Awatar admin

Sub-administratorzy

admin 608

Witam.
Na wstępie przepraszam wszystkich za nieobecność, brak odpowiedzi na wiadomości prywatne oraz maile. Niestety z pewnych względów nie jestem w stanie zaglądać tu tak często jakbym tego chciał. Wiem, że taki stan rzeczy nie wpływa pozytywnie na "bezpieczeństwo" strony i użytkowników.

Przyszedł czas żeby w końcu coś z tym zrobić. Dlatego też przekazuję pałeczkę Wam. W chwili obecnej wytypowanych zostało kilku sub-administratorów, którzy posiadają dostęp do funkcji umożliwiających zadziałanie w kryzysowej sytuacji. Użytkownicy ci listowani są w dziale kontakt.

Osobiście uważam, że wspomniani userzy zbyt wiele roboty mieć nie będą. Chciałbym jednak żebyście mieli świadomość, że ktoś nad stroną czuwa.

To tyle w sumie. Jeszcze podziękowania dla Jacka za "impuls".

pozdrawiam,

Odpowiedzi 608

Awatar Pietrek
Pietrek

Tak, Kowalski na wystawie, Kowalski oglądający album, Kowalski otwierający rozkładówkę. Ale w środowisku ludzi, którzy czynią fotografię? Wiedzą, na czym to polega- przepraszam- nie ogarniam.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pietrek napisał(a):
Jaskiniarze- widzę, że poważnie traktujesz naszą rozmowę. Pomyśl, jak ja się czuję. Zaczął ADSO, nieważne. Poszło. I nie chodzi tu o moje preferencje seksualne, bo jakie one są nikt tu nie wie. Chodzi o obrażanie bezpośrednio modela. Tak było. Nie zniżyłem się do takiego poziomu, by oceniać zdjęcie kogoś tam pod kątem wyglądu na zdjęciu. Nie powiem, że mnie nie korciło, ale można się pohamować. To taka grzeczność. Nigdy mój wpis bezpośredni, dotyczący jakiejkolwiek pracy chyba nie rozsierdził. Wulgaryzmów, a język nasz ojczysty w tej materii wyjątkowo bogaty używałem. W obronie własnej. Robię zdjęcia tym dzieciakom. Potrzebują tego. Nikt im nie pomoże. Agencja? Gniazdo krwiopijnych żmij. Osiemnasto czy w]dwudziestolatek pcha się, bo liczy na karierę. I niech mu się uda. Jeśli jest ładny, odważny- czemu nie. To nie jest łatwa robota. W sumie frajdę sprawia mi zrobienie takiej sesji. Schodzą mi z cztery rolki, zawsze świeża chemia, bo nie dam im partactwa. Za studio też płacę. Takie koszty. Może jestem głupi, ale cóż. Chciałem się tym tutaj podzielić, bo wierzyłem, że są tu ludzie widzący coś więcej, niż brodawki i sromy. Może są, ale w mniejszości. Słabe to jest. Czasem nawet na dwa dni model zamieszkuje u nas w domu. Nikt nie ma nic przeciw. Dziwi mnie zachowanie kolegów. Bardzo.

Kwestia krytykowania/opiniowania urody/płci modelek/modeli - jest zawsze trudna do "przełknięcia" - zwłaszcza dla fotografa. To znaczy "teoryzuję" - bo nigdy sesji fotograficznych tego typu nie robiłem i raczej robił nie będę. "Teoryzuję" wyłącznie na podstawie reakcji/zachowań moich znajomych, bliskich - gdy proszę o zgodę na zaprezentowanie ich portretów, które przy jakiejś tam okazji zrobiłem. Z rozmów jakie na ten temat zdarzało mi się prowadzić z zawodowcami (fotografami) wynikało jasno, że bez względu na środowisko/miejsce/okazję w której zdjęcia/portrety są prezentowane - należy się liczyć z bardzo różnymi reakcjami. Od rechotu, mniej lub bardziej wybrednych komentarzy sugerujących takie czy inne - wzajemne - związki modelek/modeli z fotografami - do mniej lub bardziej otwartej zawiści lub obojętności. Nic i nikt na to nie poradzi. A w szczególności w tych rejonach Europy, w których żyjemy.
To uwaga nieco ogólniejsza - trudno, ciężko (a z reguły bez sensu) jest walczyć z czymś na co nie mamy wpływu

Post był edytowany 2015-02-04 17:25:26 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

Nie wiem czemu ale przypomniał mi się ten wiersz, pamiętacie?


Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze."

"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!"

Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

"Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:

"Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?"

Burak tylko nos zatyka:
"Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:
"Gdzie się pani tu gramoli?!"

"Nie bądź dla mnie taka wielka" -
Odpowiada jej brukselka.

"Widzieliście, jaka krewka!" -
Zaperzyła się marchewka.

"Niech rozsądzi nas kapusta!"
"Co, kapusta?! Głowa pusta?!"

A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!"

"A to feler" -
Westchnął seler.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pietrek
Pietrek

Jaskiniarze- widzę, że poważnie traktujesz naszą rozmowę. Pomyśl, jak ja się czuję. Zaczął ADSO, nieważne. Poszło. I nie chodzi tu o moje preferencje seksualne, bo jakie one są nikt tu nie wie. Chodzi o obrażanie bezpośrednio modela. Tak było. Nie zniżyłem się do takiego poziomu, by oceniać zdjęcie kogoś tam pod kątem wyglądu na zdjęciu. Nie powiem, że mnie nie korciło, ale można się pohamować. To taka grzeczność. Nigdy mój wpis bezpośredni, dotyczący jakiejkolwiek pracy chyba nie rozsierdził. Wulgaryzmów, a język nasz ojczysty w tej materii wyjątkowo bogaty używałem. W obronie własnej. Robię zdjęcia tym dzieciakom. Potrzebują tego. Nikt im nie pomoże. Agencja? Gniazdo krwiopijnych żmij. Osiemnasto czy w]dwudziestolatek pcha się, bo liczy na karierę. I niech mu się uda. Jeśli jest ładny, odważny- czemu nie. To nie jest łatwa robota. W sumie frajdę sprawia mi zrobienie takiej sesji. Schodzą mi z cztery rolki, zawsze świeża chemia, bo nie dam im partactwa. Za studio też płacę. Takie koszty. Może jestem głupi, ale cóż. Chciałem się tym tutaj podzielić, bo wierzyłem, że są tu ludzie widzący coś więcej, niż brodawki i sromy. Może są, ale w mniejszości. Słabe to jest. Czasem nawet na dwa dni model zamieszkuje u nas w domu. Nikt nie ma nic przeciw. Dziwi mnie zachowanie kolegów. Bardzo.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pietrek napisał(a):
Jaskiniarze, moja decyzja nie jest samounicestwieniem. Myślałem kilka dni. Wróciłem na AT po długiej przerwie ( nie była spowodowana spinami). Dzisiaj, dowiedziałem się, że jestem powodem odchodzenia ludzi, że jestem pasożytem zajmującym przestrzeń, że jestem megalomanem i trochę jeszcze. Przeprasza, ale już nie chcę przeszkadzać, zaś skoro oceniający mnie nie widzą zachowań prowokatorów, to dalsze uczestniczenie w tak taniej farsie nie ma sensu.

Pietrku - całkiem niedawno podobne "zarzuty" (przyczyna rezygnacji Artystów i Prawdziwych Fotografów Tradycyjnych z "bycia" na AT) kierowane były w moją stronę. I to nie z powodu niewłaściwego zachowania, używania "brzydkich wyrazów", "wycieczek osobistych", wytykania poglądów lub wyznania, czy też ubliżania interlokutorom w trakcie dyskusji. O megalomanii wprawdzie nie czytałem, ale o innych takich - całkiem często.
Nie mam zamiaru Cię namawiać na pozostawanie tu, ani na "olewanie" tego, co niektórzy w stosunku do Ciebie, czy tego co prezentujesz - piszą. Zrobisz jak uznasz za słuszne. Po prostu - ja zadaję sobie w takich przypadkach pytanie: czy warto?
ps
sam wyznaję zasadę - jeśli gdzieś mnie nie proszą, to tam nie idę. Ale "przyjście" i pobyt na AT nie jest uzależniony od czyjegokolwiek zaproszenia. Tylko i wyłącznie warunkowany jest używaniem do fotografowania aparatu na kliszę. A i to spełnienie owego warunku wymaga uczciwości nieweryfikowalnej w żaden sposób przez osoby trzecie

