Awatar sweetek

Cyfrowa fotografia analogowa... - długie...

sweetek 24

Zastanawia mnie ostatnio sensowność działań fotografów robiących zdjęcia analogowo (na kliszy, szkle itp.), którzy przenoszą potem efekty swojej pracy w świat cyfrowy.
Do zastanowienia się nad tym tematem skłoniła mnie pewna wystawa na której miałem szczęście być. Zapowiedź tej wystawy pojawiła się w necie 2-3 tygodnie wcześniej i zawierała parę prac. Plusem internetu, i jego cenną właściwością jest szybkość i łatwość przekazywania informacji. Minusem, jest jednak jakość tej informacji, zarówno jeśli rozumie się ją jako jakość obrazków (konieczność stosowania małej rozdzielczości i kompresja plików) jak i ilość informacji-śmieci, które w necie się pojawiają.
Fotografia analogowa korzystając z nośników w postaci kliszy, papieru i innych fizycznych podłoży, osiąga swoją wizualizacje jako w pełni materialny przedmiot. Oczywiście, każdy taki przedmiot można pokazać w sieci. Niestety w przypadku fotografii pojawia się problem z przełożeniem obrazu. Coś co jest obrazem i co jako obraz jest zdefiniowane, nie daje się przełożyć na zupełnie inny obraz istniejący jako plik. Mówiąc prosto. Skanowanie negatywu, skanowanie ambrotypów nie jest dokładnym odwzorowaniem tego co jest na oryginale. Skanując negatyw tworzymy zupełnie inny obraz niż obraz, który z danego negatywu otrzymamy na papierze. Obraz z powiększalnika możemy również modyfikować poprzez odpowiedni dobór papieru (zarówno jako podłoża, jak i jako gradacji), odpowiedni dobór chemii i sposobu suszenia. Nawet sposób oprawy obrazka jest istotny dla jego ostatecznego odbioru.
Mając w ręku ambrotyp, który ma zazwyczaj dość specyficzną tonację, odbieram go inaczej niż widząc go zeskanowanego i wyświetlonego na monitorze, którego odwzorowanie kolorów jest zazwyczaj wątpliwe.
Takie patrzenie na to zagadnienie skłania do powołania nowego typu fotografii. Należałoby według mnie określać ja mianem „cyfrowej fotografii analogowej”. Nie pisze tego aby tworzyć nowe kategorie, teorie spiskowe, klasyfikacje jakości typu „ten lepszy – ten gorszy”. Chciałbym jednak aby odróżnić i nie utożsamiać fotografii analogowej przedstawionej jako odbitka na papierze i fotografii analogowej w postaci jpg-ów wrzuconych do sieci. To są zupełnie dwa odmienne światy.
Chwała więc tym bardziej dla tych, którzy biorą udział w wymianach odbitek, prezentowaniu prac na wystawach i innej formie, a nie tylko zamykają się w formie elektronicznej. Forum – jako miejsce wymiany poglądów jest super, ale już wymiana zdjątek powinna być materialna – wtedy doszlibyśmy do tego co w fotografii analogowej jest kocowym efektem.
Ciekaw jestem waszego zdania w tym temacie...
pozdr.

Odpowiedzi 24

Awatar bavarsky
bavarsky

sweetek napisał(a):
Fotografia analogowa korzystając z nośników w postaci kliszy, papieru i innych fizycznych podłoży, osiąga swoją wizualizacje jako w pełni materialny przedmiot.


Truizmem jest fakt że fotografia cyfrowa od analogowej, różni się sposobem 'zapisu' zdjęcia. [Sposób zapisu generuje również i inne zmiany, jak np. w przypadku cyfry podgląd zdjęcia na ekranie]

Jednakże gdy idziesz do fotolabu z 'zero-jedynkowym' zdjęciem zapisanym na nośniku danych, a następnie prosisz o wydruk o określonym formacie - wtenczas po dokonaniu takowego zabiegu również masz na swoich dłoniach fizycznie namacalny obiekt.

Na pewno tak 'podany' obraz nie ma walorów indywidualnego wołania i 'odbitki' na 'swoim' papierze, a dla wielu 'purystów' fotografii tradycyjnej jest wręcz profanacją, jednak dla przeciętnego zjadacza chleba jakim ja jestem - wystarcza.

