Za sprawą okazyjnego wejścia w posiadanie STARTA 66 zamierzam znów spróbować się ze średnim formatem po 20-stu paru latach. Lubitel przez te lata śpi na półce.Ale mam dylemat czy do niego wrócić. Obszedłem wszystkie laby w moim mieście i nikt nie chce zeskanować 120-tki. Wywołam sam ( też pierwszy raz od tak wielu lat... może się uda)ale gorzej ze skanowaniem. Na skaner do 6x6 teraz mnie nie stać. Czy możecie mi dać namiary na jakieś tanie skanowanie? Pewnie nie będzie to duża ilość negatywów,przynajmniej na początek.
Z tym problemem wiąże się moja decyzja co do zakupu jakiegoś średniego formatu.Obserwuje na allegro kieva 60,88,Pesixa ale na razie nie wiem czy po zakupie nie będzie następnym pułkownikiem ( z braku możliwości zeskanowania).
Proszę o pomoc i pozdrawiam.