Komentarze pod „Upiorem” zainspirowały mnie do zrobienia małego internetowego rozpoznania co jest w fotografii uważane za banał i wyeksploatowane do cna. Z trzech niezależnych spisów fotobanałów wydestylowałem grupę tematów, których pstrykać nie należy pod karą grzywny lub chłosty:

- wschód słońca
- zachód słońca
- fale/wodospady na długich czasach
- fotografia uliczna z motywem człowieka na tle ściany
- modelka wchodząca do wody
- modelka wychodząca z wody
- jako wariację nt. powyższego dodaję upiora w wannie
- zwerzęta, w szczególności:
- koty
- smutne dzieci w biednych krajach
- radosne dzieci w biednych krajach
- dzieci w ogóle
- bezdomni
- rośliny
- owady na roślinach (robal na niedzielę, anyone?)
- stare pojazdy
- pojazdy porzucone i zapomniane, zwłaszcza w dziczy
- opuszczone budynki
- akty w opuszczonych budynkach
- fetysz
- pływadła
- izolacja koloru (ze względu na analogowy charakter strony niespotykana na AT)
- kobiety w ciąży a’la zdjęcie Demi Moore autorstwa Annie Leibovitz
- kobiety w ciąży w ogóle
- park jesienią
- opadające liście
- drzewo na polu
- bele/snopki
- rower przy scianie
- kolekcja aparatów
- ławki
- huśtawki
- pociągi
- tory
- modelka naciągająca koszulkę/sweter
- jedzenie
- portret z aparatem
- autoportret z aparatem
- cień-serce z obrączki między stronami książki (to się faktycznie nie zdarza na AT)
- krajobraz z perspektywy żaby
- samotny dom
- góry
- jeziora
- morze
- palacze papierosów
- człowiek z parasolem w deszczu
- rozmycie w ruchu
- martwe owady (?)
- odbicie w kałuży
- odbicie w szybie
- krople deszczu na szkle
- filiżanki
- suszące się pranie
- nagrobki
- gotyckie modelki
- filmy w lodówce
- samoloty i oczywiście
- gołe baby

Pewnie o połowie zapomniałem. Proponuję pójść o krok dalej i nie tylko rozbudować tę listę o kolejne pozycje, wzorem Alfabetu ATisty, ale równolegle stworzyć listę tematów świeżych. Najbardziej oryginalne, niewyeksploatowane propozycje nagrodzone zostaną zdjęciem wyizolowanego kolorystycznie czarnego kota w opuszczonym domu o zachodzie słońca.