Chyba nie musze zaznaczac ze to OT?
Tak sobie pomyslalem, ze zyjemy w arcyciekawych czasach i milo byloby pogawedzic w przyjaznym gronie o tym co sie wokol nas dzieje. Mam na mysli zbieg kilku okolicznosci, które juz spowodowaly, ze obecne pokolenie zyje na nizszym poziomie niz kilka poprzednich, a moze byc znacznie gorzej.
Jakkolwiek tytul watku mozecie uznac za kontrowersyjny, trudno w krótkim zdaniu umiescic skale obecnych zmian. W moim odczuciu jestesmy swiadkami najwiekszego zamieszania od czasów II wojny swiatowej.
Dla tych szczesliwców, którzy mogli przeoczyc, kilka kluczowych punktów:
1) Pekniecie banki na rynku nieruchomosci w USA - 2008. Jego geneze doskonale opisuje film "Inside Job" ("Szwindel - Anatomia Kryzysu").
2) Od kilku lat znajdujemy sie w szczycie produkcji konwencjonalnej (taniej) ropy. Co to oznacza? Jej cena bedzie juz tylko rosla i bedzie dyktowala mozliwosci ludzkiej cywilizacji przez nastepne dziesiecio- a moze i stulecia.
Ogólnie na temat problemu:
http://peakoil.pl
Szybki podglad na cene crude oil:
http://www.oil-price.net/
3. Rozpad strefy Euro. Ten, z racji czestych nudów w korporacji, sledze dosc intensywnie ostatnio.
Dodajmy do tego zblizajacy sie w USA "fiscal cliff" -- podwyzka podatków od stycznia 2013 i zastraszajace zadluzenie tego kraju. Drukowanie dolarów niestety jest slaba recepta w okresie wysychajacych studni z ropa na Bliskim Wschodzie.
Do tego polecam kazdemu swietny film "Spisek zarówkowy" (dostepny na YT).
Spisek zarówkowy
Ciekaw jestem do Wy na to i czy bawiliscie sie w zgadywanie scenariuszy na, powiedzmy, najblizsze 10 lat?
Simple Money Planner