Post był edytowany 2015-02-04 17:00:41 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Pietrek
Pietrek

Jaskiniarze, moja decyzja nie jest samounicestwieniem. Myślałem kilka dni. Wróciłem na AT po długiej przerwie ( nie była spowodowana spinami). Dzisiaj, dowiedziałem się, że jestem powodem odchodzenia ludzi, że jestem pasożytem zajmującym przestrzeń, że jestem megalomanem i trochę jeszcze. Przeprasza, ale już nie chcę przeszkadzać, zaś skoro oceniający mnie nie widzą zachowań prowokatorów, to dalsze uczestniczenie w tak taniej farsie nie ma sensu.

Awatar analogowiec
analogowiec

Pietrek napisał(a):
Analogowcu- na litość boską!...

Piotrze, doczytałeś o czym pisałem? Miał to wcześniej zaplanowane, a 'czarnobiały' akurat się nawinął. Nie byłoby jego, to pewnie zacząłby z kim innym.
Czy ktoś mu broni żeby się napić? Ale czy 'objawianie' tego tutaj, to ma być jakaś terapia? Dlaczego ktoś ciągle na to ma przymykać oko?
Widzisz gdzieś w nagłówku tego forum jakiś związek z jakimś kółkiem wsparcia? Są takie w realu, może tam się powinien udać. Nikt mu nie pomoże jeśli sam tego nie zechce.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pietrek napisał(a):
Jaskiniarze- nie wiem. Nigdy nikogo ani niczego nie zgłaszałem. Moja agresja i decyzja o definitywnym opuszczeniu tego środowiska wynika z głebokiego szacunku dla ludzi. Tak. Mam go, podobnie jak i bardzo dużo empatii. Jeżeli odkrywam pokłady własnego chamstwa i grubiaństwa, to też po przemyśleniu- czyli celowo. Nie zawsze taktyka bycia ponad jest dobra, zwłaszcza przy osobistych wycieczkach. Nie jest również tłumaczeniem zachowań innych fakt wrzucania tutaj niby kontrowersyjnych prac. Co do pytania- do takich zachowań donosicielskich moim zdaniem zdolna jest tylko wybitna gnida.

Nie kierowałem swojej wypowiedzi do konkretnej osoby [choć - może ciekawe byłoby opisanie uczuć jakie się przeżywa zgłaszając siebie samego do usunięcia, a później opisanie tychże uczuć w momencie uzyskania pewności, że zgłoszenie zostało zaakceptowane... widzę jednak problemy z dzieleniem się owymi uczuciami - zwłaszcza po "zniknięciu"... ]
Kwestia rozróżnienia pomiędzy donosem, a zachowaniami właściwymi z punktu widzenia życia w jakiejś społeczności (nawet i wirtualnej) to bardzo skomplikowany temat. Tym bardziej, że - jeśli w "realu" można próbować (w mniej lub bardziej skuteczny sposób) kształtować zachowania innych (zwłaszcza młodszych wiekiem i doświadczeniem) - tak w świecie wirtualnym jakiekolwiek próby wpływania na rzeczywiste cechy charakteru innych (zwłaszcza dorosłych/starszych/dojrzałych/doświadczonych) są z góry skazane na niepowodzenie. Tak na dobrą sprawę "ban" trwały lub czasowy nie "załatwia" niczego jeśli chodzi o "socjalizację" danej osoby w środowisku wirtualnym, a z pewnością nie ma najmniejszego wpływu (zwłaszcza pozytywnego) na - na przykład - twórczość danej osoby...
Z kolejnej strony - "ban" czy samousunięcie się z danego fragmentu rzeczywistości wirtualnej nie jest ŻADNYM wyjściem. Przynosi same szkody - głównie dla samousuwającego się

Post był edytowany 2015-02-04 16:35:31 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Pietrek
Pietrek

Analogowcu- na litość boską! Kuba ma problem, ma doń podstawy. Czemu wszyscy widzą tylko to, wypominają mu, że pochlał? Nikt nie widzi jak podstępnym i cwanym jadem zionie chociażby kwadrat? Bez żaru nie ma ognia. Strażak, który musi gasić. No tak, ale za to bana już nie ma. Bo to "niby" inteligentne. A jakby w ten eterek zapałkę wrzucić?

Awatar analogowiec
analogowiec

ozjasz napisał(a):
...

