Awatar esoy

PIWO

esoy 113

da się zauważyć, iż jakiś czas temu, nastąpił wykwit sklepów i pubów z piwami regionalnych browarów. cóż, żeby zasmakować we wszystkich, potrzeba nie lada czasu, funduszy i... brzucha Obecnie, w mojej okolicy (sosnowiec, dąbrowa górnicza, katowice, mysłowice) znam co najmniej sześć sklepów i z tuzin knajp, gdzie uraczyć się można bogatą gamą tych trunków, ale z racji różnorodności gatunków/rodzajów, ciężko wybrać przynajmniej te trzy/cztery piwa, które smakują najbardziej. i bynajmniej nie chodzi mi tu o ranking "które najlepsze", bo wiadomo - co gust to gust, chciałbym jedynie poznać te, które warte są spróbowania (ktoś zapewne powie, "warto spróbować wszystkie", i tu odsyłam do tego co napisałem troszkę wcześniej). Dzisiaj, na ten przykład, miałem do spróbowania piwa o nazwie: "Krakowiak Nieklarowany" browaru Południe (Kraków) oraz "Dymy marcowe" browaru Pinta (Zawiercie) a obecnie mój kufel zawiera piwo "Orkiszowe z miodem" browaru Kormoran (Olsztyn). Za to parę dni temu uraczyłem się piwem "Miłosław pilzner" browaru Fortuna (Miłosław) i "Raciborskie Zielone" browaru Zamkowy (Racibórz).
Generalnie... nie jestem znawcą tematu, ale z tego co do tej pory udało mi się skosztować, prym wiedzie (z tych bardziej dostępnych) ów Zielone z Raciborza które w istocie ma barwę zieloną, oraz Dymy Marcowe browaru Pinta, które urzekło mnie swym wspaniałym, wędzonym smakiem (pomijam tu oczywiście piwa zagraniczne, bo zrobiłby się temat rzeka). Jeśli i wam udało się zasmakować czegoś naprawdę ciekawego, chętnie wzbogaciłbym swoją wiedzę na ten temat i o ile możliwości pozwolą - poznałbym osobiście te piwa które uważacie za godne poznania.

Odpowiedzi 113

Awatar rbit9n
rbit9n

czarnobialykwadrat napisał:

w średniowieczu mieli na takie pierdolenie super niezawodny sposób...






ja perły eksport nie piję, za mało skarpetą bije, ale widzę że większości populacji smakuje, zwłaszcza tej nie z Lubelszczyzny. wyjątkiem jest może niepasteryzowana, która chyba przez modę, smakuje wszystkim.
druga sprawa, to taka, że u nasz wszystkie perły i trybunalskie są bezzwrotne, co nie ma sensu dla mnie, jak patrzę na popularność tych piw w Rzeszowiu.
no i po trzecie w temacie perły, w tuskaczu na półce z perłą jest naklejka "z naszego regionu", co mnie dziwi, bo nie wiedziałem, że Rzeszów leży na Lubelszczyźnie, ale nieważne.

a co do piw polecanych, to oczywiście ciechany, kormorany, czeskie (koziołek, czarna góra, radegast...), lwiwśkie. a z Miłosławów polecam czarną fortunę, która zawiera ekstrakt z orzeszków coli, dzięki czemu nie usypia tak jak inne piwka. ha!

Awatar peryskop
peryskop

WIATRAK napisał(a):
końskich szczyn pod nazwą handlową Perła Export w zielonych BEZZWROTNYCH butelkach.


zgadzam się z przedmówcą - jeśli perła to tylko



pole w kadrze
Awatar WIATRAK
WIATRAK

Jak przy piwie jesteśmy to uważam, że lubelskiej Perle należałby się totalny bojkot za wprowadzenie na rynek końskich szczyn pod nazwą handlową Perła Export w zielonych BEZZWROTNYCH butelkach. Teraz każdy kąt Lublina jest zasrany walającymi się dosłownie wszędzie zielonymi butelkami.