Pozdr.
Marcin

Post był edytowany 2013-03-23 21:04:30

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Jestem ze wschodu i jem bez bułki. O! :]

Awatar jac123
jac123

romek napisał(a):
niektórzy nie jedzą ani rosołu ani ziemniaków ani bułki.


Tylko szczaw i mirabelki.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar steinbukk2312
steinbukk2312

romek napisał(a):
niektórzy nie jedzą ani rosołu ani ziemniaków ani bułki.


No to co wtedy jedzą?

Awatar mrzyq
mrzyq

Ja tak robię, że skanuję. (Nie lubię gadać o sobie, ale w tym wypadku muszę)

Fotografuję na filmie, bo podoba mi się jak te zdjęcia (skany negatywów) wyglądają. Lubię ideę romantycznego zatrzymania momentu na filmie, fizycznego zapisu padającego światła. Lubię fotografować aparatami z poprzedniej epoki, które stawiają jakieś wyzwania, a nie same je pokonują jak dzisiejsze syfry. Lubię czekać na wywołany film. W przeciwieństwie do moich znajomych, którzy oczekują zdjęć ze wspólnych wakacji jeszcze w dniu powrotu... (to dlatego całe wakacje przefotografowałem Trip'em 35 - nikt nawet się nie upomniał o skany, bo nie wiedzą, że da się zeskanować negatyw, a ja miałem spokój od wiadomości na fb i smsów ). No i zakochałem się w dalmierzach, a do cyfrowego trochę musiałbym uzbierać (doprawdy mam inne wydatki).

Robię zdjęcia tylko na kolorowych filmach, bo cz-b są dosyć drogie (Solution wychodzi po 3 zł za rolkę, a naświetlony w punkt daje bardzo ładne efekty ). Stąd też nie mam własnej ciemni. Nie robię odbitek, bo jako student każdą złotówkę oglądam trzy razy. Za wołanie + skan 2mpx płacę 11 zł, gdybym brał odbitki to musiałbym liczyć 30-35 zł.

Zdjęcia robię dla siebie, dla mojej dziewczyny (która zajmuje się prowadzeniem naszych albumów) i jeśli jakieś zdjęcie się jej spodoba ze skanów, to robimy odbitki do albumu. Nie zarabiam na fotografii, więc mogę sobie pozwolić na taki styl fotografowania. Co zaskakujące, wśród moich znajomych pojawiają się pytania o zrobienie sesji portretowych/zaręczynowych właśnie na filmie...

I marzę o kupnie Leici M5, jak już się będę żenić, i dokumentowaniu nią całego naszego wspólnego życia. Bo na zdjęcia z cyfry pewnie rzucę okiem ze dwa razy, a robione analogiem (przepraszam za użycie tego słowa) wylądują wtedy na papierze i w albumie. Mam 21 lat, ale już teraz nie chce mi się wierzyć, że moi wnukowie będą przeglądać backup'y na dvd, mam jakieś 25 płyt po 4,5 Gb po 5 latach interesowania się fotografią... A gdzie tam do emerytury.

Awatar romek
romek

niektórzy nie jedzą ani rosołu ani ziemniaków ani bułki.

Awatar MartaW
MartaW

steinbukk2312 napisał:
Na własne oczy widziałem jak ludzie jedzą rosół z chlebem ...

To ja.
Ale nie z chlebem, lecz z bułką.

Post był edytowany 2013-03-22 23:11:29



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar neurotop
neurotop

oscylator napisał(a):
Co to jest rzeczywistość ?


Od tego by trzeba było zacząć.

Awatar Gata
Gata

Niektórzy jedzą rosół z ziemniakami

Awatar jaskiniar
jaskiniar

steinbukk2312 napisał(a):
Na własne oczy widziałem jak ludzie jedzą rosół z chlebem i to nie jeden raz.
...[-]...

ale to też głównie wschodniacy...

Post był edytowany 2013-03-22 22:46:25



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar steinbukk2312
steinbukk2312

Na własne oczy widziałem jak ludzie jedzą rosół z chlebem i to nie jeden raz.
Rosół to rosół i z chlebem spożywać go nie należy.

Awatar MartaW
MartaW

hobbes napisał:
...

