Awatar studhent

fajny tekst na KenRockwell

studhent 88

http://www.kenrockwell.com/tech/why-we-love-film.htm

Odpowiedzi 88

Awatar implicite
implicite

RagnarokIII napisał:
noritsu-koki napisał:

Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?


Nie to nie zupełnie tak, bateria podpięta cały czas do zasilania, bez przerwy się doładowuje i traci swą pojemność. Z zasady oszczędności baterii wyjmuje się ją podczas takiego użytkowania jaki opisałeś.

Czy to znaczy, że używając laptopa stacjonarnie można po prostu wyjąć baterię? Ot, tak? Że wręcz jest to zalecane?



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rbit9n napisał(a):
w końcu zgoda między nami, bym się upił z tego powodu, ale [url=https://www.youtube.com/watch?v=1LBSHDeREJg]śliska dzisiaj droga.


Ja tam zawsze do zgody dążę, naprawdę.
Pozdrawiam.

Awatar rbit9n
rbit9n

w końcu zgoda między nami, bym się upił z tego powodu, ale śliska dzisiaj droga.

noritsu-koki napisał:
No ale mi po roku trzyma 25 minut, coś jest nie halo w takim układzie. W poprzednim lapie do takiego stopnia roztentegowania baterii doszedłem po dwóch i pół roku użytkowania.


marketing i zarządzanie. zależy Ci? to kupisz nową baterię za połowę ceny laptopa. nie zależy? kup sobie ups'a i wypnij baterię. przekładanie ogniw w baterii jest dość skomplikowane, jest wbudowany jeden układzik, który nie może się zresetować czy coś takiego. szwagier (elektronik) próbował i skończyło się na aresie 500.

Post był edytowany 2012-12-05 10:58:47

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

rbit9n napisał(a):
ależ nie! ona cały czas jest ładowana i to skraca jej żywotność. w mojej to-szybie, po 6 latach takiego użytkowania, bateria trzyma prąd jakieś 13 minut. w sumie tyle ile potrzebuję pójść do ściemni, odpalić drukarkę i wydrukować co potrzebuję.


No ale mi po roku trzyma 25 minut, coś jest nie halo w takim układzie. W poprzednim lapie do takiego stopnia roztentegowania baterii doszedłem po dwóch i pół roku użytkowania.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

noritsu-koki napisał(a):

Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?


Nie to nie zupełnie tak, bateria podpięta cały czas do zasilania, bez przerwy się doładowuje i traci swą pojemność. Z zasady oszczędności baterii wyjmuje się ją podczas takiego użytkowania jaki opisałeś.

Awatar rbit9n
rbit9n

romek napisał:
Całkiem nic się nie stało.
Nie mam nic do dodania i bez sensu by ktoś do mojej wypowiedzi dodawał coś czego nie powiedziałem.

Wczoraj w moim laptopie bateria spuchła i nadęła się jak balon.
Komputer ma 13mc-y
Przed chwilą usłyszałem, w tzw 'store', 'storze' (żeby nie popełnić faux pas i nie użyć plebejskiego 'sklepie'), że tak się zdarza ale to nie jest wina produktu. Ani nawet nie sugerowano mojej winy.
Że bywa. (Sprawdzono po numerze seryjnym, że to nie jest wina produktu). Ciekawe bardzo.
Ponieważ, zacząłem drążyć temat ów mistycznej 'złej karmy', wyjaśniając, że bateria ma niewiele ponad 60 cykli ładowania bo sprzęt 99% czasu pracuje na zasilaczu, to jednak delikatnie dano mi do zrozumienia, że to moja wina.
Bo baterie są po to żeby ich używać, a nie, nie używać.
Jak się je używa to się zużywają. A jak się ich nie używa to się psują. I dobrze że nie wybuchła.
W pierwszej chwili myślałem, że się przesłyszałem.
Mój argument, że to jest chuja warte ukojono zapewnieniami, że apple opatentowało baterię która nie wybucha.
Nie wybucha (!)

Taką to ładną poranną anegdotką chciałbym zakończyć temat porażek komunikacyjnych.
Przyznaje się z pokorą do takowych, winę biorę na siebie.

Na szczęście nic nie wybuchło.
Holla!


adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
czyli tak, w sklepie pracują goście (nikogo nie obrażając) po marketingu i turystyce, którzy nie wiedzą, że bateria na kablu też pracuje, nawet jeśli nie wyciągasz wtyczki z gniazdka. co innego, gdybyś ją wyjął z laptopa, wtedy faktycznie byłaby nieużywana, aczkolwiek by się rozładowywała. ale nieważne, akumulator nie może sobie ot tak puchnąć, to nie bateria cynkowo-węglowa.

ale to tylko moja interpretacja. przepraszam, adaptacja.


noritsu-koki napisał:
Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?


ależ nie! ona cały czas jest ładowana i to skraca jej żywotność. w mojej to-szybie, po 6 latach takiego użytkowania, bateria trzyma prąd jakieś 13 minut. w sumie tyle ile potrzebuję pójść do ściemni, odpalić drukarkę i wydrukować co potrzebuję.