Nie chce mi się bawić w archiwistę forum (jeśli masz czas i ochotę, to zrób to sam), być może nie zauważyłeś jak bardzo niedawno temu R3 wspomniał, że za klika dni będzie miał okazję się ochlać, więc miał to zaplanowane... Linijkę niżej DAAD mu napisał mniej więcej tak: "tylko nie zapomnij wcześniej wyłączyć internet"... Mój wniosek jest prosty: chciał sobie pochlać i tutaj poszaleć, to sobie poszalał... Bywało, że po takich akcjach pisał do Jacka i o 'ułaskawienie' prosił. Być może teraz wreszcie popracuje nad swoją samokontrolą.
Jest mi obojętne czy ktoś w to uwierzy, ale jest mi szczerze żal Jakuba z powodu tego co przeżywa. Jednak nie sądzę aby pozwalanie mu na takie występy w czymkolwiek mu pomogło.

Awatar Pietrek
Pietrek

Jaskiniarze- nie wiem. Nigdy nikogo ani niczego nie zgłaszałem. Moja agresja i decyzja o definitywnym opuszczeniu tego środowiska wynika z głebokiego szacunku dla ludzi. Tak. Mam go, podobnie jak i bardzo dużo empatii. Jeżeli odkrywam pokłady własnego chamstwa i grubiaństwa, to też po przemyśleniu- czyli celowo. Nie zawsze taktyka bycia ponad jest dobra, zwłaszcza przy osobistych wycieczkach. Nie jest również tłumaczeniem zachowań innych fakt wrzucania tutaj niby kontrowersyjnych prac. Co do pytania- do takich zachowań donosicielskich moim zdaniem zdolna jest tylko wybitna gnida.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pietrek napisał(a):
Jaskiniarze. Poruszyłeś ważny problem. W tak małym środowisku, jakim jest AT ( biorąc pod uwagę aktywnych członków- przepraszam, że tego słowa użyłem, ale chyba nie jest obraźliwe) trudno o zachowanie dystansu stosowanego do globalnej przestrzeni wirtualnej. Zżywamy się, gdzieś tam pojawia się skłonność do szczerości- zarówno obrazu, jak i wypowiedzi. Co do kwadrata- chłopie, ogarnij się, bo albo jesteś małolatem, albo mało Cię życie doświadczyło. To jednak nie mój problem. W końcu te zdania to już łabędzi śpiew.

Mam taki parszywy charakter - że czasem samo "poruszanie problemu", bez względu na jego wagę mało mnie zadowala. Chciałbym poznać odpowiedź na to moje pytanie. Tym bardziej, że - jak zauważyłeś ze wszech miar słusznie - środowisko "wirtualne" AT jest bardzo małe. Możliwe, że do porównań, które przedstawiłem - właśnie ze względu na wysoką hermetyczność tegoż środowiska, należałoby dodać jeszcze jedno: uczucie jakie towarzyszy bratu/siostrze/kuzynowi - który skarży się opiekunom/rodzicom na niewłaściwe - w jego mniemaniu - zachowanie innego krewnego. Które to skarżenie skutkuje karą - choćby czysto ustną typu awantura. Jako jedynak nie mogłem się w dzieciństwie skarżyć na rodzeństwo, jako najstarszy wśród kuzynostwa i tak zawsze byłem obligowany do "poważnego" zachowania względem młodszych. Jak to jest - gdy się zgłosi kol. Rangaroka III (czy kogokolwiek innego) do czasowego/trwałego "bana"? Jakie to uczucie? Nie chodzi mi o uzasadnianie samej decyzji zgłoszenia - chodzi mi o odczucia towarzyszące aktowi zgłoszenia i odczucia związane z momentem, w którym okazuje się, że prośba/zgłoszenie zostało zaakceptowane?



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Pietrek
Pietrek

Jaskiniarze. Poruszyłeś ważny problem. W tak małym środowisku, jakim jest AT ( biorąc pod uwagę aktywnych członków- przepraszam, że tego słowa użyłem, ale chyba nie jest obraźliwe) trudno o zachowanie dystansu stosowanego do globalnej przestrzeni wirtualnej. Zżywamy się, gdzieś tam pojawia się skłonność do szczerości- zarówno obrazu, jak i wypowiedzi. Co do kwadrata- chłopie, ogarnij się, bo albo jesteś małolatem, albo mało Cię życie doświadczyło. To jednak nie mój problem. W końcu te zdania to już łabędzi śpiew.