Chodzi mi o to, że

DPUG.org
Gallery
Newest 30 Images
In A Beautiful Place Out In The Country
Model: Canon EOS 5D

itd.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar hobbes
hobbes

MartaW napisał(a):
hobbes napisał:
MartaW napisał(a):
hobbes napisał:
... Jest i DPUG ..od hybryd - czyli negatyw-skan-wydruk.. po matryca-wydruk. I już .. i nikt o nic do nikogo nie ma pretensji. ...

Ale DPUG to chyba zsyp wszystkiego, nie tylko od hybryd


nie nazwałbym tego zsypem, tylko raczej wzorem do naśladowania. :>

OK, wycofuję zsyp
ale DPUG jest obecnie głównie cyfrowo-cyfrowy, czyż nie?


Nie, wiekszosc z AT nadaje sie wlasnie tam.. (bez wartosciowania apug vs dpug)

Awatar MartaW
MartaW

hobbes napisał:
MartaW napisał(a):
hobbes napisał:
... Jest i DPUG ..od hybryd - czyli negatyw-skan-wydruk.. po matryca-wydruk. I już .. i nikt o nic do nikogo nie ma pretensji. ...

Ale DPUG to chyba zsyp wszystkiego, nie tylko od hybryd


nie nazwałbym tego zsypem, tylko raczej wzorem do naśladowania. :>

OK, wycofuję zsyp
ale DPUG jest obecnie głównie cyfrowo-cyfrowy, czyż nie?



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar hobbes
hobbes

MartaW napisał(a):
hobbes napisał:
... Jest i DPUG ..od hybryd - czyli negatyw-skan-wydruk.. po matryca-wydruk. I już .. i nikt o nic do nikogo nie ma pretensji. ...

Ale DPUG to chyba zsyp wszystkiego, nie tylko od hybryd


nie nazwałbym tego zsypem, tylko raczej wzorem do naśladowania. :>

Awatar MartaW
MartaW

hobbes napisał:
... Jest i DPUG ..od hybryd - czyli negatyw-skan-wydruk.. po matryca-wydruk. I już .. i nikt o nic do nikogo nie ma pretensji. ...

Ale DPUG to chyba zsyp wszystkiego, nie tylko od hybryd



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar oscylator
oscylator

Co to jest rzeczywistość ?

Awatar orwo
orwo

ja przestałem jakiś czas temu konwertować swoje koszmarki do postaci cyfrowej, i chyba tak już pozostanie

Awatar hobbes
hobbes

sweetek napisał(a):
Broń cię Panie Boże przed jakimkolwiek wartościowanie, że coś lepsze a coś gorsze...
Ja nie twierdze, że by nie skanować, nie internetować. Ja tylko zaznaczam temat, a każdy może mieć swoje zdanie.


Nasi anglosascy dalecy kuzynowie rozwiązali temat prosto - jest APUG.org i jest DPUG.org ..na pierwszym wrzucasz cyfrowe kopie odbitek ..ktore fakt, nie mają tej mocy jak dobrze opracowane i oprawione odbitki na dobrze oświetlonej ścianie.. ale jest o czym podyskutować i co podziwiać. Jest i DPUG ..od hybryd - czyli negatyw-skan-wydruk.. po matryca-wydruk. I już .. i nikt o nic do nikogo nie ma pretensji.

Nasi nie-anglosascy kuzynowie.. i wszyscy inni mają po prostu portale o i dla fotografii.. gdzie rozkmina negu, klimatu kieva88 ..jest rozpatrywana co najwyżej w kategoriach żartu Tak szeroko rozumiana (i dobrze!) fotografia na takich portalach przyciąga samo-namaszczających się artystów wszelkich i z fotografii robi się wielka ściema.. więc powstają mniej-szerokie portale.. gdie następuje segregacja, a więc i konflikty.. i koło się zamyka. ot i co.

Post był edytowany 2013-03-22 18:39:02

Awatar sweetek
sweetek

Broń cię Panie Boże przed jakimkolwiek wartościowanie, że coś lepsze a coś gorsze...
Ja nie twierdze, że by nie skanować, nie internetować. Ja tylko zaznaczam temat, a każdy może mieć swoje zdanie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.