Bracia. I siostry.
Próbuję właśnie odkręcić superfixa, który stał był nieodkręcany kilka miechów. I zaraz mnie zczyści - nie dyga, skacze zakrętka po tej terkotce i ni wała. Uprzedzam - próbowałem lekko, mocno, szybko, wolno, przez szmatę, przez jedwab, pod wodą i na mrozie. Chodzi mi o NAPRAWDĘ sprawdzony patent.
Pozdro pińcet!



http://www.flickr.com/photos/peludito/