Awatar sweetek

Ceny sprzętu nowego - moje zdziwienie...

sweetek 64

Może temat powinien być w jakimś dziale hydePark albo cuś w tym stylu...
Dziś w pracy znalazłem chwilę czasu i grzebiąc w internecie znalazłem stronę sklepu sprzedającego w Polsce sprzęt analogowy i cyfrowy z trochę wyższej półki. Pooglądałem, interesowały mnie parametry techniczne i co zacz jest. W oczy moje rzuciły się oczywiście ceny. I tu szok. Nie jestem dzieckiem i zdaje sobie sprawę, że cena to sprawa rynku czy też inaczej uznaniowa, ale co jest w obiektywie i jak skomplikowana jest jego konstrukcja, że szkło kosztuje 30 000 zł? Pracuje obiektywem, który jest bliźniaczą konstrukcją szkła, które w cenniku jest dostępne za 17 000 zł. Znam to szkło i jest super, ale nie jest ze złota. Jestem prymitywną jednostką niskobudżetową i zawsze miałem sprzęt używany, kupowany za "rozsądne" pieniądze, mało zniszczony. Widząc ceny w sklepie, widzę, że nowego szkła takiej klasy w życiu nie kupię. Jakie są wasze odczucia w tej kwestii....
Sklep te w necie łatwo znaleźć, ma w nazwie 6x7, albo 6x6 (to tak co by nie było reklamy)...
Głowa mnie od tego rozbolała.....

Odpowiedzi 64

Awatar jarek
jarek

No i co to ma do prac nad zaawansowaną technologią?



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jac123
jac123

Janeq-2010 napisał(a):
jarek napisał(a):
I za takie poszukiwania też się obecnie płaci, ponieważ labolatoria pożerają masę pieniędzy.


Ot, to właśnie to!


G..o prawda. Obecne trendy są całkiem inne. Wyczytałem, że już w 2010 r. okładkę jednego z tygodników ozdabiało zdjęcie zrobione ipodem! Było to pierwsze zdjęcie prasowe (zdobiące okładkę gazety) nie zrobione lustrzanką.
Nadchodzi zmierzch cyfrowych małpek, a coraz więcej ludzi robi zdjęcia ipodami, tabletami itp i nie piszę tu o słit fociach.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jarek napisał(a):
I za takie poszukiwania też się obecnie płaci, ponieważ labolatoria pożerają masę pieniędzy.


Ot, to właśnie to!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jarek
jarek

Pewnie w grę wchodziły by jakieś w miarę stabilne małe czarne dziury.
Chyba są wytwarzane w LHC, choć nie ma kontroli nad nimi póki co. To że coś tam jest na papierze nie znaczy że jutro nie będzie się tego używać.
Przykładem jest porównanie aparatu w komórce z pierwszymi cyfrówkami.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Grisza
Grisza

jarek napisał(a):
Niekoniecznie. Chyba że temat grawitacji uważasz za wyczerpany a fizyka kwantowa jest zrozumiała w 100%

Hmm... ciekawie postawione pytanie. Szczerze mówiąc nie śledzę najnowszych trendów w kosmologii i kwantówce, ale generalnie soczewkowanie grawitacyjne wymaga dużej masy, żeby zagiąć czasoprzestrzeń i to się chyba jeszcze nie zmieniło, a teorii unifikacji jak dotąd ani widu ani słychu.

Awatar jarek
jarek

Niekoniecznie. Chyba że temat grawitacji uważasz za wyczerpany a fizyka kwantowa jest zrozumiała w 100%



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Grisza
Grisza

jarek napisał(a):
To tylko optyka

Pewnie ktoś kiedyś wpadnie na pomysł, że da się stworzyć soczewki grawitacyjne.

Tylko go będzie ciężko udźwignąć.

Awatar jarek
jarek

To tylko optyka

Pewnie ktoś kiedyś wpadnie na pomysł, że da się stworzyć soczewki grawitacyjne. Taki obiektyw będzie mógł pewnie zaginać światło w każdy możliwy sposób, imitując każdy wyprodukowany kiedykolwiek obiektyw.
Fajne możliwości. I za takie poszukiwania też się obecnie płaci, ponieważ labolatoria pożerają masę pieniędzy, a nie tylko obecna linia technologiczna.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar sweetek
sweetek

a wracając do tematu....
Czerwoni ze wschodu, szkła produkowali o wątpliwej, nierównej jakości i ciężko być zaskoczonym ich cenami..., ci źli, niemcy, potrafili robić przez dziesięciolecia szkła, których jakość w dalszym ciągu zaskakuje pozytywnie a nowe ceny trzymają abstrakcyjne....

Awatar DAAD
DAAD

taeda napisał(a):
Niemiec to wróg straszniejszy od dżumy.


Zapomniałeś wszak o motocyklistach i wiewiórkach.
A tak poważnie to jakie zioło palisz?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
implicite napisał:
To postawa niewolnika czerpiącego satysfakcję z przekonania, że mogąc sobie wybrać kata, manifestuje w ten sposób swoją autonomię.

syndrom sztokholmski.


jedni lubili wpier..ać uchę,
a teraz mamy.. brukselkę. ;o]

Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
To postawa niewolnika czerpiącego satysfakcję z przekonania, że mogąc sobie wybrać kata, manifestuje w ten sposób swoją autonomię.

syndrom sztokholmski.

