Te napierdalanki?
Te exodusy i jednak powroty?
Te przekonywania?
Te obrażania?
Te .... "wreszcie znalazłem powód, żeby łaskawie się zalogować"?
Te 90% o dupie maryni pod zdjęciem?

Kurwa mać, ale problemy, prawie egzystencjalne.
Jak dzieci.

Jako fotoamator lubiący i filmy i matrycę cyfrową mam już przesyt.