Post był edytowany 2012-12-05 10:51:05

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

romek napisał(a):
Wczoraj w moim laptopie bateria spuchła i nadęła się jak balon.
Komputer ma 13mc-y
Przed chwilą usłyszałem, w tzw 'store', 'storze' (żeby nie popełnić faux pas i nie użyć plebejskiego 'sklepie'), że tak się zdarza ale to nie jest wina produktu. Ani nawet nie sugerowano mojej winy.
Że bywa. (Sprawdzono po numerze seryjnym, że to nie jest wina produktu). Ciekawe bardzo.


Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rbit9n napisał(a):

może chodziło o to, że kolega który wzywa do czytania ze zrozumieniem, zinterpretował wypowiedź Romka, tak jak mu pasowało. ze zrozumieniem rozumiesz.


To kolega niezrozumiał: napisałem "adaptacja" a więc parafrazowałem a nie interpretowałem.
Ale dajmy już spokój, ok?

Awatar romek
romek

Całkiem nic się nie stało.
Nie mam nic do dodania i bez sensu by ktoś do mojej wypowiedzi dodawał coś czego nie powiedziałem. Dlatego uznałem, że można zmazać.

Wczoraj w moim laptopie bateria spuchła i nadęła się jak balon.
Komputer ma 13mc-y
Przed chwilą usłyszałem, w tzw 'store', 'storze' (żeby nie popełnić faux pas i nie użyć plebejskiego 'sklepie'), że tak się zdarza ale to nie jest wina produktu. Ani nawet nie sugerowano mojej winy.
Że bywa. (Sprawdzono po numerze seryjnym, że to nie jest wina produktu). Ciekawe bardzo.
Ponieważ, zacząłem drążyć temat ów mistycznej 'złej karmy', wyjaśniając, że bateria ma niewiele ponad 60 cykli ładowania bo sprzęt 99% czasu pracuje na zasilaczu, to jednak delikatnie dano mi do zrozumienia, że to moja wina.
Bo baterie są po to żeby ich używać, a nie, nie używać.
Jak się je używa to się zużywają. A jak się ich nie używa to się psują. I dobrze że nie wybuchła.
W pierwszej chwili myślałem, że się przesłyszałem.
Mój argument, że to jest chuja warte ukojono zapewnieniami, że apple opatentowało baterię która nie wybucha.
Nie wybucha (!)

Taką to ładną poranną anegdotką chciałbym zakończyć temat porażek komunikacyjnych.
Przyznaje się z pokorą do takowych, winę biorę na siebie.

Na szczęście nic nie wybuchło.
Holla!

Post był edytowany 2012-12-05 10:38:30

Awatar rbit9n
rbit9n

noritsu-koki napisał:
Na tej stronie romek napisał:


Co się Romkowi stało, że pozastępował swoje wypowiedzi tym gifem ?

może chodziło o to, że kolega który wzywa do czytania ze zrozumieniem, zinterpretował wypowiedź Romka, tak jak mu pasowało. ze zrozumieniem rozumiesz.

Awatar Yoonson
Yoonson

Pet napisał:
jedno z trojga.



e... raczej stały w uczuciach jestem.

Awatar Pet
Pet

yoonson napisał(a):
widziałeś mnie ostatnio?


Jedno z dwojga! Alboś nie gej, albo masz przyklejone... albo Cię nie widziałem... to będzie jedno z trojga.

Post był edytowany 2012-12-05 09:08:33

Awatar Wodzu77
Wodzu77

Pet napisał(a):
yoonson napisał(a):
słyszałem, że są bardzo modne. mówił mi to mój przyjaciel gej. a ten zna się na modzie jak mało kto.


Ale przecież gejom bokobrody nie rosną.


grząski temat rozpoczynasz

Post był edytowany 2012-12-05 09:04:37

Awatar Yoonson
Yoonson

widziałeś mnie ostatnio?

Awatar Pet
Pet

yoonson napisał(a):
słyszałem, że są bardzo modne. mówił mi to mój przyjaciel gej. a ten zna się na modzie jak mało kto.


Ale przecież gejom bokobrody nie rosną.

Awatar Yoonson
Yoonson

oj tam, oj tam...
popieprzyły mnie się wątki
no ale po co to wszystko?
też zapuszczasz bokobrody?

słyszałem, że są bardzo modne. mówił mi to mój przyjaciel gej. a ten zna się na modzie jak mało kto.

Awatar marctwain
marctwain

Nic nie będę zamykał. Jeśli sam poczułeś, że ma to coś wspólnego z Tobą to juz nie mój problem. Piszę bez międzywierszów.
Pozdrawiam po erbitowsku

Awatar Yoonson
Yoonson

No tak... tylko wydaj mnie się, że to, co napisałeś w pierwszym poście (i samo założenie tego tematu na forum) pozostaje w sprzeczności z tym co napisałeś teraz...
Zapytam - po co ta podnieta? Co chcesz tym osiągnąć? Do kogo to adresujesz?
Ja się już pogubiłem.

albo nie, nie odpowiadaj.
nie bijmy już piany.


może jako założyciel - ogłoś zamknięcie tego wątku, co?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.