Dwie przegadane noce - przy okazji spotkania trojga identyfikujących się z AT ludzi - ośmiela mnie do podsumowania zapamiętanych, burzliwie toczonych nocnych dyskusji. Podsumowanie to, może wnieść świeżość spojrzenia na podniesiony przez Grzesia(weesee)problem i troszeczkę uporządkować chaos dyskusji. Podsumowanie ma formę opisu hasła słownika który od dawna redaguję. Uczestników owych nocnych dyskusji, proszę o złożenia veta w przypadku niezgody z treścią podsumowania, lub uzupełnień w przypadku jego nadmiernych uproszczeń.
sej

DOBRA FOTOGRAFIA Z mulistych pokładów masowej nadprodukcji zdjęć, dość łatwo można wydobyć dobrą fotografię. Należy na nią spojrzeć z odległości korygującej naszą wadę wzroku… Tak, to oczywiście żart – zwykle jest trudniej.
Oceniając fotografię, nie patrzmy na nią jak na dokument - dowód istnienia przedmiotu z fotografii. Fotografia jest tylko śladem przedmiotu i tajemnicą okoliczności jej powstania. Fotografia nie udziela odpowiedzi, tylko szuka kontaktu w naszej wrażliwości. Pierwszym pytaniem niewymagającego widza – wiodącym na manowce - jest pytanie o realizm. Olejmy to pytanie. Szukajmy dowodów wyobraźni fotografa i ustalmy, czy w tej wyobraźni panuje porządek i konsekwencja. Dobra fotografia destabilizuje nasze nawyki i przyzwyczajenia do szanowania prawdy za wszelką cenę. W towarzystwie dobrej fotografii wolimy od beznamiętnej prawdy: fantazjowanie, marzenia, filozofowanie, medytacje. Cieszymy się zdziwieniem i odkrywamy skłonności do refleksji.
Nie rozpraszajmy się oceną warsztatu fotografa. Dobry warsztat konstatujemy mimochodem. Wiemy, że jest tylko środkiem do fotograficznego celu. Nie szukajmy śladów obróbki w ciemni, w PS. Każdy sposób przetwarzania negatywu jest procesem twórczym i usprawiedliwia wynik - akceptowany przez widza. Szukajmy natomiast z namysłem; narracji przemawiającej z fotografii, albo poddajmy się olśnieniu które nie wymaga żadnych uzasadnień i przemyśleń.