Awatar bavarsky

Co właśnie czytacie?

bavarsky 784

Ha!, a ja właśnie skończyłem czytać zajmujący -acz przykrótki - artykuł rotmistrza 7 pułku ułanów Bronisława Rakowskiego, o bitwie z Litwinami pod Kodzi, 22 września 1922 r.
Ciekawe są wnioski uczestnika owych zdarzeń iż to "Żołnierz litewski górował natomiast lepszą bronią palną i wyszkoleniem strzeleckim" - no i burzy mi to utarty światopogląd.
Z tym że parę zdań potem... równowaga dochodzi do stałego pionu ot bowiem po natarciu 3 szwadronu na ową wiochę, wyparł tenże podparty 4 szwadronem pododdziały 8 pp litewskiej. I tak droga do Kopciowa przez strumyk Marycha biegła otworem

I tylko dziw bierze gdy sobie nucę mą żurawiejkę o "siódemce":
A pułk siódmy to zasrańce,
Pogubili w boju lance.

Z nosacizny konie giną,
Ale chodzą z dumną miną.

Albośmy to jacy tacy,
My ułani - Beliniacy.

Rąbią szablą w każdym ścisku,
Siódmy - dzielny, stoi w Mińsku.

Mazowszaki, czy wy wiecie,
Kto w galopie robi dziecię?

Odpowiedzi 784

Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Freuda czyta się łatwiej.


Przerabiając coś w oderwaniu od własnej "bazy" dociekań, a przez wkroczenie na niezbadany teren, spowolnienie wynika z tego iż dociekliwy czytelnik stara się poznać pełne spektrum różnych spraw opisanych pobieżnie w opracowaniu które zakłada że ta wiedza czytelnikowi jest już znana. Tylko w ten sposób zbuduje się fundament dla danego tematu.
A moje braki zwłaszcza w filozofii XIX stulecia były ogromne.

W międzyczasie gdy "czytałem" Kołakowskiego przerobiłem sporą cześć tomów Lenia, Kapitał Marska, biografie Trockiego, Stalina, Lenina, Marksa; przypomniałem sobie Tatarkiewicza [ponownie od czasów liceum], kilkanaście opracowań przyczynkarskich tyczących problematyki np. wojny 1905 r. itp.

Takich książek nie czyta się na akord, Bazylowa Historię Rosji czytałem w podobny sposób przez 4 lata?

Pozdr.

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
Książka książce nie jest równa. Inaczej czyta się rozprawę naukową; nawet popularnonaukową inaczej powieść dajmy na to Hellera.
Kołakowskiego trzy tomy głównych nurtów marksizmu, czytałem niegdyś równo [+/-] rok, gdy okazało się że musiałem toczyć często 'potyczki' np. o „filozofię czynu” Hessa i „alienację religijną” Feuerbacha.

W jednej książce, bodaj Lorenza, jest opis eksperymentu. Poddano badaniom encefalografem mózg człowieka, któremu dano do czytania najpierw Kanta, a potem Freuda. Wynik raczej nie zaskoczył. Freuda czyta się łatwiej.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

Książka książce nie jest równa. Inaczej czyta się rozprawę naukową; nawet popularnonaukową inaczej powieść dajmy na to Hellera.
Kołakowskiego trzy tomy głównych nurtów marksizmu, czytałem niegdyś równo [+/-] rok, gdy okazało się że musiałem toczyć często "potyczki" np. o „filozofię czynu” Hessa i „alienację religijną” Feuerbacha.

Post był edytowany 2013-03-12 19:43:11

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
rbit9n napisał:
implicite napisał:
Kiedyś 'Biegunów' Tokarczuk przeczytałem w jeden dzień, a książka ma bite 600 stron. Rewelacja.

Może trochę przesadziłem, ale...

a ja 'lalkę' kiedyś przeczytałem w 8 godzin. całą. od deski, do deski. no, ale Prus, to Prus.


a ja przeczytalem 'Noce i dnie' w jeden weekend ..w pon. miałem klasówkę z tego

Cóż to za przechwałki?

Ja kiedyś czytałem jedną książkę i jej do dzisiaj nie skończyłem.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
cichy70 napisał:

chyba dmuchałem chciałeś napisać, i nie lalkę tylko materac.
+
nie stać mnie na materac. wszystkie pieniędze przetraciłem na mirabelki i szczaw.


aha, a teraz staram się czytać 'demokratora' Goćka, a zanabyłem jeszcze 'montaż' Volkoffa. ha!


a Wieżę Komunistów i Obywatela już czytał?

