Marcinku, wydaje mnie sie, że, naczynie musi być wysokie ale wonskie. Tak, co by one na wysoki kant się moczyły. One na wysoki kant nie umio pływać - to przeca pewne. Bo w wannie za dużo swobody mają. Wanna Twoja duża ? Mieścisz się z dziewczynami ?
Czlowiek, ktory wymyslil wypukle rowki w kuwetach, bedzie sie smazyl w piekle. Szczegolnie przykre sa bezowocne proby wyjecia arkusza papieru z wywolywacza litowego, bo tam licza sie sekundy.
Tom, a moze by tak wykorzystac jako rame do pluczki stare akwarium?
ajsikel napisał:[...]odbite rowki z kuwety na obrazku[...]
owszem. dotyczy to jednak tych kuwet, które mają żebrowanie wypukłe - w taki i owszem wyprodukowałem pięknie niedowołane pasy, zaś w tych kuwetach, które mają żebrowanie wklęsłe nigdy nie miałem problemu. fakt, wołam emulsją do dołu przez 2, 3 sekundy, później odwracam papier.
co do posklejania płuczki - nie może to być trudniejsze od Ksiąg Handlowych...
z wołaniem emulsją do dolu trza uwazac. szczegolnie przy licie.
roztwor roboczy swierzy i cieply dosc szybko reaguje. mozna sie zaskoczyc widzac pozniej odbite rowki z kuwety na obrazku, poza tym, nawet minimalna mikro ryska na emulsji w licie pokazuje sie jako czarna kreska jakby ktos markerem pojechal. i malo to jest artystyczne;] to tak pisze z obserwacji tego co zaobserwowalem
Bo kwestia plukania papieru jest najbardziej przykra z caloksztaltu analofotografii. Choroba mnie juz dotyka, kiedy mam to robic. Nie wspomne o tym, ze rodzina sie buntuje, bo wanna jest wylaczona jak u katolikow przed Bozym Narodzeniem.
Ale, ale... O plukanie mi tylko i wylacznie chodzi. Przeciez w wywolywaczu i tak ciagle mieszasz. Plukanie takiego papieru bez pluczki za sto tysiecy to troche dramat. W zasadzie nawet nie dramat, tego sie nie da zrobic.
fakt, to dość irytujące i przy szybko pracujących wywoływaczach do papierów - może doprowadzić do skazy na obrazie.
robiłem ostatnio powiększenia na 50*60 Ilford MGIV i też toto pływało jak bobek po Wiśle... dlatego stosuję co następuje: - po naświetleniu papieru myję dłonie - przenoszę papier nad kuwetę z wywoływaczem i odwracam arkusz emulsją ku dołowi - jedną dłonią unoszę krawędź kuwety, tak - by ciecz spłynęła na przeciwległą krawędź - umieszczam papier w kuwecie poczynając od krawędzi z cieczą równocześnie umieszczając resztę papieru i opuszczając do pozycji poziomej kuwetę, tak by cały papier obalał wywoływacz - następnie chwytam dłońmi arkusz papieru i płynnym ruchem odwracam go emulsją ku górze - łapię kciukami brzegi kuwety, zaś pozostałymi palcami dociskam papier, tak by cały się zatopił - mam tedy możliwość kołysania kuwetą i zanurzony papier.
jeśli dbasz o dłonie - użyj lateksowych rękawic
problem zaczyna się przy płukaniu papieru, który nie chce utonąć...
janus napisał(a): O Swiety Jacku...! No przeciez NIE jest zanurzony. Gdyby byl zanurzony, to nie byloby watku. :-)
Na ale jak , pływa jak statek i się śmieje do Ciebie?! No to połóż coś na nim, nie wiem papierośnicę, kartofla, nożyczki, kamień ... marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
janus napisał(a): Nie, pH to pecha. Czyli pestka. Mocze wlasnie dwa: Adoksa Variotone i Adoksa MCC. Pierwszy idzie ZAWSZE na dno, drugi NIGDY. Nie rozumiem, dlaczego. :-)
No dobra, ale jeśli jest zanurzony to w czym problem? Zamieszaj tylko od czasu do czasu. marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
sweetek napisał(a): nie chcę być złośliwy... 'nam nigdy nie wypływali...trza było w worek i dobrze kamieniem dociążyć..' ale czasy się zmieniły, służby też nie te no i osobników do topienia mniej...
Ja pie....lę, to jest to! Rewelacja. Stary akumulator też jest dobry, nowy akumulator tylko dla wybitnych albo jak nie ma czasu na pochówek. co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Nie, pH to pecha. Czyli pestka. Mocze wlasnie dwa: Adoksa Variotone i Adoksa MCC. Pierwszy idzie ZAWSZE na dno, drugi NIGDY. Nie rozumiem, dlaczego. Dotad nie zajmowalo mnie to tak bardzo, ale dzis przyjrzalem sie MCC i musze stwierdzic, ze ten papier bije mojego ulubionego Variotone´a, wiec chcialbym sie z nim zaprzyjaznic. No wiec zalezy mi na tym, zeby jednak tonal, skubany... :-)