Post był edytowany 2012-07-20 12:24:52



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

taeda napisał(a):
Czy wyście wszyscy kompletnie zwariowali ?
Nie istnieje żadne piwo !
Ta ogromna ilość gatunków i ilość ogółem ( w litrach) jest nie do osiągnięcia z kilku browarów.
Tak zwane PIWO to bełt chemiczny uzyskiwany z koncentratów jakie przywożone są do nas z zagranicy w małych beczkach (zwykle z południa i zachodu).
Nie istnieją browary pokazywane wam w telewizji. To taka lipa.
Nie istnieje taka masa gatunków i odmian____to tylko roztwory dobarwiane inaczej i z dodatkiem ESTRÓW zapachowych żeby zamarkować inność.
Pamiętajmy, że estry są najbardziej rakotwórczymi substancjami w przyrodzie (z powodu specyfiki wiązań chemicznych).
Olbrzymie ilości piwa na rynku (podobnie jak ilości mózgojebów) to działalność okupanta wymierzona w zdrowie narodu. W tych napojach są UZALEŻNIACZE celowo dodawane , żeby głupi słowianin chlał aż do zrzygania się.
Nie wiadomo co wogóle jest jeszcze dodawane__to wymaga analiz prowadzonych przez niezależne ośrodki.
Piwo w rozumieniu historycznym to jest co innego. Wymaga ono wielkiego nakładu pracy i wydajność średniego browaru jst __w zasadzie __niewielka bo cykl produkcji trwa szereg dni.
Nijak to się nie ma do wielkiej ilości wynalazku chlanej przez debili w Polsce
obecnej.

A wy się interesowaliście tym , ile jest w Polsce jęczmienia na polach ? A ile jest chmielu i jakie z nim problemy ? I na ile to wystarcza produkcji finalnej ?
Może byście się puknęli w baniaki i przynajmniej nie szli na rękę agenturze , która poprzez takie wynalazki zrobi z was absolutnych mamrotów ?


w średniowieczu mieli na takie pierdolenie super niezawodny sposób...


Awatar orwo
orwo

taeda napisał(a):
Może byście się puknęli w baniaki


daj nam przykład, wodzu

Awatar peryskop
peryskop

taeda napisał(a):
Czy wyście wszyscy kompletnie zwariowali ?...


no to nie pij nikt ci nie każe - zdrowie



pole w kadrze
Awatar Pet
Pet

taeda napisał(a):
Czy wyście wszyscy kompletnie zwariowali ?
Nie istnieje żadne piwo !
Ta ogromna ilość gatunków i ilość ogółem ( w litrach) jest nie do osiągnięcia z kilku browarów.
Tak zwane PIWO to bełt chemiczny uzyskiwany z koncentratów jakie przywożone są do nas z zagranicy w małych beczkach (zwykle z południa i zachodu).
Nie istnieją browary pokazywane wam w telewizji. To taka lipa.
Nie istnieje taka masa gatunków i odmian____to tylko roztwory dobarwiane inaczej i z dodatkiem ESTRÓW zapachowych żeby zamarkować inność.
Pamiętajmy, że estry są najbardziej rakotwórczymi substancjami w przyrodzie (z powodu specyfiki wiązań chemicznych).
Olbrzymie ilości piwa na rynku (podobnie jak ilości mózgojebów) to działalność okupanta wymierzona w zdrowie narodu. W tych napojach są UZALEŻNIACZE celowo dodawane , żeby głupi słowianin chlał aż do zrzygania się.
Nie wiadomo co wogóle jest jeszcze dodawane__to wymaga analiz prowadzonych przez niezależne ośrodki.
Piwo w rozumieniu historycznym to jest co innego. Wymaga ono wielkiego nakładu pracy i wydajność średniego browaru jst __w zasadzie __niewielka bo cykl produkcji trwa szereg dni.
Nijak to się nie ma do wielkiej ilości wynalazku chlanej przez debili w Polsce
obecnej.

A wy się interesowaliście tym , ile jest w Polsce jęczmienia na polach ? A ile jest chmielu i jakie z nim problemy ? I na ile to wystarcza produkcji finalnej ?
Może byście się puknęli w baniaki i przynajmniej nie szli na rękę agenturze , która poprzez takie wynalazki zrobi z was absolutnych mamrotów ?


Nie denerwuj się taeda, nie trać wiary. Ja tam piwa nie lubię i w zasadzie prawie go nie piję. Także jak już cały naród się uzależni i porzyga, ja będę wciąż trwał na posterunku.

Awatar taeda
taeda

Czy wyście wszyscy kompletnie zwariowali ?
Nie istnieje żadne piwo !
Ta ogromna ilość gatunków i ilość ogółem ( w litrach) jest nie do osiągnięcia z kilku browarów.
Tak zwane PIWO to bełt chemiczny uzyskiwany z koncentratów jakie przywożone są do nas z zagranicy w małych beczkach (zwykle z południa i zachodu).
Nie istnieją browary pokazywane wam w telewizji. To taka lipa.
Nie istnieje taka masa gatunków i odmian____to tylko roztwory dobarwiane inaczej i z dodatkiem ESTRÓW zapachowych żeby zamarkować inność.
Pamiętajmy, że estry są najbardziej rakotwórczymi substancjami w przyrodzie (z powodu specyfiki wiązań chemicznych).
Olbrzymie ilości piwa na rynku (podobnie jak ilości mózgojebów) to działalność okupanta wymierzona w zdrowie narodu. W tych napojach są UZALEŻNIACZE celowo dodawane , żeby głupi słowianin chlał aż do zrzygania się.
Nie wiadomo co wogóle jest jeszcze dodawane__to wymaga analiz prowadzonych przez niezależne ośrodki.
Piwo w rozumieniu historycznym to jest co innego. Wymaga ono wielkiego nakładu pracy i wydajność średniego browaru jst __w zasadzie __niewielka bo cykl produkcji trwa szereg dni.
Nijak to się nie ma do wielkiej ilości wynalazku chlanej przez debili w Polsce
obecnej.

