Właśnie diabeł przykrył szufladkę na filtry od Magnifaxa 3a, który trzymałem jako backup. Teraz muszę porobić foty (styki + ew. małe powiększenia).

No i brak szufladki najpierw mnie nastroił na nie, ale potem pomyślałem, że do styków lub powiększeń, o ile nie użyję filtrów, brak szufladki powinien nie być kłopotem - o ile zakleję dziurę czarną folią i o ile się ona nie sfajczy od nagrzania obudowy M3a. Nie wiem na 100%, ale chyba na rozkład światła via kondensator ona nie wpływa?

Pytanie do Was, Braci i Sióstr po Ciemnej Stronie - czy czegoś nie przeoczyłem w rozumowaniu? Wolę się upewnić, żeby nie stracić kilku godzin na darmo na dojazd i pracę.

A w międzyczasie będę szukał szufladki nieszczęsnej...



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com