Obrazek
Jak na załączonym obrazku. Niestety, kopułka zaginęła. Dramatyzmu okoliczności przydaje to, że w środku jest film. Dostać się do niego to problem (niewielki). Bo można przy użyciu kombinerek chwycić gwint i otworzyć komorę (w ciemni). A potem po ciumaku zwinąć film do szpuli.

A może Koleżeństwo zna lepszy patent?

Mam drugi taki sam aparat i sobie wymyśliłem, że odkręcę zadany element z tego drugiego i użyję w tym. Nie chce się jednak dać odkręcić, a użyć za dużo siły - boję się.

Jeżeli ktoś miał już podobny problem i się z nim uporał, a teraz zechce służyć doświadczeniem, z góry dziękuję.



Wstęp do wątpienia