2010 napisał(a):
Lepiej przywieź dobre ujęcia

Ja swoje drugi tydzień postprocesuję. A jestem dopiero w połowie

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Lepiej przywieź dobre ujęcia



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

dwa tygodnie i w dodatku urlopu - to się nie liczy miłego



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Irwin0
Irwin0

A ja się żegnam. Co prawda tylko na dwa tygodnie, bo zaczynam zasłużony urlop

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.