Awatar ozjasz
ozjasz

czarnobialykwadrat napisał(a):
ozjasz napisał(a):

Nie chodzi o to czy jest uprzywilejowany, czy nie, z resztą banem oberwał, więc najwyraźniej nie jest. I nikt nie mówi, że jest. Chodzi o jakikolwiek kawałek współczucia i zdrowy rozsądek. Jeśli kolega go nie ma, bo sięgnął po flaszkę, to Ty go miej.

Czy spotykając się z nawalonym typem na ulicy, też wdajesz się z nim w dyskusję, czy po prostu ignorujesz go i idziesz dalej? I nie porównuj bełkotania na forum do jazdy po pijaku, bo mijasz się mocno z celem.

Jeszcze w sprawie uprzywilejowania - jak już wspomniałem wcześniej - już jakiś czas udzielasz się na tym forum i widziałeś pewnie wcześniejsze akcje R3 i doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, co jest ich przyczyną (przynajmniej pośrednią). Zamiast przynajmniej zignorować, to brniesz w dyskusję, narażając się na losowe obelgi, w dodatku dolewając oliwy do ognia, strasząc prokuratorem (który pewnie by to olał, bo mała szkodliwość etc, oni mają poważniejsze sprawy na głowie).


sorry, ale jak ktos nie umie pić i korzystać z kompa to jest jego problem, nie mój. Jak koleś chleje (powodów nie znam i nie chcę znać) i wie że mu po wódzie odbija, powinien sie zamknąc w 4 ścianach az wytrzeźwwieje.


Widzę, że zignorowałeś większą cześć mojej wypowiedzi, a tyle się napisałem.

Jednakże, jako członkowie społeczności, powinniśmy unikać tego typu zachowań, przynajmniej biernie im przeciwdziałać (w sensie "nie karmić trolla") a nie pchać się w dyskusję z niepoczytalnym.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar jaskiniar
jaskiniar

czarnobialykwadrat napisał(a):
[ciach...]
co za bełkot, ciekawe czy prokurator byłby łaskawy dla kierowcy pijaka recydywisty, bo przecież nie jeździ od dziś i wiadomo, że czasem po pijaku...

dlaczego on jest uprzywilejowany?
Orwell?

To już AT nie jest knajpą 4-tej kategorii (z adekwatnym do kategorii barmanem) tylko - bo ja wiem - sądem powszechnym?
________________________-
ale ja nie o tym chciałem...
Wpisuję tu wypowiedź, którą chciałem umieścić w dyskusji pod jedną z fotografii nieobecnego Użytkownika, kol. Rangaroka III (czyli w tym miejscu...)

Zastanawiam się czasem jakie to jest uczucie - zgłosić do administrującego jakimś fragmentem wirtualnej rzeczywistości zażalenie na innego Użytkownika tegoż fragmentu wirtualnej rzeczywistości, które to zażalenie skutkuje czasowym wykluczeniem z "wirtualnego życia". Czy ma się z tego podobną satysfakcję jak ze zgłoszenia na Policję faktu popełnienia przestępstwa? Które to zgłoszenie zaowocuje aresztem, karą pozbawienia wolności, grzywną? A może to uczucie raczej zbliżone do uczucia jakiego się - chyba - doznaje zwracając księdzu/kapłanowi uwagę na niewłaściwe zachowanie jednego z członków wspólnoty? Które to zwrócenie uwagi skutkuje napiętnowaniem owego członka wspólnoty poprzez kapłana i wyznaczeniem odpowiedniej pokuty? Czy też może owo uczucie zbliżone jest do przeżyć wewnętrznych nauczyciela/wychowawcy, który informuje rodziców swojego ucznia o - niewłaściwym tego ucznia zachowaniu?
Nigdy nie zgłaszałem do żadnego moderatora/administratora wniosków o tego typu "środki wychowawcze" w stosunku do współużytkowników tego samego fragmentu wirtualnej rzeczywistości. Będę wdzięczny za jakiś opis - bo sam nadal nie bardzo bym chciał - poprzez empirię zdobywać takie doświadczenia...

