Ha!, a ja właśnie skończyłem czytać zajmujący -acz przykrótki - artykuł rotmistrza 7 pułku ułanów Bronisława Rakowskiego, o bitwie z Litwinami pod Kodzi, 22 września 1922 r.
Ciekawe są wnioski uczestnika owych zdarzeń iż to "Żołnierz litewski górował natomiast lepszą bronią palną i wyszkoleniem strzeleckim" - no i burzy mi to utarty światopogląd.
Z tym że parę zdań potem... równowaga dochodzi do stałego pionu ot bowiem po natarciu 3 szwadronu na ową wiochę, wyparł tenże podparty 4 szwadronem pododdziały 8 pp litewskiej. I tak droga do Kopciowa przez strumyk Marycha biegła otworem

I tylko dziw bierze gdy sobie nucę mą żurawiejkę o "siódemce":
A pułk siódmy to zasrańce,
Pogubili w boju lance.

Z nosacizny konie giną,
Ale chodzą z dumną miną.

Albośmy to jacy tacy,
My ułani - Beliniacy.

Rąbią szablą w każdym ścisku,
Siódmy - dzielny, stoi w Mińsku.

Mazowszaki, czy wy wiecie,
Kto w galopie robi dziecię?