by osiągnąć taki efekt? Skan z odbitki z tego co widać, widać że było chyba grzebane przy płaszczyźnie ostrości. Ton i kontrast (piękna tonalność) pozostaje dla mnie osobiście zagadką. Kiedyś to cuda robili!
Negatywy wywoływano indywidualnie, najczęściej w kuwecie, w wolno (długo) pracującym wywoływaczu, podglądając od czasu do czasu postępy procesu przy ciemnozielonej żarówce. Papiery były bardzo tolerancyjne - można było regulować efekt końcowy dobierając czas naświetlania i czas wywoływania w dość dużym zakresie. Wprowadzenie ostrych reżimów dotyczących czasów i temperatur wiązało się ze zautomatyzowaniem procesów obróbki w laboratoriach i dążeniem do uzyskania dokładnej powtarzalności. Dlatego też współczesnego plastikowego multigrejda nie "pociągnie się" zbytnio w wywoływaczu, bo mu to raczej zaszkodzi.
Dzisiaj nie robia bo sie nie chce...nic tu magicznego nie ma. Wielki format wiec malutka glebia ostrosci Mozna dodac miekki rysunek starego szkla Delikatnie wywolany negatyw i porzadnie naswietlony Koniec czarow