A wy się interesowaliście tym , ile jest w Polsce jęczmienia na polach ? A ile jest chmielu i jakie z nim problemy ? I na ile to wystarcza produkcji finalnej ?
Może byście się puknęli w baniaki i przynajmniej nie szli na rękę agenturze , która poprzez takie wynalazki zrobi z was absolutnych mamrotów ?

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Jestem miłośnikiem piw ciemnych. Niekoniecznie porterów, czy ale - lecz ciemnych (tmave, brune, dunkel). Polecam - zwłaszcza jeśli uda się komuś dostać - Fratera, albo butelkoweg Belfasta. To z polskich . Zagraniczne - cóż - trzeba znaleźć własny smak ...
ps
zielone piwo - powinno się pić wyłącznie w dniu Świętego Patryka (17 marca)



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar tomaszt81
tomaszt81

esoy napisał(a):
da się zauważyć, iż jakiś czas temu, nastąpił wykwit sklepów i pubów z piwami regionalnych browarów. cóż, żeby zasmakować we wszystkich, potrzeba nie lada czasu, funduszy i... brzucha Obecnie, w mojej okolicy (sosnowiec, dąbrowa górnicza, katowice, mysłowice) znam co najmniej sześć sklepów i z tuzin knajp, gdzie uraczyć się można bogatą gamą tych trunków, ale z racji różnorodności gatunków/rodzajów, ciężko wybrać przynajmniej te trzy/cztery piwa, które smakują najbardziej. i bynajmniej nie chodzi mi tu o ranking 'które najlepsze', bo wiadomo - co gust to gust, chciałbym jedynie poznać te, które warte są spróbowania (ktoś zapewne powie, 'warto spróbować wszystkie', i tu odsyłam do tego co napisałem troszkę wcześniej). Dzisiaj, na ten przykład, miałem do spróbowania piwa o nazwie: 'Krakowiak Nieklarowany' browaru Południe (Kraków) oraz 'Dymy marcowe' browaru Pinta (Zawiercie) a obecnie mój kufel zawiera piwo 'Orkiszowe z miodem' browaru Kormoran (Olsztyn). Za to parę dni temu uraczyłem się piwem 'Miłosław pilzner' browaru Fortuna (Miłosław) i 'Raciborskie Zielone' browaru Zamkowy (Racibórz).
Generalnie... nie jestem znawcą tematu, ale z tego co do tej pory udało mi się skosztować, prym wiedzie (z tych bardziej dostępnych) ów Zielone z Raciborza które w istocie ma barwę zieloną, oraz Dymy Marcowe browaru Pinta, które urzekło mnie swym wspaniałym, wędzonym smakiem (pomijam tu oczywiście piwa zagraniczne, bo zrobiłby się temat rzeka). Jeśli i wam udało się zasmakować czegoś naprawdę ciekawego, chętnie wzbogaciłbym swoją wiedzę na ten temat i o ile możliwości pozwolą - poznałbym osobiście te piwa które uważacie za godne poznania.


ja ostatnio winny jestem ale na pewno Ciechany, na pewno Raciborskie, i mój ulubiony Kormoran.
BTW przejedź się na granice Holendersko-Belgijską Niesamowite piwa. Każde inne, każde rewelacyjne.

Awatar miron19j
miron19j

mnie natomiast najbardziej smakuje moje piwo. Od prawie dwóch lat sam sobie robię piwo, w domu. A dokładnie w piwnicy
Wbrew pozorom jest to łatwe.

Awatar hobbes
hobbes

no nieee... wlasnie sobie zrobiłem wieczorowego Earl Greya..a tu znowu o piwie.. nie! nie pójdę już po Lwówka Ratuszowego ..na jutro będzie.

Awatar orwo
orwo

ja tam generalnie perłę i kasztelana niepasteryzowanego pijam. perłe nabywam przy okazji pobytu w tyrce, kasztelana dwa kroki od domu. w kwetii regionalnych, jak bywam w beskidzie ślaskim to oczywiście brackie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.