Awatar rbit9n
rbit9n

cichy70 napisał:

chyba dmuchałem chciałeś napisać, i nie lalkę tylko materac.
+
nie stać mnie na materac. wszystkie pieniędze przetraciłem na mirabelki i szczaw.


aha, a teraz staram się czytać "demokratora" Goćka, a zanabyłem jeszcze "montaż" Volkoffa. ha!

Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
implicite napisał:
Kiedyś 'Biegunów' Tokarczuk przeczytałem w jeden dzień, a książka ma bite 600 stron. Rewelacja.

Może trochę przesadziłem, ale...

a ja 'lalkę' kiedyś przeczytałem w 8 godzin. całą. od deski, do deski. no, ale Prus, to Prus.


a ja przeczytalem "Noce i dnie" w jeden weekend ..w pon. miałem klasówkę z tego

Awatar cichy70
cichy70

rbit9n napisał(a):

a ja 'lalkę' kiedyś przeczytałem w 8 godzin. całą. od deski, do deski. no, ale Prus, to Prus.


chyba dmuchałem chciałeś napisać, i nie lalkę tylko materac.

Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
Kiedyś 'Biegunów' Tokarczuk przeczytałem w jeden dzień, a książka ma bite 600 stron. Rewelacja.

Może trochę przesadziłem, ale...

a ja "lalkę" kiedyś przeczytałem w 8 godzin. całą. od deski, do deski. no, ale Prus, to Prus.

Awatar bolas
bolas

Droga na słowackie piwko Znam, znam - dryptałem tam sobie w lipcu, zacne okolice.
Szkoda, że historia je w pień wycieła, bo bardzo malownicze, a zostały raptem 2-3 domy z dwóch wsi.



Łódź okiem przechodnia
Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
hmm, a co powiecie na 'Dziennik Mistrza i Małgorzaty' Michaiła i Jeleny Bułhakowowów.


Jak najbardziej.

Awatar Steuermann
Steuermann

bolas napisał(a):
Lipowiec/Czeremcha ? ...

Jest jak piszesz. Moje wakacyjne okolice.



Dick Laurent is dead.
Awatar Steuermann
Steuermann

Gata napisał(a):
... 'Jadąc do Babadag' też mnie wciągnęło.


Również pojechałem dalej.



Dick Laurent is dead.
Awatar hobbes
hobbes

hmm, a co powiecie na "Dziennik Mistrza i Małgorzaty" Michaiła i Jeleny Bułhakowowów.

Awatar Grisza
Grisza

jac123 napisał(a):
Stasiuk przed unią europejską był ok, ale ostatnie prace mi jakoś średnio podeszły.

A ja uważam dokładnie na odwrót

cichy70 napisał(a):
bije na głowę 90% współczesnych psudo "pisarzy" typu pilch, tokarczuk,
stasiuk, gretkowska i cała reszta tych pseudo filozofów.

Niziurskiego nie pamiętam za bardzo, Sposób na Alcybiadesa mi się podobał w 6 klasie SP, ale to nie ten ciężar gatunkowy co Pilch, czy Stasiuk. Tokarczuk i Gretkowska do mnie nie trafiają. "Tysiąc spokojnych miast" Pilcha to bardzo porządna literatura naładowana humorem.

Awatar jac123
jac123

Stasiuk przed unią europejską był ok, ale ostatnie prace mi jakoś średnio podeszły.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar implicite
implicite

Kiedyś "Biegunów" Tokarczuk przeczytałem w jeden dzień, a książka ma bite 600 stron. Rewelacja.

Może trochę przesadziłem, ale...



Wstęp do wątpienia
Awatar jarek
jarek

Ale to tak trochę sam sobie po głowie walisz teraz



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar cichy70
cichy70

implicite napisał(a):
cichy70 napisał:
jarek napisał:
Niziurski jest ok.

bije na głowę 90% współczesnych psudo 'pisarzy' typu pilch, tokarczuk,
stasiuk, gretkowska i cała reszta tych pseudo filozofów.

To opinia czytelnika?

no nie dałem rady zmęczyć żadnego z tych wiekopomnych pisarzy do końca
ale próbowałem, walka była strasznie, niestety przegrałem ją. widaż nie znam się
kompletnie na pisarstwie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.