Awatar blues

Gdzie kupić odbitki kolekcjonerskie/artystyczne

blues 47

Mam duży problem, zostałem poproszony o pomoc w zakupie na prezent odbitki, najlepiej czarno białej. najlepiej młodego, ale dobrze zapowiadającego się fotografika, Budżet do 800 zł.
Polećcie przede wszystkim jakieś nazwiska, jakąś galerię, przejrzałem internet, ale ten rynek jest mi zupełnie obcy, a osoba która ma to dostać nie jest kolekcjonerem, ale ma pojęcie o fotografii i ma już kilka na ścianie.

Odpowiedzi 47

Awatar Pet
Pet

No pewnie, że nie. Ceci est une pipe. Na pierwszy rzut oka wiać.

Awatar janus
janus

Pet napisał(a):
To wyłamane oparcie od krzesła. Znam się na tych rzeczach.



Skad! To nie jest krzeslo!

Awatar jarek
jarek

Wszystkie te gadki o wysokich cenach, to typowe podejście od końca.
Można to nazwać artystyczną emeryturą, a na emeryturę trzeba pracować.
Picasso brał ciężką forsę za kawałek kartki zagryzmolonej, ale harował na to 40 lat.
To ostatni etap.

Dziś wielu artystów chce od razu mieć złote góry i ekspozycje w galeriach oraz muzeach jak
Andrzej Sobiepan z Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
Chcecie z tego żyć? Świetnie. Ale po kolei.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar rbit9n
rbit9n

dziękuję za zaproszenie, ale nie mogę skorzystać. lekarz kazał mi unikać takich emocji.

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
to tak jak ja na zawodach szachowych.


No to wybierz termin z tych tutaj i przyjeżdżaj mi pokibicować.
Tylko jeszcze nie wiem czy w najbliższą niedzielę gramy - potencjalny rywal jak dotąd nie potwierdził startu.

Awatar rbit9n
rbit9n

to tak jak ja na zawodach szachowych.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
Pet napisał:

To żaden grzebień... nawet egipski. To wyłamane oparcie od krzesła. Znam się na tych rzeczach.

nie podejrzewałem, że wyłamujesz fotele na meczach piłkarskich.


Na meczach piłkarskich to nie, ale na zawodach ping-pongowych dostaję małpiego rozumu.

Awatar rbit9n
rbit9n

Pet napisał:

To żaden grzebień... nawet egipski. To wyłamane oparcie od krzesła. Znam się na tych rzeczach.

nie podejrzewałem, że wyłamujesz fotele na meczach piłkarskich.

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
I znowu rozczarowanie...
Czy tak naprawdę wygląda tranzystor?
To ja już wolę normalny egipski grzebień, nawet jeśli używany, za przeproszeniem, pardą.





To żaden grzebień... nawet egipski. To wyłamane oparcie od krzesła. Znam się na tych rzeczach.

Awatar Gata
Gata

sej napisał:
tutaj


urzekły mnie zdjęcia Kropata

Awatar rbit9n
rbit9n

a u nasz w sklepie osiedlowym, mięso czerwone wołowe wykładają na liście kapusty włoskiej. bardzo to się ładnie komponuje, ciemna zieleń włoskiej kapusty i żywa czerwień wyciekająca z wołowiny. jak ostatnio kupowałem udziec, aż żałowałem, że nie mam przy sobie aparatu, taa...

Awatar sweetek
sweetek

robiłem kiedyś opakowania na Ukrainę i Mołdawię, gość płacił mi winem i czekoladą. Nie wiem jak to robił, ale potrafił przywieźć 200 butelek wina bez żadnego clenia... i to wielokrotnie..
Dobre czasy....

Awatar babcia
babcia

kiedys zostalam zatrudniona w Makro i otrzymywalam za to kapuste

Awatar janus
janus

I znowu rozczarowanie...
Czy tak naprawdę wygląda tranzystor?
To ja już wolę normalny egipski grzebień, nawet jeśli używany, za przeproszeniem, pardą.



Z kolei to, co opisałeś jako tranzystory wojskowe, nie jest podobne w ogóle do niczego. Obstawiam, że te przedmioty tak naprawdę nie istnieją, no bo nie ma rzeczy, która nie przypominałaby choć trochę innej rzeczy (do niej podobnej).

Awatar rbit9n
rbit9n


na przykład ten z dziurką jest dla kobiet, a ten cały metalowy dla maczo. możesz wybrać tan najmniejszy, ale uprzedzam, ten jest dla dzieci do lat trzech.


jest też kolekcja dla odbywających zasadniczą służbę wojskową.


z cukierków w prylu, to ja jadłem tylko czechosłowackie. szczególnie mi smakowały kurz móżdżki. pewnie dzięki temu taki wyszczekany jetem. hmmm... to chyba nie były kurze w takim razie.

Awatar janus
janus

Dla mnie może być i tranzystor, o ile będzie miał podobnie ładne poprzeczne paski.
Nie jestem pewien, czy widziałem kiedyś tranzystor, ale sama nazwa jest dość ładna.

U mnie wyroby z NRD traktowało się raczej z przymrużeniem oka.
Wyjątkiem były Salamandry i gumisie tonkane w talku.
Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy spróbowałem Haribo, poczułem się oszukany.

Awatar rbit9n
rbit9n

zegarki ruhla to cudowny enerdowski wynalazek. dzięki temu, że na łożyskach nie ma kamieni (czy jakoś tak), są praktycznie nienaprawialne, bowiem łożysko bez kamieni, się wyciera i nie da się tego naprawić.

teraz zgodnie z duchem czasów, modne jest nosić w klapie tranzystor.

Awatar janus
janus

Właśnie parę dni temu wyczytałem, że polscy himalaiści wozili swego czasu zegarki Ruhla do Nepalu i okolic, aby finansować wyprawy górskie.
(Ech, chyba zacznę znowu ubierać się na "bieszczadzkiego studenta" i nosić opornik, tyle że już mi się chyba oponować nie chce.)

Aha. A żeby nie było, że dużo słów, a nic o zdjęciu:
Czy dasz wiarę, że to urządzenie, co widać na zdjęciu Sandera, stosuje się po dziś dzień? Widziałem je kiedyś w jakiejś niemieckiej hotelowej kuchni, na jednym z ostatnich szczebli mojej kariery od pucybuta do pomywacza.

Post był edytowany 2013-01-01 00:50:04

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.