Awatar m6nj
m6nj

Czerwony wybawca, który więcej zgładził niż wyzwolił...



http://64asa.wordpress.com/
Awatar marek1953
marek1953

taeda napisał(a):
Niemiec to wróg straszniejszy od dżumy.

Mam sąsiada przez płot, jak się nachla to gada podobnie. Do Niemiec wybiera się od lat na czołgu T34. Na razie stać go na audi. I ten wasz wróg jest marzeniem wielu dawnych poddanych Twego idola. Co to za potęga, która nie ma ani jednego kilometra autostrady a do miasta gdzie wydobywa się diamenty można dojechać wyłącznie zimnikiem. Wydaje mi się że nigdy nie poznałeś tamtych stron i ludzi.
WUML i Trybuna Ludu to nie autorytet. A Kapuściński z Imperium obszedł się dość łaskawie.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jac123
jac123

implicite napisał(a):
taeda napisał:
Awatar Taedy jest taki a nie inny, bo gdyby nie uwidoczniony na nim morderca, to byśmy żyli nadal w III Rzeszy.

To postawa niewolnika czerpiącego satysfakcję z przekonania, że mogąc sobie wybrać kata, manifestuje w ten sposób swoją autonomię.

Wypisz wymaluj nasz Radek Sikorski i Donek.

Post był edytowany 2013-03-04 23:55:02



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar jarek
jarek

taeda napisał(a):
Awatar Taedy jest taki a nie inny, bo gdyby nie uwidoczniony na nim morderca, to byśmy żyli nadal w III Rzeszy.
Ja tam wolę w 17 republice__jaka by nie była.
Niemiec to wróg straszniejszy od dżumy.


Kiedy w końcu powyzdychają czciciele tego czerwonego ścierwa?
Jak na samozwańczego zbawcę ludzkości przystało, zdychał we własnym gównie.
Wsadźcie sobie towarzyszu czerwony łeb do sracza i zamilknijcie.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

taeda napisał:
Awatar Taedy jest taki a nie inny, bo gdyby nie uwidoczniony na nim morderca, to byśmy żyli nadal w III Rzeszy.

To postawa niewolnika czerpiącego satysfakcję z przekonania, że mogąc sobie wybrać kata, manifestuje w ten sposób swoją autonomię.



Wstęp do wątpienia
Awatar taeda
taeda

Awatar Taedy jest taki a nie inny, bo gdyby nie uwidoczniony na nim morderca, to byśmy żyli nadal w III Rzeszy.
Ja tam wolę w 17 republice__jaka by nie była.
Niemiec to wróg straszniejszy od dżumy.

Awatar rbit9n
rbit9n

ja Rufina nie znalazłem. znalazłem za to Derzinskisa

Post był edytowany 2013-03-04 21:53:32

Awatar bavarsky
bavarsky

taeda napisał(a):
Feliks nie był pochodzenia polskiego.jego prawdziwe nazwisko brzmiało - Rufin.
Miał to samo pochodzenie co Nasz Stanisław Lem, który tak was na tym forum zachwyca.


A czy Przedmówca zdradzi etymologię "nazwiska" Rufin? I po mieczu prześledzi drzewo rodu Dzierżyńskich?

Ale... zastanawiam się po co ja powyższe piszę, skoro im dalej tym kanał;

taeda napisał(a):
Miał to samo pochodzenie co Nasz Stanisław Lem, który tak was na tym forum zachwyca.


No dobrze a czy można wiedzieć jaki Przedmówcy przyświecał zamysł, wstawiając sobie do profilu Gruzina?

Bo jeżeli o mnie chodzi, jakoś lepiej mi z tym, że czytuję Lema -Żyda, niż to co Stalin -prosty watażka z Gruzji miał na myśli kiedy oponował przeciwko używaniu zwrotu marksizm i leninizm [osobno], zastępując go słynnym zwrotem 'łączonym' marksizm-leninizm.

Pierwsze określenie sugerowało dwie odrębne doktryny, drugie natomiast miało podkreślić, że doktryna jest tylko jedna i że leninizm nie jest żadnym szczególnym prądem wewnątrz marksizmu (jak gdyby mogły być inne, nieleninowskie marksizmy), ale marksizmem par excellence, jedynym marksizmem rozwiniętym i dostosowanym do nowej epoki historycznej.
Marksizm-leninizm zatem jest niczym innym, jak doktryną Stalina łącznie z przygotowaną przezeń chrestomatią cytacji z Lenina, Engelsa i Marksa - nie było bowiem tak, w epoce stalinowskiej, by wolno było każdemu cytować dowolnie Marksa, Lenina czy nawet Stalina samego; marksizm-leninizm zawierał tylko te cytaty, a w każdym razie zgodne z aktualnie przezeń autoryzowaną doktryną.

Słowem, równanie do powyższej Stalina reguły można zapisać mniej więcej tak: prawda = światopogląd proletariatu = marksizm = światopogląd partii = orzeczenia kierownictwa partii = orzeczenia wodza.

Od powyższego wolę znaczniej bolączki astronauty w 'Katarze'.

Post był edytowany 2013-03-04 21:17:47

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.