Dzień dobry Państwu,
Dziś rano wyruszając na zdjęcia w teren spotkała mnie przykra niespodzianka. Po założeniu nowej rolki filmu okazało się, że migawka w aparacie jest zablokowana. Myślałem początkowo, że to bateria, gdyż Canon f-1n reaguje tak na jej wyczerpanie. Sprawdziłem - w baterii jest jeszcze prąd, w dodatku przy naciskaniu spustu słychać wewnątrz aparatu jakiś cichy dźwięk, jak gdyby sprężynka, mimo tego migawka nie wyzwala się.
Po wyjęciu baterii migawka działa w zakresie czasów sterowanych mechanicznie, czyli tak jak powinna. Obawiam się, że mogło dojść do uszkodzenia elektronicznego wyzwalania migawki, szczególnie że ostatnie 1,5 miesiąca aparat spędził w dość ciężkich warunkach pustynnych.

Znam ten aparat dość dobrze i używam go od dość dawna, nigdy jednak nie przytrafiło mi się nic podobnego. Czy ktoś z Państwa spotkał się może z podobnym problemem? Czy ktoś z Państwa wie może jak temu zaradzić? Wdzięczny będę za wszelkie informacje.

Instrukcję aparatu znaleźć można tu , jednak nie jest nazbyt pomocna.

pozdrawiam
Pan Hrabia

Post był edytowany 2013-03-24 12:36:13



hrabiafotografia.blogspot.com