Post był edytowany 2015-02-04 15:46:01 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

ozjasz napisał(a):

Nie chodzi o to czy jest uprzywilejowany, czy nie, z resztą banem oberwał, więc najwyraźniej nie jest. I nikt nie mówi, że jest. Chodzi o jakikolwiek kawałek współczucia i zdrowy rozsądek. Jeśli kolega go nie ma, bo sięgnął po flaszkę, to Ty go miej.

Czy spotykając się z nawalonym typem na ulicy, też wdajesz się z nim w dyskusję, czy po prostu ignorujesz go i idziesz dalej? I nie porównuj bełkotania na forum do jazdy po pijaku, bo mijasz się mocno z celem.

Jeszcze w sprawie uprzywilejowania - jak już wspomniałem wcześniej - już jakiś czas udzielasz się na tym forum i widziałeś pewnie wcześniejsze akcje R3 i doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, co jest ich przyczyną (przynajmniej pośrednią). Zamiast przynajmniej zignorować, to brniesz w dyskusję, narażając się na losowe obelgi, w dodatku dolewając oliwy do ognia, strasząc prokuratorem (który pewnie by to olał, bo mała szkodliwość etc, oni mają poważniejsze sprawy na głowie).


sorry, ale jak ktos nie umie pić i korzystać z kompa to jest jego problem, nie mój. Jak koleś chleje (powodów nie znam i nie chcę znać) i wie że mu po wódzie odbija, powinien sie zamknąc w 4 ścianach az wytrzeźwwieje.

Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
poziom kultury wypowiedzi wielu AT-istów (w tym również tych, których darzę osobistą sympatią) oceniam jako niski..


Dobrze zauważone!
Tylko wiadomo od lat, że ludzie to chamy nawet jak ich widać przed kamerą TV.
Co innego forum, tu można być kimś na poziomie albo chamem, wybór zależy od forumowicza.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Pietrek napisał(a):
Długotrwałe i przewlekłe wdychanie oparów eteru też powoduje trwałe zmiany... niestety


cóż za fineezyjny przytyk
chyba sie musisz bardziej postarać by cokolwiek zdziałać

Awatar ozjasz
ozjasz

czarnobialykwadrat napisał(a):
ozjasz napisał(a):
czarnobialykwadrat napisał(a):
czy ja mogę wnieść wniosek oo peermanentnego bana dla R3?
za to!

edyta poprawiła linka na znośny


Ja bym też przy okazji upomniał kol. kwadrata, bo widząc iż R3 był nietrzeźwy - wdał się w niskiej jakości dyskusję, prowokując go tym samym do rzucania obelg na ślepo.
Innymi słowy: widać było że R3 przestał trafiać w klawisze.

Nie jesteś tu od wczoraj i wiesz co się dzieje z R3 co jakiś czas.


co za bełkot, ciekawe czy prokurator byłby łaskawy dla kierowcy pijaka recydywisty, bo przecież nie jeździ od dziś i wiadomo, że czasem po pijaku...

dlaczego on jest uprzywilejowany?
Orwell?


Nie chodzi o to czy jest uprzywilejowany, czy nie, z resztą banem oberwał, więc najwyraźniej nie jest. I nikt nie mówi, że jest. Chodzi o jakikolwiek kawałek współczucia i zdrowy rozsądek. Jeśli kolega go nie ma, bo sięgnął po flaszkę, to Ty go miej.

Czy spotykając się z nawalonym typem na ulicy, też wdajesz się z nim w dyskusję, czy po prostu ignorujesz go i idziesz dalej? I nie porównuj bełkotania na forum do jazdy po pijaku, bo mijasz się mocno z celem.

Jeszcze w sprawie uprzywilejowania - jak już wspomniałem wcześniej - już jakiś czas udzielasz się na tym forum i widziałeś pewnie wcześniejsze akcje R3 i doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, co jest ich przyczyną (przynajmniej pośrednią). Zamiast przynajmniej zignorować, to brniesz w dyskusję, narażając się na losowe obelgi, w dodatku dolewając oliwy do ognia, strasząc prokuratorem (który pewnie by to olał, bo mała szkodliwość etc, oni mają poważniejsze sprawy na głowie).



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Pietrek
Pietrek

Długotrwałe i przewlekłe wdychanie oparów eteru też powoduje trwałe zmiany... niestety

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.