Zbyt dobrze pamiętam czasy kiedy "moderatorzy" pracowali w instytucji, która nazywała się Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. W potoczym języku nazywało się to po prostu cenzura.
Nie chcę mieć nic wspólnego „moderowanym” forum i mówiąc krótko żegnam.